REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Uderzenie w mafię lekową. Fabryka w Polsce, surowce z Chin i fikcyjna firma w Indiach

2026-04-14 08:00
publikacja
2026-04-14 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Do Sądu Okręgowego w Gliwicach trafił akt oskarżenia przeciwko 24 osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się produkcją i dystrybucją nielegalnych leków – poinformowało Centralne Biuro Śledcze Policji.

Uderzenie w mafię lekową. Fabryka w Polsce, surowce z Chin i fikcyjna firma w Indiach
Uderzenie w mafię lekową. Fabryka w Polsce, surowce z Chin i fikcyjna firma w Indiach
fot. Shutterstock AI Generator / / Shutterstock

„Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko 24 osobom podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się wprowadzaniem do obrotu podrobionych leków. W sprawę zaangażowani byli funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, Polska Agencja Antydopingowa oraz Żandarmeria Wojskowa – poinformował PAP rzecznik prasowy komendanta CBŚP kom. Krzysztof Wrześniowski.

Według ustaleń śledczych działalność przestępcza rozpoczęła się w 2018 r., a w formie zorganizowanej grupa działała w latach 2021–2024. Jej członkowie zajmowali się produkcją oraz sprzedażą hurtowych ilości podrobionych produktów leczniczych, w tym preparatów do iniekcji.

Wśród zabezpieczonych substancji znajdowały się m.in. środki psychoaktywne, steroidy anaboliczno-androgenne, hormony peptydowe i hormony wzrostu, w tym substancje zakazane w sporcie na mocy międzynarodowych regulacji antydopingowych.

Jak ustalono, substancje czynne sprowadzano z Chin, a następnie produkowano leki bez zachowania wymaganych norm sanitarnych. Gotowe preparaty sprzedawano głównie za pośrednictwem internetu, mimo że legalnie są one dostępne wyłącznie na receptę. Ich stosowanie mogło stanowić poważne zagrożenie dla zdrowia i życia.

Jak wskazał policjant, podczas jednej z realizacji w Gdańsku funkcjonariusze ujawnili dwa magazyny, w których przechowywano nielegalne leki o czarnorynkowej wartości sięgającej kilkunastu milionów złotych. Zabezpieczono także opakowania i etykiety służące do wprowadzania produktów do obrotu.

Wakacje na giełdzie

Śledczy ustalili, że grupa stosowała różne metody maskowania działalności, m.in. umieszczając na opakowaniach dane fikcyjnej firmy z siedzibą rzekomo w Indiach. Do prania pieniędzy wykorzystywano rachunki bankowe zakładane na tzw. słupy, kryptowaluty oraz przesyłki kurierskie. Łączna kwota wypranych środków przekroczyła 16 mln zł.

W związku z osiąganiem znacznych korzyści majątkowych zabezpieczono mienie podejrzanych o wartości blisko 2 mln zł. Wobec części osób sąd zastosował tymczasowe aresztowanie. (PAP)

mir/ agz/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
hylobiusnews
Należy wprowadzić jeszcze więcej przepisów, norm i standardów.
Do tego dodatkowe regulacje, zabezpieczenia i kary.
Wymagać audytów, kontroli i sprawdzeń.
Będzie wtedy bezpieczniej, wydajniej i taniej.
ozz198
No jest to trochę absurdalne, że niektóre leki które są banalne i tanie w produkcji (a część nie jest nawet szczególnie chroniona prawnie) są kompletnie niemożliwe do wprowadzenia na rynek bez dziesiątków milionów. Dlaczego? Ano, bo lobby nie pozwala.

Powiązane: Prokuratura na tropie przestępstw

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki