Prezydent Libanu Joseph Aoun obiecał w sobotę ścigać osoby odpowiedzialne za sobotni atak na francuskich żołnierzy Tymczasowych Sił Zbrojnych ONZ (UNIFIL) na południu Libanu, w którym jeden z nich zginął, a trzech zostało rannych.


Aoun zdecydowanie potępił atak na francuski kontyngent sił UNIFIL, które „realizują na libańskim terytorium misję w służbie pokoju i stabilności” – napisano w komunikacie.
Podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem zapewnił, że „Liban nie pozwoli na jakąkolwiek pobłażliwość w ściganiu osób mających związek” z tym incydentem.
Macron poinformował na X w sobotę, że „starszy sierżant Florian Montorio z 17. Pułku Inżynierów Spadochronowych w Montauban zginął dziś rano w południowym Libanie podczas ataku na UNIFIL”. Dodał, że „wszystko wskazuje na to, iż za atakiem stoi Hezbollah”.
„Francja żąda, aby władze Libanu natychmiast aresztowały osoby odpowiedzialne za ten atak” - oświadczył.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że od północy z czwartku na piątek w Libanie będzie obowiązywało 10-dniowe zawieszenie broni. Trump uzgodnił to porozumienie z prezydentem Libanu Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.
Izrael walczył w Libanie z niekontrolowaną przez rząd w Bejrucie i wspieraną przez Iran grupa zbrojną Hezbollah.
Armia Izraela poinformowała w sobotę o przeprowadzeniu ataku na bojowników Hezbollahu, którzy zbliżyli się do sił izraelskich.
Siły Obronne Izraela (IDF) zapewniły, że ich działania nie naruszyły obowiązującego zawieszenia broni.
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz złożył kondolencje bliskim starszego sierżanta Floriana Montorii z 17. Pułku Inżynierów Spadochronowych w Montauban, który zginął w sobotę w wyniku ataku przeprowadzonego na siły pokojowe UNIFIL w Libanie.
(PAP)
mw/ jbw/ adj/






























































