REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Spór o aneks WSI. Czarzasty obciąża Nawrockiego: To mija się z polską racją stanu

2026-04-27 09:00, akt.2026-04-27 09:22
publikacja
2026-04-27 09:00
aktualizacja
2026-04-27 09:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przyznał, że nie zapoznał się jeszcze z aneksem do raportu ws. likwidacji WSI. Podkreślił, że publikacja dokumentu będzie łamaniem tajemnicy państwa. Oświadczył też, że zastanawia się, czy w ogóle zajmie jakiekolwiek stanowisko wobec aneksu.

Spór o aneks WSI. Czarzasty obciąża Nawrockiego: To mija się z polską racją stanu
Spór o aneks WSI. Czarzasty obciąża Nawrockiego: To mija się z polską racją stanu
fot. KPRM / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

Prezydent Karol Nawrocki przekazał marszałkom Sejmu i Senatu aneks do raportu z likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych w celu jego zaopiniowania - poinformował o tym w ubiegły czwartek rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Podkreślił przy tym, że prezydent przekazał zanonimizowane - zgodne z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 2008 roku - uzupełnienie raportu, a opinie marszałków nie mają charakteru wiążącego, są natomiast „formalnym elementem procesu zmierzającego do odtajnienia i podania do publicznej wiadomości Aneksu do Raportu z likwidacji WSI”.

Awantura o aneks WSI. Marszałek Sejmu nie chce brać w tym udziału

Czarzasty pytany w poniedziałek w TVN24, co jest w aneksie, odparł, że nie wie, bo do niego nie zaglądał. - Przejrzę go.(...) Przyjdzie czas, to się tym zainteresuję. Oczywiście podejdę do tego bardzo poważnie - zapewnił. Dodał, że zajmie się tym w przyszłym tygodniu, po powrocie z Kopenhagi, gdzie 3 maja spotka się z szefami parlamentów UE.

Marszałek Sejmu ocenił, że proces odtajniania aneksu jest zły. Argumentował, że nie wystarczy zanonimizować nazwisk, gdyż służby innych państw będą mogły je zidentyfikować patrząc na kontekst, w jakim zostały użyte. - Tutaj nie ma żartów. To jest życie agentów, to jest życie ludzi, z którymi współpracujemy - zaznaczył.

- Po drugie, 20 lat temu, jak pierwsza część została opublikowana, to na przykład zdarzały się przypadki śmierci studentów arabskich, którzy podjęli współpracę z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi, w krajach, w których byli. Po trzecie, służby innych państw nigdy nie będą podchodziły poważnie do państwa, które ujawnia tego typu raporty - wskazał Czarzasty.

Wakacje na giełdzie

Czarzasty przeciwko odtajnieniu aneksu do raportu WSI

Podkreślił, że publikacja aneksu, bez względu na to, co zawiera, będzie łamaniem tajemnicy państwa.

Żaden kraj na świecie tego nie robi. To jest niepoważne, to się mija z polską racją stanu i obciążam tym pana prezydenta Nawrockiego, że taką grę zaczyna - powiedział marszałek Sejmu.

Wyraził też wątpliwość, czy po latach do aneksu nie zostały dopisane jakieś tezy i czy publikacja dokumentu nie wywoła następnej walki politycznej.

Czarzasty oświadczył, że zastanawia się, czy w ogóle zajmie jakiekolwiek stanowisko wobec aneksu. - Nie wiem, czy w ogóle będzie (opinia do aneksu - PAP), bo muszę porozmawiać z prawnikami i z ludźmi poważnymi, bo to jest poważna sprawa. Nie wiem, czy mieszać instytucję marszałka Sejmu do całej tej sprawy, brać udział w tym kontekście i dawać nazwisko na to, że ten proces jest przeze mnie w jakikolwiek sposób akceptowany - stwierdził Czarzasty.

Tajemnice WSI znów na celowniku

WSI, działającej w latach 1991-2006 służby specjalnej, zarzucano wiele nieprawidłowości, m.in. brak weryfikacji z lat PRL, tolerowanie szpiegostwa na rzecz Rosji, udział w aferze FOZZ, nielegalny handel bronią.

Jesienią 2006 r. Wojskowe Służby Informacyjne zostały zlikwidowane przez rząd PiS. W lutym 2007 r. prezydent Lech Kaczyński upublicznił sygnowany przez szefa komisji weryfikacyjnej Antoniego Macierewicza raport z weryfikacji WSI. Na podstawie raportu wszczynano śledztwa ws. przestępstw WSI; większość umorzono.

W 2008 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że samo opublikowanie raportu w 2007 r. przez prezydenta Kaczyńskiego było legalne. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał natomiast pozbawienie osób z raportu – przed jego publikacją – prawa do wysłuchania przez komisję weryfikacyjną WSI, dostępu do akt sprawy oraz odwołania do sądu od decyzji o umieszczeniu ich w raporcie. Za zbyt niejasny TK uznał też zwrot ustawy o umieszczeniu w raporcie osób, których „działania wykraczały poza obronność”.

Po wyroku TK prezydent Kaczyński nie opublikował gotowego aneksu do raportu. Mówił, że „zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami”. To stanowisko podtrzymał prezydent Bronisław Komorowski. Podobnie Andrzej Duda, który mówił, że „nie widzi powodów do jego ujawnienia”. Z kolei współpracownicy prezydenta Nawrockiego zapowiadali, że prezydent podejmie decyzje o ewentualnym odtajnieniu aneksu; na taką możliwość wskazywał np. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz niedługo po objęciu przez Nawrockiego urzędu.(PAP)

kmz/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
matheous
"To mija się z polską racją stanu"

Włodek się o kolegów martwi.
A z Polską racją stanu mija się komunista jako druga osoba w państwie.
mekm
raczej ty masz głowę nabitą mądrościami szalonego Macierewicza wroga Polski - informacji o tajnych służbach nigdy się nie ujawnia , ostatnio angole na kolejne 50 lat przesunęli ujawnienie danych na temat śmierci Sikorskiego czyli potwierdzili że ich służby maczały w tym palce !
samsza
AI: Funkcjonariusz SB, któremu sąd przywrócił emeryturę, "przeskakuje" z poziomu ok. 3,5 tys. zł brutto na poziom średniej mundurowej (ponad 6 tys. zł) lub znacznie wyższy, otrzymując przy tym jednorazowo nawet kilkuset tysięczne wyrównanie za lata obniżonego świadczenia.

Nagradzanie funkconariuszy słusznie minionego
AI: Funkcjonariusz SB, któremu sąd przywrócił emeryturę, "przeskakuje" z poziomu ok. 3,5 tys. zł brutto na poziom średniej mundurowej (ponad 6 tys. zł) lub znacznie wyższy, otrzymując przy tym jednorazowo nawet kilkuset tysięczne wyrównanie za lata obniżonego świadczenia.

Nagradzanie funkconariuszy słusznie minionego reżimu postępuje.
kriso135
Jak to możliwe, by 35 lat po upadku komuny marszałkiem sejmu był funkcjonariusz zbrodniczego reżimu? To tak jakby w Niemczech w roku 1980 przewodniczącym bundestagu był prominentny członek NSDAP
samsza
Michnik wam radził, odpie..cie się od generała, a wy uznaliście to za wspaniały pomysł.
:)
hylobiusnews
To popatrz kim jest tata Ursulku vin der Layer.
samsza odpowiada hylobiusnews
Nie, ojciec Ursuli von der Leyen, Ernst Albrecht, nie należał do NSDAP.
Oto kluczowe informacje wyjaśniające tę kwestię:
Wiek: Ernst Albrecht urodził się w 1930 roku, co oznacza, że w momencie wybuchu II wojny światowej miał 9 lat, a w chwili jej zakończenia – 15 lat. Był więc dzieckiem i nastolatkiem, zbyt młodym na członkostwo
Nie, ojciec Ursuli von der Leyen, Ernst Albrecht, nie należał do NSDAP.
Oto kluczowe informacje wyjaśniające tę kwestię:
Wiek: Ernst Albrecht urodził się w 1930 roku, co oznacza, że w momencie wybuchu II wojny światowej miał 9 lat, a w chwili jej zakończenia – 15 lat. Był więc dzieckiem i nastolatkiem, zbyt młodym na członkostwo w partii.
Dziadek: Często powtarzane w internecie informacje o powiązaniach z nazistami dotyczą rzekomo dziadka Ursuli von der Leyen, ale są one uznawane za fake news. Prawdziwy dziadek, Carl Albrecht, był lekarzem i psychologiem i nie ma dowodów na jego przynależność do struktur SS czy wysokich rang NSDAP.
Pomyłka nazwisk: Teorie spiskowe często mylą rodzinę Albrechtów z Karlem Albrechtem Obergiem, generałem SS, który nie był z nimi spokrewniony.
Warto dodać, że w 2024 roku polski portal fact-checkingowy Demagog oraz agencje prasowe takie jak Reuters szczegółowo zdementowały twierdzenia o nazistowskiej przeszłości jej najbliższej rodziny.
pawblo77
Jaka polska racja stanu? Że TVN założyli konfidenci za kradzioną kasę? Że kiejkuty i dukaczewszczyzna handlowały bronią z terrorystami? że chcieli ruskim opylić strategiczne firmy energetyczne? że założyli mafię pruszkowską i wołomińską? Ale chłopcy w ciemię bici nie są i mają papiery na polityków, więc ci będą ich kryć do upadłego.
j2oen
"Nie zapoznał się" bo nie ma dostępu do informacji poufnych.
barysza51
Nie, ma dostęp. Tylko wymysły Macierewicza go nie interesują.

Powiązane: Wojsko Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki