REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polityczna walka o kurs franka

2011-06-21 07:40
publikacja
2011-06-21 07:40

Wyborcze obietnice przestały już robić wrażenie na głosujących. Podatek Belki likwiduje się przed każdymi wyborami parlamentarnymi. Zwiększa się również miejsca pracy, hamuje inflację i oczywiście obniża podatki. Tym razem politycy poszli o krok dalej – będą wpływać na rynek walutowy i chcą pomagać posiadaczom kredytów we frankach.

Poszukując elektoratu wśród spłacających kredyty walutowych, politycy zareagowali na historyczne rekordy kursu franka szwajcarskiego. Temat doskonale sprzedaje się w mediach i każdy pomysł na poprawę sytuacji jest dobry, bo nawet jak się nie uda, będzie to czyjaś wina – rynku, prawa, innej partii, banków. Walkę ze spreadami zaczęło PSL, ale do kursu franka dorzucił się PJN. W końcu zareagowała Platforma Obywatelska.

Kiedy na rynku walutowym jest niestabilne, inwestorzy szukają „bezpiecznej przystani”. Inwestorzy jednogłośnie zadecydowali, że przy problemach finansowych USA i kryzysie zadłużenia w strefie euro, przystanią będzie frank szwajcarski. Polski kredytobiorca jako mikroskopijny element ryku walutowego dostaje po kieszeni rykoszetem. Wzrost miesięcznej raty to nic w porównaniu ze wzrostem całej kwoty zadłużenia. Do tego mamy rosnące ubezpieczenia, a banki dorzucają spready, sięgające nawet kilkunastu procent. Z politycznego punktu widzenia, temat jest idealny do pokazania się w roli obrońcy uciśnionych.

PJN dopłaci do raty

Wakacje na giełdzie
Ranking kredytów hipotecznych Bankier.pl

Skarb Państwa dopłaca do kredytów w programie Rodzina na Swoim, żeby zgodnie z założeniem ustawy, młode małżeństwa miały szanse na swoje pierwsze mieszkanie. Z czasem ustawa ewoluowała i Skarb Państwa dorzuca również do rat za apartamenty w centrum Warszawy. Politycy z formacji Polska Jest Najważniejsza twierdzą, że Skarb Państwa pomoże również tym, którzy już kredyt spłacają, ale będzie trzeba te pieniądze oddać. Ustalenie stałego kursu na określonym poziomie i dopłacanie różnicy do aktualnego kursu, po której spłacana jest rata – to najnowszy pomysł PJN. Pomysł nie ma raczej realnych szans na wprowadzenie w życie, a zdenerwuje jedynie posiadaczy kredytów w innych walutach, chociażby w walucie rodzimej. Ciekawa jest natomiast proporcja sondażowego poparcia do obietnic. Najszybciej wydawać polecenia NBP chcą partie symbolicznie zbliżające się do wyborczego progu, natomiast wyższe poparcie wywołuje wstrzemięźliwość w obietnicach.

Platforma odpowiada

Dominująca w sondażach partia bardzo ostrożnie wyraża swoje opinie o gospodarce, bo już teraz wypomina się politykom niespełnione obietnice składane przed ostatnimi wyborami. Po zapowiedzi walki z bankami Waldemara Pawlaka i podsycaniu dyskusji o kredytach walutowych przez PJN, PO próbuje łagodnie usprawnić funkcjonowanie Rekomendacji S. Celem jest umożliwienie kredytobiorcom spłatę kredytu bezpośrednio w walucie, bez dodatkowych warunków.

Zobacz też: Kalkulator kredytowy


Rekomendacja swoje zrobiła, ale banki odpowiedziały wprowadzeniem aneksów do umów. Pomysł na pierwszy rzut oka wydaje się bardziej prawdopodobny do zrealizowania, ale nie można zakazać bankom wprowadzania opłat za usługi. Chociaż zarówno media, jak i analitycy od razu wrzucają pomysły polityków do kosza, to jednak opinia publiczna nie ma już takiej świadomości i wielu kredytobiorców może faktycznie uwierzyć we wpływ polityków na kurs waluty, po jakiej spłacając swoje zadłużenie.

Jest ryzyko, jest niższa rata

Kiedy klienci szturmowali placówki banków, bo marże kredytów we frankach były niewiarygodnie niskie – opłacalność kredytów walutowych była jedynym tematem. Nie mówiło się o ryzyku, chociaż kurs waluty to instrument porównywalny z grą w kasynie. Edukowanie klienta i tłumaczenie o możliwych wahaniach kursowych jest podobne jak ocena ryzyka przed zabawą z kontraktami terminowymi lub opcjami walutowymi. Wszystko jest zasłonięte perspektywą dużych zysków, a w przypadku kredytu – niska rata, niższa marża i symboliczne stopy procentowe w innym kraju przemawiają za kredytem walutowym.

Myślisz o własnym mieszkaniu? » Sprawdź, ile zyskasz z Rodziną na Swoim


Dzisiaj przyszedł czas na poniesienie konsekwencji zaciągania kredytów we frankach szwajcarskich. Analitycy prześcigają się w prognozach kiedy rynek się uspokoi, jednak nie brakuje tych, którzy widzą oczami wyobraźni franka po jeszcze wyższym kursie. Politycy tymczasem rozpoczynają sezon obietnic, korzystając z dogodnych warunków. Niedługo przyjdzie czas na cykliczne wypowiedzi o wysokich podatkach, bandyckim podatku Belki i koszmarnym rynku pracy. Czy polscy politycy pokuszą się o dalej idące obietnice? Z punktu makroekonomicznego, jeśli ma się zmienić kurs franka szwajcarskiego, a giełdy mają nabrać zielonych kolorów, to wypadałoby obiecać pomoc… Grecji. Tymczasem politycy wolą potyczki słowne z bankami, które z kolei udają Greka i spokojnie zarabiaj na spreadach. 


Tomasz Jaroszek

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
7-Eleven może dać Żabce więcej niż tylko pieniądze. Japończycy też mają się czego uczyć
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (41)

dodaj komentarz
airjanek82
Powinno dbać o wszystkich, ale aktualnie stabilność tych zadłużonych we frankach jest zdecydowanie mocniej zachwiana.
~filc
W tym kraju nie trzeba odpowiadać za swoje decyzje. Jak będzie błędna to nadgorliwi politycy przed wyborami załatwią sprawę. Dla uściślenia sam mam kredyt w CHF ale wcale nie odczuwam wzrostu notowań na franku. Dlaczego? Oprocentowanie jest minimalne i w całości zrekompensowało wzrost kursu. Rynek lubi równowagę :)
~maja
moze lepiej zastanawiac sie nad zlotowka i w niej sie zadluzac i zlotowke wydawac, to na pewno bedzie korzystniejsze dla nas i dla panstwa
~oliwia
moim zdaniem dla kazdego co innego jest dobre warto rozeznac sie w sytuaacji z jakims doradca, ja swoj kredyt bralam przez open finance i wiem na czym stoje
~~m odpowiada ~oliwia
A czy to przypadkiem nie _doradcy_ doradzali branie kredytów w CHF jak frank był po 2 zł?
~Amela
To racja korzystnych ofert w pln nie brakue, a przynajmniej będziemy mogli spać spokojnie wiedząc co nas czeka...
~Smokey odpowiada ~~m
Mi akurat w openie doradzali złotówkowy z RnS bo się na niego łapałem. Wszystko zależy do sytuacji. Sami ludzie też takie kredyty brali. Trzeba brać z rozwagą i myślą że może się sporo zmienić w przyszłości.
~albin
w tym roku, około listopada, kurs franka będzie 5 zł i juz nie spadnie !!!
~Jarecki
Posiadam kredyt hipoteczny we franku. W związku z tym mam serdeczną prośbę do polityków: czy możecie panowie dać mi go po prostu spokojnie spłacać jak dotąd i nie narzucać mi na siłę rozwiązań, na których zastosowanie wcale nie mam ochoty ... ?
~Alej
Po poziomie dyskusji widac jak ludzie sa oglupiali.
Nie mam kredytu w CHF ale wiem jedno:spread czas uregulowac. Po co kurs NBP jak zaden bank nie uzywa go do rozliczen. Na forex roznica kupno/sprzedaz wynosi jakies smieszne max 0,05%. Do tego koszt operacji i spread powinien wynosic max 3-5%!!! Czy kryzys byl tu potrzebny zeby
Po poziomie dyskusji widac jak ludzie sa oglupiali.
Nie mam kredytu w CHF ale wiem jedno:spread czas uregulowac. Po co kurs NBP jak zaden bank nie uzywa go do rozliczen. Na forex roznica kupno/sprzedaz wynosi jakies smieszne max 0,05%. Do tego koszt operacji i spread powinien wynosic max 3-5%!!! Czy kryzys byl tu potrzebny zeby zrobic porzadek w polskim balaganie??? I tak w Polsce sa najwyzsze oplaty bankowe!!!

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki