O godzinie 14:15 za baryłkę ropy Brent płacono 75,54$, czyli o 1,8% więcej niż na zamknięciu poniedziałkowych notowań. Amerykańska ropa gatunku Light Crude podrożała o 1,2%, osiągając cenę 75,82$ za baryłkę.
Droższa ropa to efekt poprawy nastrojów inwestycyjnych, ilustrowanych wzrostami giełdowych indeksów. To skłania inwestorów do porzucania bezpiecznych lokat kapitału i poszukiwania wyższych stóp zwrotu na bardziej ryzykownych rynkach.
Czynnikiem zwiększającym popyt na naftowe kontrakty były też opublikowane wczoraj w nocy wyniki Alcoa Inc. Największy na świecie producent aluminium podwyższył własne prognozy dotyczące zapotrzebowania na ten towar. Ta informacja pomogła sektorowi surowcowemu, podnosząc także ceny ropy, niklu i cyny.
„Alcoa jest postrzegana jako barometr koniunktury w całej gospodarce. Fakt, że wzrost był napędzany przez silniejszy popyt i większe obroty jest bardzo ważny i sugeruje, że gospodarka wciąż się rozwija” – powiedział Ben Potter z IG Markets cytowany przez agencję Bloomberg.
K.K.






























































