Paweł Poncyljusz (były polityk PiS, PJN, a następnie PO, który później zajął się biznesem) i kierowana przez niego spółka Polska Amunicja stały się dla PiS i Kancelarii Prezydenta głównym argumentem przeciwko przyjęciu programu SAFE – pisze w środę „Gazeta Wyborcza”.


Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego w pierwszej połowie lutego ws. programu SAFE przebiegało początkowo w spokojnej atmosferze. Napięcie jednak wzrosło – jak podaje „GW” – gdy strona prezydencka zaczęła dopytywać o finansowanie podmiotu kierowanego przez Poncyljusza.
Zastrzeżenia miał wzbudzać fakt, że do niewielkiej spółki zatrudniającej zaledwie siedem osób i wykazującej w 2024 r. minimalne przychody przy kilkumilionowych kosztach, miały trafić dwa miliardy euro na dostawy amunicji 155 mm oraz budowę fabryki.
Wkrótce potem poseł Janusz Kowalski (PiS) z sejmowej mównicy zarzucił obozowi rządzącemu korupcję i kolesiostwo oraz zasugerował, że fundusze z programu SAFE mają w rzeczywistości finansować kampanię wyborczą i zapewniać bezpieczeństwo finansowe partyjnym działaczom.
Kowalski publicznie domagał się wyjaśnień od wiceministra obrony Cezarego Tomczyka w sprawie jego relacji z Poncyljuszem. Gazeta przypomina, że jednocześnie poseł PiS złożył wniosek do CBA o zbadanie sprawy.(PAP)

gru/ piu/






























































