WIG20 kontynuował w środę odbicie z okolic czteromiesięcznych minimów. Wzrosty były wprawdzie niewielkie, lecz przez całą sesję indeks utrzymywał się ponad kreską.


0,58%, tyle względem wtorkowego zamknięcia zyskał dziś WIG20. Nieco gorszy wynik, za sprawą słabszej postawy m.in. spółek średnich (-0,21%), osiągnął WIG (+0,42%). Znów rozczarowały obroty, które na szerokim rynku wyniosły ledwie 537 mln zł.
Wśród blue chipów były dziś ledwie 3 słabe ogniwa, notujące straty przekraczające 1%: Tauron, BZ WBK i PGNiG. Po drugiej stronie rynku spółek z podobną skalą wzrostów było trzykrotnie więcej. 1,1% zyskał PKO BP łączony przez Bloomberga z Raiffeisenem. O ponad 2% umocniły się papiery Lotosu i Energi, która poinformowała, że nie odkupi od Francuzów aktywów ciepłowniczych. Najlepiej spisało się LPP, którego wartość skoczyła o 4,9%. Odzieżowa spółka coraz mocniej oddala się więc od trzyletnich minimów.
PKP Cargo z kontraktem
Na szerokim rynku wyróżniała się dziś inna spółka, której akcjonariusze w ostatnich miesiącach nie mieli zbyt wielu powodów do radości. PKP Cargo przy względnie wysokich obrotach umocniło się dziś o 2,8%. Zwraca uwagę także niewielka ilość transakcji, które do wygenerowania tego obrotu wystarczyły. Spółka poinformowała dziś o podpisaniu z Eneą kontraktu wartego 37 mln zł. Przez rok PKP Cargo będzie woziło węgiel z Górnego Śląska do Kozienic.
Pod kreską sesję zakończył z kolei Ciech (-0,7%), choć rada nadzorcza spółki zaskoczyła decyzją dotyczącą dywidendy. Początkowo była ona za przeznaczeniem całego zysku na kapitał zapasowy, teraz zarekomendowała wypłatę 2,85 zł dywidendy na akcję.
Wieczorem inwestorów czeka decyzja FOMC dotycząca amerykańskich stóp procentowych. Wszystko wskazuje na to, że za oceanem decyzja o zacieśnieniu polityki zostanie odłożona w czasie. Póki co S&P500 zyskuje 0,2%.
Adam Torchała




























































