Posłowie Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy stanowczo potępiają rosyjska agresję i aneksję Krymu. Nie są jednak zgodni, co do sankcji jakie należy nałożyć na Rosję. W tej sprawie odbyła] się burzliwa debata.
Autor rezolucji austriacki socjalista Stefan Schennach podkreślił, że to co uczynili Rosjanie jest sprzeczne z wartościami chronionymi przez Radę Europy. Agresja wojskowa na cudze terytorium jest nie do zaakceptowania pod żadnym pozorem. Zaapelował jednak do posłów, by głosując nad sankcjami, nie wykluczali Rosjan z prac Zgromadzenia. Zaostrzy to - jego zdaniem - sytuację i uniemożliwi dialog. Jako sankcje zaproponował zawieszenie do końca roku prawa głosu delegacji rosyjskiej.
Znaczna część mówców uważa jednak, że Moskwie należy dać zdecydowane ostrzeżenie i wykluczyć rosyjską delegację z prac Zgromadzenia. Posłowie przypominali, że po wydarzeniach w Czeczenii oraz po ataku na Gruzję, Rosja nie zastosowała się do żadnej rezolucji Zgromadzenia Parlamentarnego. Dialog - przekonywali - nie może służyć bezkarności.
O rodzaju sankcji posłowie zdecydują po południu w głosowaniu.
Informacyjna agencja Radiowa/IAR/Andrzej Geber/Strasburg/mcm/






















































