Uber poinformował klientów, że wprowadził preautoryzację opłaty za przejazd. To oznacza, że w chwili zamówienia Uber tymczasowo zablokuje środki w wybranej przez klienta formie płatności. Po ukończeniu przejazdu z góry ustalona kwota zostanie pobrana z konta pasażera.
"Preautoryzacja to rezerwacja środków na koncie klienta - środki nie są pobierane z konta, a jedynie zablokowane do czasu faktycznej zapłaty po przejeździe lub do czasu unieważnienia preautoryzacji.
Jeśli np. w czasie przejazdu dodasz przystanki lub zdecydujesz się na inne miejsce docelowe, na Twoim koncie bankowym mogą widnieć dwie różne pozycje dotyczące przejazdu - jedna faktycznie pobrana opłata, a druga preautoryzacja, która automatycznie zostanie unieważniona po wykonaniu przejazdu. W zależności od banku odblokowanie środków może potrwać do kilku dni" - przekazał Uber w wiadomości dla klientów.
Na razie funkcja ta została wprowadzona we wszystkich miastach oprócz Warszawy, w których działa Uber. W stolicy preautoryzacja opłat będzie działać w niedalekiej przyszłości. Firma wyjaśnia, że w przypadku odwołania przejazdu początkowa preautoryzacja zostanie unieważniona natychmiast, ale zwolnienie środków może potrwać kilka dni.
Uber wyjaśnia, że w przypadku podwójnie naliczonych opłat należy sprawdzić, czy nie nastąpiła korekta opłaty w aplikacji. "Wybierz opcję ‘Twoje przejazdy’ w menu aplikacji, aby wyświetlić historię przejazdów lub zaloguj się na riders.uber.com. Jeśli chcesz, abyśmy sprawdzili dwukrotne obciążenia, skontaktuj się z nami poprzez opcję ‘Pomoc’ w aplikacji Uber" poinformował Alex Ostrowski na blogu firmy.
WSZ





















































