REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Nowe trendy w branży pogrzebowej

    Malwina Wrotniak2011-10-25 08:00redaktor naczelna Bankier.pl
    publikacja
    2011-10-25 08:00
    Pogrzeby są coraz bardziej świeckie. Oprócz modlitwy stają się okazją do podkreślenia ekologicznych przekonań, wpisania się w najnowsze trendy czy zrealizowania ostatniego marzenia zmarłego. Od "Forbesa" po "National Geographic" – największe tytuły prasowe piszą o zmieniających się obyczajach pogrzebowych.

    W dobie popularności menedżerów ślubnych, będących odpowiedzią na brak czasu potrzebny do zadbania o wszystkie formalności, niezłym pomysłem na biznes okazuje się profesjonalna pomoc przy organizowaniu pogrzebów. Zakres obowiązków menedżera może być szeroki: od uzyskania aktu zgonu, przygotowania ciała do pogrzebu, przez pomoc w wyborze i kupnie trumny, zamówienie karawanu, dopilnowanie urzędowych formalności, napisanie nekrologu, zorganizowanie stypy, wcześniej – zaproszeń, a później noclegu dla gości, zadbanie o kwiatowe dekoracje i pamiątkę w postaci filmu wideo, na konsultacji z prawnikiem w sprawach spadkowych kończąc. Wszystko w kilku wariantach, w zależności od wyznania zmarłego i jego bliskich.

    Ekologiczne pochówki


    Tak jak rozprzestrzenia się idea ekologicznej żywności czy ekobudownictwa, tak popularne może być pożegnanie w zgodzie z naturą. W klasycznym wydaniu eko-pochówki sprowadzają się do używania środków do balsamowania ciała pozbawionych toksyn oraz biodegradowalnych materiałów – na skrzynie i szaty. Dla radykalistów przygotowano „naturalne cmentarze”, gdzie funkcję nagrobków pełnią kamienie czy krzewy.

    Zamiast wystawnych grobowców z marmurów, ekoentuzjaści promują ideę utrwalania pamięci o zmarłym w formie nowego życia – życia rośliny. Pomysł opiera się na umieszczaniu prochów zmarłego w biodegradowalnej skrzynce z ziemią i sadzonką, z której później wyrasta drzewo.


    Zamiast spoczywać na cmentarzu, zmarły może być blisko natury w inny sposób. Jedna z amerykańskich firm proponuje utrwalanie prochów zmarłego w formie rafy koralowej, składanej na dnie oceanu. W tym celu miesza się pozostałości po spaleniu ciała z cementem, tworząc formę przypominającą kształtem fragment podwodnej rafy i transportuje się ją do prawdziwej rafy w trakcie pogrzebu, co goście mogą obserwować z pokładu łodzi. Zamiast tradycyjnych odwiedzin na cmentarzu, na miejsce pochówku zmarłego schodzi się później pod wodę w kombinezonie nurka.

    Wesela w domach pogrzebowych


    To odpowiedź na ciągły niedostatek wolnych terminów w prawdziwych domach weselnych. Konieczność długiego oczekiwania na dzień organizacji wesela sprawia, że znajdują się chętni na zorganizowanie weselnego przyjęcia w domu pogrzebowym, gdzie zwykle przygotowuje się stypy. Opory nie znikają zwłaszcza w świetle faktu, że taka decyzja pozwala młodej parze sporo oszczędzić. Nie przeszkadza ani sąsiedztwo cmentarza, ani bardziej niż zwykle ponure miny gospodarzy.

    Kosmiczne pogrzeby


    Wielu śni o podróży w kosmos, lecz mało komu udaje się dokonać tego za życia. Amerykańska firma Celestis próbuje udowodnić, że w realizacji marzeń nie powinna przeszkodzić nawet śmierć. Kilka (1 albo 7, w zależności od wykupionego pakietu) gram popiołu pozostałego po spaleniu ciała zmarłego zostaje umieszczone w specjalnej kapsule wynoszonej na pokładzie rakiety w przestrzeń kosmiczną. Takie podróże organizowane są średnio raz do roku, a bliscy zmarłego mogą przyglądać się im na własne oczy. Dla nieobecnych – pamiątka wideo z tej (już naprawdę) ostatniej podróży w stronę niebios. Na tym jednak nie koniec przygody, bo bieżące położenie zawieszonej nad Ziemią maszyny można śledzić w internecie.

    O śmierci na Facebooku i Twitterze


    Skoro marketing w portalach społecznościowych uskuteczniają piekarnie i producenci kostki brukowej, dlaczego nie miałyby tego robić firmy pogrzebowe? Profesjonalne profile przedstawicieli tej branży są na razie zachowawcze i bardziej niż narzędzia wspomagające sprzedaż przypominają lodołamacze stawiające czoła tematowi tabu, jakim niezmiennie jest śmierć. Swoje e-profile ma kilka polskich domów pogrzebowych, jednak znacznie większy ruch generują zagraniczne firmy funeralne. Co aktywniejsze prezentują nowe modele trumien, relacjonują udział w branżowych targach, pokazują zdjęcia branżowych innowacji i niekonwencjonalne reklamy.


    źródło: eternalreefs.com

    Firmy pogrzebowe chcą być tam, gdzie ich potencjalni klienci, a zatem również na Twitterze. Nie, jeszcze nie po to, żeby na żywo relacjonować przebieg ostatnich ceremonii. Na razie głównie po to, by ćwierkać o nowych pozycjach w ofercie albo reklamować przygotowane poradniki. Dominacja internetu odciska piętno również na tej branży. Już dwa lata temu pisaliśmy o e-cmentarzach i coraz częstszej możliwości zapalenia wirtualnego znicza.

    Na rynku usług pogrzebowych co roku wylęgają się nowe pomysły na biznes. Segment potencjalnych klientów akurat w tej branży wydaje się nad wyraz szeroki. Konkurencja nie śpi, przekaz musi trafiać do coraz szerszego grona. Mówiąc wprost – do każdego, a nie jak dotąd - tylko do rodziny zmarłego. Planowanie własnego pochówku możliwego do realizacji w niemal każdej formule najlepiej kwituje hasło reklamowe jednej z firm: „Dajemy ci szansę na zrobienie ostatniego dobrego wrażenia”.

    Malwina Wrotniak, Bankier.pl
    Kontakt: m.wrotniak@bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (8)

    dodaj komentarz
    ~jack
    Stanie się sprawiedliwość i wszyscy zdechniemy gdzie popadnie.
    ~Tomeczek_888
    Nie ma czegos takiego jak "swiadectwo smierci" - jest AKT ZGONU. No chyba ze u ciebie paniusiu w tej Ameryce.
    ~anticleris
    Mówiąc delikatnie oburza mnie jak ksiądz nie znając zmarłego usiłuje o nim mówić, i gada czasami takie bzdury że gdyby nie miejsce i powaga sytuacji to zachowałbym się nieprzyzwoicie. Ja zaprosiłem znajomych i przyjaciół na mój pogrzeb osobiście. Na takim pogrzebie zapewniam jeszcze nie byli. Usłyszą na nim mój głos niejako z za Mówiąc delikatnie oburza mnie jak ksiądz nie znając zmarłego usiłuje o nim mówić, i gada czasami takie bzdury że gdyby nie miejsce i powaga sytuacji to zachowałbym się nieprzyzwoicie. Ja zaprosiłem znajomych i przyjaciół na mój pogrzeb osobiście. Na takim pogrzebie zapewniam jeszcze nie byli. Usłyszą na nim mój głos niejako z za grobu. To będzie prawdziwe pożegnanie. Człowiek istnieje tak długo jak długo pamiętają go ludzie którzy go znali. Przykładowo Mickiewicz zostawił po sobie wyjątkową spuściznę ale nie znając go osobiście jest nam absolutnie obojętne czy był to ten czy inny człowiek bo nie znamy jego zachowań w konkretnych sytuacjach zapachu, komunikatywności wielu wielu cech niematerialnych stanowiących o człowieku. Pozdrawiam
    ~widmo
    czego to ludzie nie wymyślą że by zarobić kilka złoty no ale z drugiej strony gdzieś muszą się reklamować bo łowcy skór przestali klienta podsyłać
    ~Dodo
    Jeśli - ktoś opisuje pozytywnie pochówki "pod krzakiem" to można mu tylko życzyć aby i jego kiedyś pochowano pod krzakiem.
    "Arttykuł" jest skandaliczny - plujący na ludzi, bez grama szacunku dla zmarłych.
    (usunięty)
    (wiadomość usunięta przez moderatora)

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki