REKLAMA

Te rynki warto obserwować po wyborach w USA

Krzysztof Kolany2016-11-07 14:20główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-11-07 14:20
Te rynki warto obserwować po wyborach w USA
Te rynki warto obserwować po wyborach w USA
fot. REUTERS / / FORUM

Niektórzy przedstawiają wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych jako amerykański odpowiednik Brexitu. „Rynki finansowe” podobno panicznie boją się Donalda Trumpa, choć za Hillary Clinton też raczej nie przepadają.

1. Dolar amerykański

Amerykańska waluta siłą rzeczy znajdzie się w centrum uwagi. W zgodnej opinii analityków wygrana Hillary Clinton powinna umocnić dolara wobec euro, choć nie powinien to być ruch znaczący. Jednakże przy obecnym kursie EUR/PLN (ok. 4,33 zł) nawet dwuprocentowa aprecjacja „zielonego” skutkowałaby przekroczeniem poziomu czterech złotych za dolara.

Mówi się, że zwycięstwo Trumpa może zaszkodzić dolarowi i sprokurować ostrą przecenę akcji. Ale skoro tak, to przynajmniej w krótkim terminie dolar może zyskać wobec euro i walut rynków wschodzących w ramach tradycyjnej ucieczki inwestorów w stronę obligacji skarbowych USA.

Powszechnie (ale czy słusznie?) uważa się, że wygrana kandydata republikańskiego skutkować będzie wzrostem awersji do ryzyka, na czym powinny skorzystać jen japoński oraz frank szwajcarski. Warto zatem obserwować kurs USD/JPY, gdzie od początku roku trwało ubijanie dwuletniego minimum oraz parę USD/CHF, gdzie frank może sięgnąć parytetu 1 do 1 względem dolara.

2. Złoto

Złoto traktowane jako bezpieczna przystań na wzburzonych wodach międzynarodowych rynków finansowych może pójść w górę niezależnie od tego, kto wygra amerykańskie wybory. Po korekcie z początku października żółty metal odrabiał straty, kończąc ubiegły tydzień powyżej 1300 USD za uncję. Ale w poniedziałek złoto taniało o ponad 1%, ponoć dyskontując w ten sposób list dyrektora FBI, w którym poinformował Kongres o braku zarzutów dla Hillary Clinton.

Zdaniem analityków z banku HSBC w razie wygranej demokratki złoto może podrożeć do 1400 USD za uncję. Tryumf Donalda Trumpa miałby pchnąć ceny do 1500 USD/oz. Jednak wcześniej złoto musiałoby poradzić sobie ze strefą silnych oporów zlokalizowanych w okolicach 1305 USD/oz.

3. Indeks S&P 500

Najważniejszy amerykański indeks giełdowy ma za sobą dziewięć spadkowych sesji z rzędu – to najdłuższa taka seria od 36 lat. Jeśli wierzyć komentarzom, że główną przyczyną spadków były obawy związane z nadchodzącymi wyborami, to zwycięstwo kandydatki Wall Street powinno zaowocować odrobieniem tych strat. Czyli wzrostami rzędu 3-4% rozłożonymi na kilka najbliższych sesji.

Wygrana Trumpa miałaby w opinii większości analityków przynieść prawdziwy giełdowy kataklizm, w co jednak trudno mi uwierzyć. Po pierwsze, nawet prezydent USA nie ma władzy dyktatorskiej i jest wątpliwe, aby zrealizował swoje najgroźniejsze obietnice wyborcze. Po drugie, w razie gwałtowniejszych ruchów w dół zapewne uaktywni się słynny „Plunge Protection Team”, nie dopuszczając do zbyt głębokiej przeceny.

4. Peso meksykańskie

O kursie USD/MXN mówi się, że to najlepszy instrument pochodny na notowania Donalda Trumpa, słynącego ze swych antymeksykańskich wypowiedzi. Coś w tym musi być, bo gdy we wrześniu sondaże dawały miliarderowi pierwsze miejsce w wyścigu prezydenckim, kurs dolara sięgnął absolutnie rekordowych 19,92 pesos.

W poniedziałek za dolara płacono 18,64 pesos, a więc o 2% mniej niż w piątek, ale wciąż o ponad 11% więcej niż rok temu. Prezydent Trump zapewne poprowadziłby notowania USD/MXN powyżej psychologicznego poziomu 20 pesos za dolara. Wygrana Hillary Clinton przynajmniej na krótką metę wzmocniłaby meksykańską walutę.

5. Rynki wschodzące

Polskie aktywa na wynik wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych powinny reagować podobnie jak inne rynki wschodzące. Od 6 lat emerging markets pozostają w odstawce, a w zeszłym roku popadły w skrajną niełaskę inwestorów. Ale od początku 2016 roku to się zaczęło zmieniać.

Teoretycznie wygrana Trumpa z jego mocno protekcjonistyczną agendą powinna zaszkodzić rynkom wschodzącym. Z drugiej strony nawet amerykański prezydent nie jest w stanie odwrócić globalnych trendów na rynkach finansowych. Zwycięstwo Clinton byłoby w mojej ocenie neutralne dla tej klasy aktywów.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (23)

dodaj komentarz
~Klaus1234
"złoto...może pójść w górę niezależnie od tego, kto wygra amerykańskie wybory".
Redaktor Kolany od kilku lat wieszczy wzrost ceny złota i na pewno kiedyś pójdzie w gore, w końcu jest to pieniądz wolny od inflacji. Ale próba zaklinania rzeczywistości jak w powyższym zdaniu to lekka przesada.
~TRAMPEKnaPREZYDENTA
TRAMPEK na prezydenta
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~Michał_
Panie Kolana ile Ameryka odrobił spadkowych sesji dziś w jeden dzień
~wtf
Panie Michału w jakiego języku ten komentarz?
~JP
kto nie wygra to i tak dolar poleci wyzej niz 4 zeta jeszcze w tym roku.
pl to tylko jakas tam kolonia tanich niewolnikow, kogo obchodzi nasza gielda i waluta.
jak ktos chce zarobic niech jeszcze dzis kupi dolara po 3,92 nawet.
~Jan
Nie pojmuję dlaczego wg. rzekomych rynków socjalistka z lepkimi łapkami ma być lepsza od antysocjalisty? To tak jak bym sie obawiał że jak wyślę z pieniędzmi do sklepu sąsiada o nie zbyt dobrej reputacji to on mi kupi to co ja będę chciał i to czego potrzebuje, w przeciwieństwie do sytuacji gdybym to ja sam poszedł Nie pojmuję dlaczego wg. rzekomych rynków socjalistka z lepkimi łapkami ma być lepsza od antysocjalisty? To tak jak bym sie obawiał że jak wyślę z pieniędzmi do sklepu sąsiada o nie zbyt dobrej reputacji to on mi kupi to co ja będę chciał i to czego potrzebuje, w przeciwieństwie do sytuacji gdybym to ja sam poszedł sobie po zakupy.
~Polska_Walczaca
nie rozumiesz bo wierzysz w klamstwa prawicy.. i co najgorsze.. sam je powtarzasz. Prawda jest zupelnie inna. Tak wyglada sytuacja niestety. Twoje argumenty to bzdura.
~IsidorLipsitz odpowiada ~Polska_Walczaca
A ty przypadkien nie jesteś Macica Walcząca?
~Ewiak
Zwycięstwo Trumpa wywoła geopolityczne trzęsienie ziemi. Biblia zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji. Ma stać się to w czasie wyznaczonym (Daniela 11:29a). Logika podpowiada, że w związku z tym wcześniej musi rozpaść się nie tylko UE, lecz także NATO. Jeśli jesteśmy blisko tego Zwycięstwo Trumpa wywoła geopolityczne trzęsienie ziemi. Biblia zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji. Ma stać się to w czasie wyznaczonym (Daniela 11:29a). Logika podpowiada, że w związku z tym wcześniej musi rozpaść się nie tylko UE, lecz także NATO. Jeśli jesteśmy blisko tego momentu, Trump zwycięży.

Powiązane: Wybory w USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki