REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nowy akcjonariusz w Krezusie. Ma ciekawą historię

2018-11-07 17:00
publikacja
2018-11-07 17:00

W Krezusie ujawnił się nowy akcjonariusz, który ma bardzo ciekawą historię inwestycji. Na akcjach spółki trwa zaś festiwal spekulacji.

Nowy akcjonariusz w Krezusie. Ma ciekawą historię
Nowy akcjonariusz w Krezusie. Ma ciekawą historię
/ materiały dla mediów

Central Fund of Immovables ujawnił się z pakietem 6,34 proc. akcji Krezusa. Na sesji 7 listopada firma dokupiła 975 tys. akcji, stanowiących 1,78 proc. kapitału. CFI to firma, zajmująca się wynajmem lokacji komercyjnych.  Dysponuje kilkudziesięcioma nieruchomościami komercyjnymi usytuowanymi w województwie łódzkim, śląskim, mazowieckim, pomorskim, dolnośląskim i lubuskim. CFI inwestorom może być znane z takich spółek jak Work Service, Gant, Rank Progress czy Hawe. 

fot. / / Bankier.pl

Wczoraj po sesji Taleja sp. z o.o., główny akcjonariusz Krezusa, z opóźnieniem poinformowała o sprzedaży 7,58 proc. akcji spółki. Transakcji dokonano w dniach 9-15 października. Udział spółki w akcjonariacie Krezusa spadł z 30,98 do 23,39 proc.

Warto przypomnieć, że za Krezusem i jego głównym akcjonariuszem ciągnie się jednak dużo poważniejsza historia. To jedna z czarniejszych tegorocznych kart warszawskiej giełdy. W sierpniu główni akcjonariusze (w tym m.in. wspomniana Taleja) spółki informowali o sprzedaży dużych pakietów akcji. Zrobili to jednak ze sporym opóźnieniem i w efekcie KNF zawnioskowała o zawieszenie obrotu akcjami spółki.

W październiku poinformowano o rezygnacji Jacka Ptaszka z funkcji prezesa Krezusa (prezes zamieszany był w sierpniową aferę). Z kolei "Puls Biznesu" donosi o poważnych problemach Karo BZH, którą również kierował Ptaszek. W ciągu ostatniego miesiąca wartość Krezusa spadła o 67 proc., a jego akcje znalazły się w niechlubnym gronie groszowców. Spółce groziła nawet lista alertów, jej notowania spadły poniżej 50 groszy.

Dzisiejsza informacja o nowym akcjonariuszu wywołała jednak euforię inwestorów. Akcje ze sporego minusa wskoczyły na 18-proc. plus. Tuż przed zamknięciem sesji za jedną akcję Krezusa płacono 66 groszy. Warto jednak przypomnieć, że w obecnej sytuacji racjonalna wycena Krezusa jest niemal niemożliwa. Wszelkie ruchy oddają przede wszystkim spekulacyjne nastroje towarzyszące notowaniom spółki. Więcej o tego typu przypadkach można przeczytać w tekście "Fortuny znikąd, raje dla spekulantów na GPW".

AT

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (5)

dodaj komentarz
konfidel
Po co wchodzi się w spółki tego typu ?by wstawić swojego prezesa?
gerwazy-
Pamiętam ich ze spekulacji na Gancie, gdy ten miał już przedśmiertelne drgawki.
Chyba już tu czuć padliną.
jes
Główny akcjonariusz podaje z opóźnieniem (oczywiście celowo) komunikat o zbyciu akcji a kara za to jest zawieszenie notowań. To dla kogo jest ta kara??? Bo na pewno nie dla dużego akcjonariusza, który już swoje zrobił. Taka kara to po prostu szczyt bezczelności KNF bo karze jeszcze tych co nie mogli się pozbyć akcji czyli pomaga Główny akcjonariusz podaje z opóźnieniem (oczywiście celowo) komunikat o zbyciu akcji a kara za to jest zawieszenie notowań. To dla kogo jest ta kara??? Bo na pewno nie dla dużego akcjonariusza, który już swoje zrobił. Taka kara to po prostu szczyt bezczelności KNF bo karze jeszcze tych co nie mogli się pozbyć akcji czyli pomaga głównemu akcjonariuszowi w utrzymaniu kursu po oszustwie.
pc1974
Taaa każdy traktuje KNF jak takiego murzinka z dałnem na pontonie, powinno sie to zatopic ale każdemu szkoda nawet rzucić granat. W koncu granat troche kosztuje. Może sam pójdzie na dno.
skaurus
Kocham tę spółkę, pokazuje, że szulernia na Książęcej ma się wyśmienicie, w dodatku nikt już nawet nie udaje, że to jeden wielki kant. Biedna KNF, plują na nią a szare urzędnicze ludki muszą udawać, że to wiosenny deszczyk.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki