REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Tokenizacja wychodzi z cienia kryptowalut. Jak będziemy kupować akcje w 2030 roku?

2026-03-06 06:00
publikacja
2026-03-06 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W świecie finansów rok 2026 może przejść do historii jako moment, w którym technologia blockchain przestała być ciekawostką i domeną kryptowalut, a stała się integralną częścią krwiobiegu globalnych rynków. Gdy amerykański gigant DTCC wdraża tokenizację akcji, a liderzy tacy jak Larry Fink z BlackRock mówią o nowej infrastrukturze dla całego rynku, Polacy odpowiadają własnym unikalnym projektem - CSDonDLT tworzonym przez KDPW.

Tokenizacja wychodzi z cienia kryptowalut. Jak będziemy kupować akcje w 2030 roku?
Tokenizacja wychodzi z cienia kryptowalut. Jak będziemy kupować akcje w 2030 roku?
fot. Coffeemill / / Shutterstock

Tokenizacja przestaje być modnym hasłem ze świata kryptowalut i w coraz większym stopniu zaczyna przybierać kształt kolejnej fazy ewolucji światowych rynków kapitałowych. Cyfrowe odwzorowanie aktywów w rozproszonych rejestrach (DLT) jeszcze całkiem niedawno było eksperymentalną domeną fintechów. Dziś tokenizacja staje się częścią strategii instytucji, które przez dekady budowały globalną infrastrukturę finansową.

Za symboliczny moment w tej materii możemy uznać decyzję amerykańskiego regulatora SEC (U.S. Securities and Exchange Commission), który umożliwił DTCC - instytucji pełniącej w USA rolę centralnego depozytu i izby rozliczeniowej - uruchomienie pilotażowego programu tokenizacji aktywów przechowywanych w systemie depozytowym. Obejmuje on m.in. akcje z indeksu Russell 1000, fundusze ETF oraz amerykańskie obligacje skarbowe. Jeśli projekt okaże się skalowalny, oznaczać to będzie, że technologia blockchain zaczyna przenikać do samego rdzenia infrastruktury Wall Street.

To scenariusz, który od lat zapowiada Larry Fink, szef BlackRock. W jego wizji blockchain nie jest konkurencją dla tradycyjnych finansów, lecz ich kolejną warstwą technologiczną. Jak argumentuje, tokenizacja może skrócić cykl rozrachunku z dni do minut, zwiększyć przejrzystość obrotu i obniżyć koszty infrastruktury, która w wielu miejscach wciąż działa według logiki sprzed epoki internetu. Zmiana nie wynika jednak wyłącznie z ambicji instytucji finansowych. Presja przychodzi także od inwestorów. Zainteresowanie aktywami cyfrowymi rośnie na całym świecie, również w Polsce. Dla tradycyjnych instytucji rynku kapitałowego oznacza to prosty wybór: dostosować się do nowej infrastruktury lub ryzykować, że część rynku zacznie funkcjonować poza nimi.

“Polacy nie gęsi, swoje DLT mają”

Tradycyjna infrastruktura rynkowa, chociaż stabilna i bezpieczna, przypomina dziś rozbudowany system naczyń połączonych, w którym każda transakcja wymaga wielostronnych uzgodnień i czasu. KDPW nie zamierza burzyć tego, co działa i przez lata zapewniało prawidłowe funkcjonowanie rynku. Zamiast tego buduje dodatkową warstwę technologiczną. Jest to nie tyle odpowiedź na obserwowane trendy, co realizowana od lat strategia. KDPW wyprzedziło pod tym względem większość instytucji rynku kapitałowego, rozpoczynając eksperymenty z technologią blockchain już w 2017 roku.

Wakacje na giełdzie

- Projekt CSDonDLT to inicjatywa, której celem jest rozwój i wdrożenie rozwiązań opartych na technologii DLT w ramach infrastruktury depozytowo-rozrachunkowej w obszarze transakcji OTC. Zakłada on budowę dodatkowej warstwy technologicznej, funkcjonującej równolegle do systemu tradycyjnego, przy zachowaniu pełnej zgodności regulacyjnej, bezpieczeństwa oraz ciągłości operacyjnej”- podkreślił Maciej Trybuchowski, prezes zarządu Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych w rozmowie z Bankier.pl.

Według założeń KDPW do 2030 roku architektura rynku tworzonego przez Depozyt ma opierać się w dużej mierze na interoperacyjności. W praktyce oznacza to możliwość płynnego przenoszenia instrumentów finansowych pomiędzy tradycyjną infrastrukturą a nową warstwą opartą na technologii DLT. Zamiast rozproszonych i często dublujących się baz danych uczestnicy rynku zyskują dostęp do wspólnej, kryptograficznie zabezpieczonej warstwy danych, co może ograniczyć koszty uzgodnień i zmniejszyć ryzyko operacyjne.

Z korzyścią dla rynku i gospodarki

Nowoczesna infrastruktura finansowa to nie tylko kwestia technologii. To również potencjalna przewaga konkurencyjna całej gospodarki. Wdrożenie projektu CSDonDLT może umożliwić szereg usprawnień na polskim rynku kapitałowym. Wśród nich możemy wymienić atomowy rozrachunek, w którym przeniesienie papieru wartościowego i płatności następuje niemal jednocześnie, eliminując ryzyko rozrachunkowe.

Inna niewątpliwa zaleta wdrożenia technologii blockchain do polskiej infrastruktury rynku, to większą elastyczność operacyjna. Architektura DLT umożliwia obsługę operacji poza tradycyjnymi godzinami funkcjonowania giełdy. Co za tym idzie, przed instytucjami finansowymi otworzą się nowe możliwości - będą mogły rozwijać ofertę tokenizowanych instrumentów przy zachowaniu najwyższych standardów bezpieczeństwa i nadzoru.

Co najistotniejsze proponowane rozwiązania nie pozostają przedmiotem teoretycznych rozważań. KDPW kończy właśnie etap integracji obu warstw technologicznych i już wkrótce będzie planowało zapraszać uczestników rynku do wspólnych testów. To sygnał, że kierunek zmian, o którym od lat mówią liderzy globalnych finansów, zaczyna przybierać w Polsce realny wymiar operacyjny.

KDPW jest partnerem studia Bankier.tv podczas Konferencji Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej

Źródło:
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
W Polsce problemem nie jest szybkość czy pewność rozliczeń, tylko brak bezpieczeństwa obrotu. Łatwo oszukać, za oszustwo z kolei nic nie grozi. Jaka wielka afera finansowa (nie tylko zresztą z giełdy) została kiedykolwiek w Polsce rozliczona? Kolesie, a jeszcze czesciej słupy pochodzą 10 lat po (pseudo) sądach i dostają albo uniwinienie W Polsce problemem nie jest szybkość czy pewność rozliczeń, tylko brak bezpieczeństwa obrotu. Łatwo oszukać, za oszustwo z kolei nic nie grozi. Jaka wielka afera finansowa (nie tylko zresztą z giełdy) została kiedykolwiek w Polsce rozliczona? Kolesie, a jeszcze czesciej słupy pochodzą 10 lat po (pseudo) sądach i dostają albo uniwinienie albo 5-letni wyrok za wałki, już teraz na miliardy.
marianpazdzioch
Jest to zresztą problem każdego poza USA rynku.
zoomek
"Jak będziemy kupować akcje w 2030 roku?"
A co to zmieni skoro firma upadnie?
Czy u brokera czy stokenizowane to będzie zero dutków za akcję.
kno
KDPW powinno najpierw się dokształcić, żeby zrozumieć jaki problem rozwiązuje blockchain, a dopiero potem zaberać się za modernizację systemu.

Główny problem, który jest rozwiązywany za pomocą techniologii blockchain jest utrzymywanie rozproszonej bazy danych w sposób, który jest jako tako odporny na próby fałszerstwa. Innymi
KDPW powinno najpierw się dokształcić, żeby zrozumieć jaki problem rozwiązuje blockchain, a dopiero potem zaberać się za modernizację systemu.

Główny problem, który jest rozwiązywany za pomocą techniologii blockchain jest utrzymywanie rozproszonej bazy danych w sposób, który jest jako tako odporny na próby fałszerstwa. Innymi słowy, umożliwia utrzymywanie historii transakcji pomiędzy uczestnikami sieci, w otoczeniu w którym nie ufamy innym uczestnikom sieci. Ma to swoje ograniczenia, ale w praktyce jako tako się sprawdza.

To czego ta technologia nie próbowała rozwiązywać, to punkty które podawane są przez KDPW jako zalety korzystania z systemu opartego na blockchain. Innymi słowy, jeśli to co chcemy to 'atomowy rozrachunek' który jest dostępny 24 / 7, to powinno się zrobić system z centralną 'zaufaną trzecią stroną', która by pilnowała poprawności transakcji. Blockchain ma sens dopiero gdy takiej zaufanej instytucji nie ma, ale wtedy to powinno być głównym punktem marketingowym, a nie inne aspekty które daje się zrobić i lepiej, i taniej, w inny sposób.
zoomek
"jest utrzymywanie rozproszonej bazy danych w sposób"
UTRZYMYWANIE.
A piniundz na UTRZYMYWANIE skąd? Dla kogo?
kno odpowiada zoomek
Ale co to pytanie ma wspólnego z tym na co narzekam? Narzekam na to, że KDPW korzysta z przekomplikowanej technologii.

Natomiast co do utrzymywania systemu (czy to z wykorzystaniem blokchain, czy z jakąś zaufaną trzecią stroną), nie ma nic za darmo, ktoś musi za to płacić.

Bitcoin rozwiązuje to w taki sposób, ze uczestnikom
Ale co to pytanie ma wspólnego z tym na co narzekam? Narzekam na to, że KDPW korzysta z przekomplikowanej technologii.

Natomiast co do utrzymywania systemu (czy to z wykorzystaniem blokchain, czy z jakąś zaufaną trzecią stroną), nie ma nic za darmo, ktoś musi za to płacić.

Bitcoin rozwiązuje to w taki sposób, ze uczestnikom sieci rozliczającym transakcje płaci się kawałkiem bitcoina. W różnych projektach to może być rozwiązywane na różne sposoby, nie mam pojęcia jak to wygląda w projekcie KDPW.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki