Rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył przestrzeń powietrzną Polski podczas nocnego, zmasowanego ataku Rosji na Ukrainę w czwartek – poinformował szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha. Uczynił to po tym, gdy „niezidentyfikowany obiekt” został wykryty na terenie kraju.


„To kolejny wyraźny dowód na to, że wzmocnienie ukraińskiej obrony powietrznej jest obecnie sprawą pilną i stanowi gwarancję obrony całej wspólnoty euroatlantyckiej” – oświadczył Sybiha na platformie X.
Słowa te padły po tym, gdy polskie służby o godz. 3.40 poinformowały o wykryciu „niezidentyfikowanego obiektu” na terenie kraju. Wojsko poderwało myśliwiec F-16, by rozpoznać i przechwycić obiekt, który zniknął z radarów o godz. 3.46. Prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim – poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ).
Według Ministerstwa Obrony Narodowej w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany, ani nie ucierpiał żaden obiekt. Resort dodał, że na miejsce upadku obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24 oraz służby, a sytuacja jest w trakcie wyjaśniania.
Premier Donald Tusk napisał na X, że w związku z incydentem zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON i odpowiednich służb.
Produkowany w Rosji pocisk manewrujący dalekiego zasięgu Ch-101 jest jedną z rakiet często wykorzystywanych w atakach tego kraju na Ukrainę. Służy do niszczenia obiektów lądowych na długich dystansach, jego zasięg wynosi około 2,5 tys. km, co pozwala Rosji na odpalanie tych rakiety przeciwko Ukrainie z regionu Morza Kaspijskiego, zamiast z terenów położonych bliżej frontu.

Pocisk jest odpalany z powietrza z bombowców strategicznych Tu-95MS i Tu-160. Ch-101 jest skonstruowany do przenoszenia konwencjonalnych głowic bojowych, istnieje także jego bliźniacza wersja Ch-102, zaprojektowana do głowic nuklearnych. Masa konwencjonalnej głowicy tej rakiety - to około 0,5 tony.
Według szacunków „Forbes”, koszt jednego takiego pocisku wynosi około 10–13 mln dolarów. W ciągu trwającej pełnoskalowej wojny przeciwko Ukrainie Kreml systematycznie inwestuje w jego modyfikacje. O jednej z takich zmian informowało w maju ukraińskie ministerstwo obrony, zaznaczając, że od 2022 roku przeprowadzono co najmniej cztery znaczące modernizacje pocisku. Ich celem było zwiększenie zdolności rakiety do pokonywania ukraińskiej obrony powietrznej.
Minionej nocy Rosja zaatakowała Ukrainę przy użyciu 358 środków napadu powietrznego, w tym 74 rakiet. Władze ukraińskie informowały o atakach na Lwów, a także o uderzeniach w Krzywy Róg, miasto rodzinne prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Pod atakiem znalazły się również Kijów, Połtawa, Winnica i inne regiony.(PAP)
yb/ mal/





















