REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Plaga kierowców po spożyciu. Blokady alkoholowe w samochodach pomogą w walce z problemem?

2025-02-15 08:00
publikacja
2025-02-15 08:00
Dodaj Bankier.pl w Google

1881 osób zginęło na polskich drogach w 2024 roku, z tego 154 w wyniku wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę - wynika z danych Komendy Głównej Policji. W całej Unii Europejskiej rocznie w wypadkach śmierć ponosi około 20 tys. ludzi, a problem nietrzeźwych kierowców pozostaje jednym z największych wyzwań przy realizacji Wizji Zero, czyli redukcji do zera liczby ofiar na drogach. Wśród propozycji, które mogłyby pomóc w walce z tym problemem, jest obowiązkowa instalacja blokad alkoholowych w autach.

Plaga kierowców po spożyciu. Blokady alkoholowe w samochodach pomogą w walce z problemem?
Plaga kierowców po spożyciu. Blokady alkoholowe w samochodach pomogą w walce z problemem?
fot. koonsiri boonnak / / Shutterstock

Raport Komendy Głównej Policji wskazuje, że w 2024 roku na polskich drogach doszło do 21,5 tys. wypadków, w których śmierć poniosło 1,8 tys. osób, a 24,8 tys. kierowców i pasażerów odniosło obrażenia.

- W Unii Europejskiej ofiar wypadków w 2024 roku było 20,4 tys., co oznacza około 150 ofiar co trzy dni. To tak jakby co trzy dni spotykała nas katastrofa samolotu Boeing 737, z której nikt się nie uratował. Istotnymi czynnikami tych kolizji są kierowanie samochodem pod wpływem alkoholu i nadmierna prędkość. Ten pierwszy czynnik odpowiada za 20 proc. ofiar wypadków w Unii Europejskiej - mówi agencji informacyjnej Newseria Antonio Avenoso, dyrektor wykonawczy Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (ETSC).

W ubiegłym roku w Polsce zatrzymano ponad 92 tys. kierowców prowadzących pod wpływem alkoholu. To średnio 252 osoby dziennie. Ich liczba pozostaje wysoka, ale stopniowo spada. Jak przypomina ITS, w 2022 roku takich przypadków było prawie 104,5 tys. Spadek jest o tyle wyraźniejszy, że z roku na rok prowadzonych jest coraz więcej badań na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu - w ubiegłym roku było ich 16 tys., podczas gdy dwa lata wcześniej - 12,4 tys.

KGP wskazuje, że nietrzeźwi kierowcy spowodowali w ubiegłym roku 1,2 tys. wypadków, w których zginęły 154 osoby. Rok wcześniej takich zdarzeń było 1,33 tys., a ofiar 212. Z raportu Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego „Stan bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz działania podejmowane w tym obszarze w 2023 roku” wynika, że wśród sprawców wypadków pod wpływem alkoholu dominowali kierowcy w wieku 25-39 lat.

W Europie 1,5-2 proc. wszystkich przejechanych kilometrów jest pokonywanych przez kierowców, którzy mają poziom alkoholu we krwi przekraczający dopuszczalne normy. Dlatego też UE od lat prowadzi zintegrowaną politykę mającą na celu ograniczenie nadużywania alkoholu w ruchu drogowym. Już w 2001 roku zalecono wprowadzenie maksymalnego stężenia alkoholu we krwi na poziomie 0,5 g/l dla wszystkich kierowców. Obecnie wszystkie kraje członkowskie stosują ten standard lub bardziej rygorystyczne limity (w Polsce to 0,2 g/l). To jeden z aspektów realizacji Wizji Zero, która zakłada, że do 2030 roku o połowę zmniejszy się liczba ofiar wypadków na drodze, a do 2050 roku zostanie ona zredukowana do zera.

Wakacje na giełdzie

- Aby tego dokonać, trzeba zastosować tak zwany Safe System oznaczający podejmowanie działań na wszystkich poziomach bezpieczeństwa na drodze - w obszarze zachowania, infrastruktury, pojazdów i opieki powypadkowej - wymienia Antonio Avenoso.

Unijni urzędnicy zauważają, że realizacja Wizji Zero wymaga w pierwszej kolejności wyeliminowania z dróg pijanych kierowców.

- Niektóre z kompetencji, na przykład instalowanie w pojazdach alkomatów blokujących zapłon dla osób skazanych za to przestępstwo, leżą w gestii państw członkowskich, lecz uważamy, że Unia Europejska powinna również podjąć działania obejmujące wszystkie kraje, co obejmuje nie tylko ustalenie wspólnego limitu stężenia dla wszystkich, lecz również obowiązkowe blokady alkoholowe dla zawodowych kierowców - mówi dyrektor wykonawczy Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu.

Zgodnie z unijnymi wymogami od lipca 2024 roku każdy nowo produkowany samochód musi być fabrycznie przygotowany do łatwej instalacji blokad alkoholowych.

- Blokada alkoholowa to bardzo proste urządzenie, które nakazuje kierowcy dmuchnąć przed rozpoczęciem podróży. Jeśli poziom alkoholu jest wyższy niż wymagany limit, pojazd nie zostanie uruchomiony - tłumaczy Antonio Avenoso. - Unia Europejska nie wprowadza wymogu montażu blokady alkoholowej we wszystkich pojazdach, ale zapewnia możliwość zastosowania tego rozwiązania w razie konieczności. Kompetencje w zakresie podjęcia decyzji, czy dany kierowca musi stosować blokadę alkoholową, pozostaje w gestii poszczególnych krajów. To one muszą pracować nad przepisami dotyczącymi stosowania blokad w przypadku, gdy na przykład ktoś zostanie uznany za winnego kierowania pojazdem pod wpływem alkoholu.

Jak podkreśla ekspert, drugi istotny czynnik zagrażający bezpieczeństwu na drogach to nadmierna prędkość. Dlatego coraz częściej słychać głosy poparcia dla obniżania dopuszczalnej prędkości na drogach. Jak wynika ze statystyk, ograniczenia przekładają się na zmniejszenie liczby ofiar w przypadku potrącenia pieszych. 

- W przypadku kolizji na obszarach miejskich z udziałem pojazdu i pieszego, gdzie samochód porusza się z prędkością 50 km/h, w 90 proc. przypadków może to się skończyć śmiercią pieszego. Jeśli prędkość na liczniku to 30 km/h, w większości przypadków pieszy przeżyje wypadek. Różnica pomiędzy 50 a 30 km/h to nie tylko kwestia liczb, ale również kwestia życia i śmierci. Z tego powodu wiele władz lokalnych obniża dozwoloną prędkość z 50 na 30 km/h - mówi dyrektor wykonawczy Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu.

Jak wskazuje ETSC, w Wielkiej Brytanii ubezpieczyciele twierdzą, że liczba roszczeń spada na obszarach, na których obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 mil na godzinę. Jednocześnie prowadzi to do obniżek cen polis samochodowych. We wrześniu 2023 roku Walia wprowadziła domyślne ograniczenie prędkości w mieście do 20 mil na godzinę. Pozytywne efekty odnotowała też włoska Bolonia, która wprowadziła ograniczenie prędkości do 30 km/h w styczniu 2024 roku. Raport podsumowujący ostatni rok wskazuje, że liczba wypadków spadła o 13 proc., liczba obrażeń o ponad 11 proc., a liczba ofiar - o 50 proc. To kontrastuje z danymi dla całych Włoch, gdzie zanotowano wzrosty we wszystkich tych kategoriach. 

Źródło:
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
kartel
Wizja Zero to kolejna utopia komunistów która będzie słuzyc do łamania wolności jednostki
kartel
Wyniki wskazuja ze 90 % wypadków powoduja trzeźwi. Należy zabezpieczyć samochody przed prowadzeniem przez trzeźwych kierowców. BTW W niemczech 0.5 nie jest spożyciem. Kazda dyktatura zaostrza przepsiy które utrudnią życie obywatelom nic nie dając w zamian. te pomysły już były i nie bez powodu nie działaja. nie bedzie mozna w sklepiw Wyniki wskazuja ze 90 % wypadków powoduja trzeźwi. Należy zabezpieczyć samochody przed prowadzeniem przez trzeźwych kierowców. BTW W niemczech 0.5 nie jest spożyciem. Kazda dyktatura zaostrza przepsiy które utrudnią życie obywatelom nic nie dając w zamian. te pomysły już były i nie bez powodu nie działaja. nie bedzie mozna w sklepiw bedzie można na melinie
sebastianseb
Proponuje connections Amazona lub aplikacje policyjna nadająca koncentrację kierowcy
prawnuk
mam ponad 50 lat . Nie wiem czy przejechałem już 2 mln kilometrów /nie jestem prokuratorem ani nie jestem w pisie/. Przez 45 lat jeżdzenia byłem RAZ kontrolowany na trzeżwość. By było śmiesznie - w tym miesiacu. Było to po jakiś imieninach, a ja dzień zaczynam o 6.00 wejsciem do basenu.
zyciebezkredytu
A ilu zginęło przez przestępców jeżdżących dwa razy i szybciej niż dozwolona prędkość.
Takich potencjalnych morderców policja i sądy traktują bardzo bardzo łagodnie co ich tylko zachęca do takich patologicznych zachowań, a jestem niemal pewien że ofiar takich kierowców może być więcej niż pijanych. Walczy pato pijaństwem za kierownicą,
A ilu zginęło przez przestępców jeżdżących dwa razy i szybciej niż dozwolona prędkość.
Takich potencjalnych morderców policja i sądy traktują bardzo bardzo łagodnie co ich tylko zachęca do takich patologicznych zachowań, a jestem niemal pewien że ofiar takich kierowców może być więcej niż pijanych. Walczy pato pijaństwem za kierownicą, ale i pato piratami drogowymi.
knl111
Blokada alkoholowa to chyba jedyne rozwiązanie eliminujące (przynajmniej zdecydowaną większość) kierujących po spożyciu. Od wielu lat twierdziłem bowiem, że żadne zwiększanie kar dla pijanych kierujących nie ma praktycznie żadnego wpływu na ich ilość na drogach. Jak widać na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat spadek zatrzymanych Blokada alkoholowa to chyba jedyne rozwiązanie eliminujące (przynajmniej zdecydowaną większość) kierujących po spożyciu. Od wielu lat twierdziłem bowiem, że żadne zwiększanie kar dla pijanych kierujących nie ma praktycznie żadnego wpływu na ich ilość na drogach. Jak widać na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat spadek zatrzymanych oraz wypadków z tego powodu jest bowiem nieznaczny. Alkoholizm jest chorobą silnego uzależnienia i nawet kara śmierci nie powstrzyma takiego osobnika przed siadaniem za kierownicą. Bo przecież on w takim momencie kompletnie nie myśli o ewentualnych konsekwencjach.
prawnuk
czyli twierdzisz, że nie "obejdzie" blokady?
Przeciez pas możesz najpierw zapiąć, a potem usiąść w fotelu. To, że algorytm "mysli' że jesteś zapięty, to inna sprawa.
Akurat zdarzyło mi się zasnąć za kółkiem /bez żadnych konsekwencji - nic sie nikomu nie stało/, to się nauczyłem, że jak tylko sie robię /czuję
czyli twierdzisz, że nie "obejdzie" blokady?
Przeciez pas możesz najpierw zapiąć, a potem usiąść w fotelu. To, że algorytm "mysli' że jesteś zapięty, to inna sprawa.
Akurat zdarzyło mi się zasnąć za kółkiem /bez żadnych konsekwencji - nic sie nikomu nie stało/, to się nauczyłem, że jak tylko sie robię /czuję się/ senny, to od razu zjeżdzam. Rekord poiłem 2 lata temu na A4 między Wrockiem a Leginicą - pokimałem na 2 kolejnych parkingach.
Każde zabezpieczenie można ominąć - potrzebne są kontrole, zero tolerancji i kary. Plus kary dla policjanta, który nie podejmie działań
kartel
W Niemczech do 0.5 to nie jest spożycie. Dlaczego samochód ma byc bardziej restrykcyny niż prawo ?? Jak wyjedziesz do Niemiec twój samochód będzie lamal twoja wolność.
kartel
Takie rozwiazanie narusza wolność osbistą. gdy wyjedziesz do kraju w którym spożycie malego piwa jet dozwolone (całkiem duzo jest takich krajów) samochód (Państwo) bedzie lamać twoje prawo do wolności
kochan
92tys zatrzymanych przy 16tys testów. Matma wedle bankiera. Matura to bzdura ;)

Powiązane: Alkohol

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki