W Krezusie ujawnił się nowy akcjonariusz, który ma bardzo ciekawą historię inwestycji. Na akcjach spółki trwa zaś festiwal spekulacji.


Central Fund of Immovables ujawnił się z pakietem 6,34 proc. akcji Krezusa. Na sesji 7 listopada firma dokupiła 975 tys. akcji, stanowiących 1,78 proc. kapitału. CFI to firma, zajmująca się wynajmem lokacji komercyjnych. Dysponuje kilkudziesięcioma nieruchomościami komercyjnymi usytuowanymi w województwie łódzkim, śląskim, mazowieckim, pomorskim, dolnośląskim i lubuskim. CFI inwestorom może być znane z takich spółek jak Work Service, Gant, Rank Progress czy Hawe.
Wczoraj po sesji Taleja sp. z o.o., główny akcjonariusz Krezusa, z opóźnieniem poinformowała o sprzedaży 7,58 proc. akcji spółki. Transakcji dokonano w dniach 9-15 października. Udział spółki w akcjonariacie Krezusa spadł z 30,98 do 23,39 proc.
Warto przypomnieć, że za Krezusem i jego głównym akcjonariuszem ciągnie się jednak dużo poważniejsza historia. To jedna z czarniejszych tegorocznych kart warszawskiej giełdy. W sierpniu główni akcjonariusze (w tym m.in. wspomniana Taleja) spółki informowali o sprzedaży dużych pakietów akcji. Zrobili to jednak ze sporym opóźnieniem i w efekcie KNF zawnioskowała o zawieszenie obrotu akcjami spółki.
W październiku poinformowano o rezygnacji Jacka Ptaszka z funkcji prezesa Krezusa (prezes zamieszany był w sierpniową aferę). Z kolei "Puls Biznesu" donosi o poważnych problemach Karo BZH, którą również kierował Ptaszek. W ciągu ostatniego miesiąca wartość Krezusa spadła o 67 proc., a jego akcje znalazły się w niechlubnym gronie groszowców. Spółce groziła nawet lista alertów, jej notowania spadły poniżej 50 groszy.
Dzisiejsza informacja o nowym akcjonariuszu wywołała jednak euforię inwestorów. Akcje ze sporego minusa wskoczyły na 18-proc. plus. Tuż przed zamknięciem sesji za jedną akcję Krezusa płacono 66 groszy. Warto jednak przypomnieć, że w obecnej sytuacji racjonalna wycena Krezusa jest niemal niemożliwa. Wszelkie ruchy oddają przede wszystkim spekulacyjne nastroje towarzyszące notowaniom spółki. Więcej o tego typu przypadkach można przeczytać w tekście "Fortuny znikąd, raje dla spekulantów na GPW".
AT


























































