REKLAMA
PIT 2023

Rishi Sunak nowym premierem Wielkiej Brytanii. Był ministrem finansów

2022-10-24 15:05, akt.2022-10-25 06:56
publikacja
2022-10-24 15:05
aktualizacja
2022-10-25 06:56
Rishi Sunak nowym premierem Wielkiej Brytanii. Był ministrem finansów
Rishi Sunak nowym premierem Wielkiej Brytanii. Był ministrem finansów
fot. Jackob King / / PA Images

Rishi Sunak, nowy lider rządzącej w Wielkiej Brytanii Partii Konserwatywnej, będzie pierwszym premierem kraju wywodzącym się z mniejszości etnicznej, najmłodszym obejmującym urząd od ponad 200 lat, a także trzecim szefem brytyjskiego rządu w ciągu dwóch miesięcy. Sunak jako jedyny z pretendentów do przywództwa w partii uzyskał wymagane poparcie minimum 100 posłów.

Urząd premiera obejmuje niecałe cztery miesiące po tym, jak złożył rezygnację z funkcji ministra finansów w gabinecie Borisa Johnsona i niecałe dwa miesiące po tym, jak przegrał z Liz Truss wybory o przywództwo w Partii Konserwatywnej po rezygnacji Johnsona. Oraz w momencie, gdy rządząca od ponad 12 lat partia pogrążona jest w największym kryzysie w swojej historii.

Sunak, którego rodzice wywodzą się z Pendżabu w Indiach, po raz pierwszy został wybrany do Izby Gmin w 2015 r. Choć pełnił już niższe stanowisko rządowe jeszcze za czasów Theresy May, to jego kariera nabrała rozpędu po objęciu władzy przez Johnsona w 2019 r. Sunak, który poparł zarówno brexit, jak i Johnsona, gdy ten ubiegał się o funkcję lidera konserwatystów, został wiceministrem finansów, a w lutym 2020 r. - nie mając jeszcze skończonych 40 lat - szefem resortu i w praktyce drugą najważniejszą osobą w rządzie.

Przyszły premier Sunak: będę służył z uczciwością i pokorą

Swoje pierwsze publiczne wystąpienie jako lider konserwatystów Sunak zaczął od złożenia wyrazów uznania swojej poprzedniczce Liz Truss za jej "oddaną służbę publiczną" na rzecz kraju w "wyjątkowo trudnych okolicznościach w kraju i za granicą".

Podkreślił, że jest zaszczycony i z pokorą przyjmuje poparcie udzielone mu przez posłów. "To największy przywilej mojego życia móc służyć partii, którą kocham i odpłacić krajowi, któremu tak wiele zawdzięczam" - mówił Sunak.

"Wielka Brytania jest wspaniałym krajem, ale nie ma wątpliwości, że stoimy w obliczu głębokiego wyzwania gospodarczego. Potrzebujemy teraz stabilności i jedności, i uczynię moim najwyższym priorytetem zjednoczenie partii i kraju, bo to jest jedyny sposób na przezwyciężenie wyzwań, w obliczu których stoimy" - przekonywał.

"Przyrzekam, że będę służył wam z uczciwością i pokorą i będę pracował dzień w dzień, aby wypełnić obietnice złożone Brytyjczykom" - zapewnił.

Jakkolwiek miał dobre merytoryczne podstawy - ukończył interdyscyplinarne studia łączące filozofię, politykę i ekonomię na Uniwersytecie Oksfordzkim, MBA na Stanford University w Kalifornii, pracował jako analityk w banku Goldman Sachs oraz w dwóch funduszach hedgingowych - mało kto wówczas przypuszczał, na jak głęboką wodę został rzucony. Kilka tygodni później zaczęła się pandemia i nowy minister musiał się zająć ratowaniem gospodarki przed jej skutkami.

Dzięki programom subsydiowania miejsc pracy z budżetu, na skutek których niemogące normalnie działać firmy nie musiały zwalniać ludzi, oraz pomocy finansowej dla przedsiębiorstw, udało się uniknąć - wbrew początkowym prognozom - katastrofalnego wzrostu bezrobocia oraz recesji. Sunak stał się wówczas najlepiej ocenianym członkiem rządu. Wtedy też po raz pierwszy zaczęto o nim mówić jako o potencjalnym następcy Johnsona, zwłaszcza gdy pozycja premiera zaczęła słabnąć po serii skandali, na czele z ujawnionymi pod koniec zeszłego roku przez media imprezami na Downing Street, które odbywały się w czasie pandemii.

Na początku bieżącego roku pozycja Sunaka jako naturalnego następcy Johnsona zaczęła słabnąć. Po pierwsze, z racji działań podjętych w celu równoważenia budżetu nadwyrężonego covidową pomocą, takich jak źle przyjęta przez wielu posłów konserwatywnych podwyżka składek socjalnych. Po drugie, Sunak został ukarany przez policję mandatem za udział w imprezach na Downing Street, co jest pewną ironią losu, gdyż jest abstynentem.

Wreszcie wyszło na jaw, że żona Sunaka - córka indyjskiego miliardera z branży IT - przez lata korzystała ze statusu zagranicznego rezydenta podatkowego, dzięki czemu unikała płacenia w Wielkiej Brytanii podatków od zagranicznych dochodów kapitałowych. Było to wprawdzie legalne, ale dla ministra finansów mówiącego o potrzebie oszczędzania - dość niezręczne. Przy okazji zwrócono uwagę na majątek Sunaka - w tym roku wraz z żoną znalazł się na 222. miejscu na dorocznej liście najbogatszych ludzi Wielkiej Brytanii, sporządzanej przez "The Sunday Times" - i zaczęto stawiać pytania, czy na pewno rozumie problemy związane z rosnącymi kosztami życia, z którymi borykają się obecnie Brytyjczycy.

Przez kilka lat był jednym z najbliższych ludzi Borisa Johnsona, ale też stał się tym, który w największym stopniu przyczynił się do jego odejścia. Złożone na początku lipca rezygnacje jego oraz ministra zdrowia Sajida Javida, będące reakcją na podupadające standardy etyczne w rządzie, uruchomiły falę dymisji kilkudziesięciu innych posłów ze stanowisk rządowych, po której Johnson zrozumiał, że nie jest już w stanie skutecznie kierować rządem.

Sunak wystartował wówczas w partyjnych wyborach nowego lidera, ale choć zajął pierwsze miejsce we wszystkich pięciu turach, w których głosowali posłowie, w ostatniej - gdy głosowali szeregowi członkowie partii - wyraźnie przegrał z Liz Truss, mającą mocną pozycję dzięki zaangażowaniu w pomoc Ukrainie i obietnicom szeroko zakrojonych cięć podatkowych.

Cięcia podatkowe były głównym punktem spornym między nimi w kampanii wyborczej. Truss zarzucała Sunakowi doprowadzenie do tego, że obciążenia podatkowe w Wielkiej Brytanii są najwyższe od 70 lat, a ten rewanżował się jej, mówiąc, że jej program gospodarczy jest fantastyką. Jak się szybko okazało, to on miał rację. Cięcia podatkowe ogłoszone przez Truss i jej ministra finansów Kwasi Kwartenga zostały fatalnie przyjęte przez rynki finansowe, bo miały być sfinansowane przez zwiększenie zadłużenia kraju, spowodowały ostry spadek kursu funta i zmusiły Bank Anglii do interwencji. Ostatecznie doprowadziły też do zdymisjonowania Kwartenga i rezygnacji Truss.

Sunak jeszcze raz zgłosił się do walki o przywództwo w partii i tym razem odniósł bezapelacyjne zwycięstwo - jako jedyny z kandydatów uzyskał poparcie minimum 100 posłów, co było warunkiem koniecznym do pozostania w grze, a to oznacza, że głosowania, zarówno poselskie, jak i wśród szeregowych członków partii, nie były już potrzebne. Po audiencji u króla Karola III, który formalnie powierzy mu misję sformowania nowego rządu, zostanie premierem.

Jedyną osobą, która oprócz Sunaka oficjalne ogłosiła swój start w wyborach, była przewodnicząca Izby Gmin Penny Mordaunt, ale nie zdołała ona uzyskać wystarczającego poparcia w klubie poselskim i na kilka minut przed ogłoszeniem wyników uznała swoją porażkę.

Z kolei były premier Boris Johnson oświadczył w niedzielę wieczorem, że choć ma wystarczające poparcie, to jednak nie będzie się ubiegał o przywództwo, bo nie jest to właściwy czas na jego powrót.

Trudno jednak przypuszczać, by pełnił ją dłużej, niż dwa lata. Skandale towarzyszące ostatnim miesiącom urzędowania Borisa Johnsona, fatalnie oceniane rządy Liz Truss, wewnętrzne podziały w Partii Konserwatywnej i kryzys gospodarczy powodują, że notowania tego ugrupowania są najniższe w historii. Sunak z pewnością może zapewnić trochę stabilności w kwestiach gospodarczych i być może nieco zmniejszyć sondażową stratę do opozycji, ale przesłanek wskazujących, że konserwatyści mogliby znów powalczyć o wygraną, obecnie nie ma żadnych.

Z Londynu Bartłomiej Niedziński (PAP)

Źródło:PAP
Tematy
Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Wypróbuj Pracuj.pl za 1zł! Zatrudniaj szybko i skutecznie!

Advertisement

Komentarze (23)

dodaj komentarz
kris313
Czy to możliwe, że większość komentujących niczego z ekonomii nie rozumie? Nie jest to nauka ścisła, to prawda, ale swoje nieubłagane reguły ma. Ich nieuwzględnianie prowadzi zawsze do opłakanego rezultatu. Pozostaje tylko kwestia w jakim czasie. Jak ze zdrowiem. Palisz, chlejesz, żresz co popadnie i nie ruszasz się, to nie oczekuj,Czy to możliwe, że większość komentujących niczego z ekonomii nie rozumie? Nie jest to nauka ścisła, to prawda, ale swoje nieubłagane reguły ma. Ich nieuwzględnianie prowadzi zawsze do opłakanego rezultatu. Pozostaje tylko kwestia w jakim czasie. Jak ze zdrowiem. Palisz, chlejesz, żresz co popadnie i nie ruszasz się, to nie oczekuj, że dożyjesz w miarę sprawny do 70-ki.
Sunak miał rację, program Truss był fantazją, taką samą jaką jest program Kaczyńskiego. Anglicy uciekli spod topora, my pewnie damy głowę, a wystarczyłoby poświęcić Ziobrę.


farfalla
Do końca dekady i tak będzie kryzys. Brytole powinni oddać władzę lewactwu żeby się na tym solidnie wyłożyli tak jak Demokraci.
andrettoni
No to inflację zatrzyma dodrukiem.
dididif
Bardzo zła wiadomość.

Akurat ten ciapaty jest wystawiony przez putina, więc dojdzie do wstrzymania pomocy dla Ukrainy i zwiększenia pomocy dla cccp wraz z niemcami i francją.

Reszta jest korporacyjnym bełkotem pozbawionym treści.
pippin
Sunak to byly bankier z Goldmana. Ma za zadanie wprowadzic CBDC.
henk54
Sam jak rozdawał miliardy funtów to było dobrze. A program cięć podatków nazywa fantastyką :-)
jenak
Lemingi też w całej rozciągłości ukontentowane.

Dobra robota!

wibor3m10procent
To nie problem że jest Hindusem.
Problemem jest że on ze stajni Klausa Schwaba!

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki