Maj zapowiada się nieco odmiennie. Podciąganie rynku w górę miało miejsce tym razem już w połowie miesiąca. A to może oznaczać, iż w ostatnim tygodniu maja zamiast spodziewanej przez wielu „górki”, może wykreować się „dołek”.
Rynek w taki właśnie sposób zwykle robi psikusa tym, którzy zaczynają grać pod obserwowane cykle. Mówiąc „rynek” mam na myśli kilka największych instytucji finansowych świata, które nadal rozgrywają na naszym podwórku partię szachów z pozostałymi mniej znaczącymi uczestnikami rynku (w świecie szachów nazywa się to symultana szachowa).
Szczyt lutowy został ustanowiony na wysokości 4,93 Eur/Pln. Szczyt marcowy na poziomie 4,75. Szczyt kwietniowy to 4,60. Szczyt majowy … 4,50?
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu

































































