W dobie popularności menedżerów ślubnych, będących odpowiedzią na brak czasu potrzebny do zadbania o wszystkie formalności, niezłym pomysłem na biznes okazuje się profesjonalna pomoc przy organizowaniu pogrzebów. Zakres obowiązków menedżera może być szeroki: od uzyskania aktu zgonu, przygotowania ciała do pogrzebu, przez pomoc w wyborze i kupnie trumny, zamówienie karawanu, dopilnowanie urzędowych formalności, napisanie nekrologu, zorganizowanie stypy, wcześniej – zaproszeń, a później noclegu dla gości, zadbanie o kwiatowe dekoracje i pamiątkę w postaci filmu wideo, na konsultacji z prawnikiem w sprawach spadkowych kończąc. Wszystko w kilku wariantach, w zależności od wyznania zmarłego i jego bliskich.Ekologiczne pochówki
Tak jak rozprzestrzenia się idea ekologicznej żywności czy ekobudownictwa, tak popularne może być pożegnanie w zgodzie z naturą. W klasycznym wydaniu eko-pochówki sprowadzają się do używania środków do balsamowania ciała pozbawionych toksyn oraz biodegradowalnych materiałów – na skrzynie i szaty. Dla radykalistów przygotowano „naturalne cmentarze”, gdzie funkcję nagrobków pełnią kamienie czy krzewy.
Zamiast wystawnych grobowców z marmurów, ekoentuzjaści promują ideę utrwalania pamięci o zmarłym w formie nowego życia – życia rośliny. Pomysł opiera się na umieszczaniu prochów zmarłego w biodegradowalnej skrzynce z ziemią i sadzonką, z której później wyrasta drzewo.

Zamiast spoczywać na cmentarzu, zmarły może być blisko natury w inny sposób. Jedna z amerykańskich firm proponuje utrwalanie prochów zmarłego w formie rafy koralowej, składanej na dnie oceanu. W tym celu miesza się pozostałości po spaleniu ciała z cementem, tworząc formę przypominającą kształtem fragment podwodnej rafy i transportuje się ją do prawdziwej rafy w trakcie pogrzebu, co goście mogą obserwować z pokładu łodzi. Zamiast tradycyjnych odwiedzin na cmentarzu, na miejsce pochówku zmarłego schodzi się później pod wodę w kombinezonie nurka.
Wesela w domach pogrzebowych
To odpowiedź na ciągły niedostatek wolnych terminów w prawdziwych domach weselnych. Konieczność długiego oczekiwania na dzień organizacji wesela sprawia, że znajdują się chętni na zorganizowanie weselnego przyjęcia w domu pogrzebowym, gdzie zwykle przygotowuje się stypy. Opory nie znikają zwłaszcza w świetle faktu, że taka decyzja pozwala młodej parze sporo oszczędzić. Nie przeszkadza ani sąsiedztwo cmentarza, ani bardziej niż zwykle ponure miny gospodarzy.
Kosmiczne pogrzeby
Wielu śni o podróży w kosmos, lecz mało komu udaje się dokonać tego za życia. Amerykańska firma Celestis próbuje udowodnić, że w realizacji marzeń nie powinna przeszkodzić nawet śmierć. Kilka (1 albo 7, w zależności od wykupionego pakietu) gram popiołu pozostałego po spaleniu ciała zmarłego zostaje umieszczone w specjalnej kapsule wynoszonej na pokładzie rakiety w przestrzeń kosmiczną. Takie podróże organizowane są średnio raz do roku, a bliscy zmarłego mogą przyglądać się im na własne oczy. Dla nieobecnych – pamiątka wideo z tej (już naprawdę) ostatniej podróży w stronę niebios. Na tym jednak nie koniec przygody, bo bieżące położenie zawieszonej nad Ziemią maszyny można śledzić w internecie.
O śmierci na Facebooku i Twitterze
Skoro marketing w portalach społecznościowych uskuteczniają piekarnie i producenci kostki brukowej, dlaczego nie miałyby tego robić firmy pogrzebowe? Profesjonalne profile przedstawicieli tej branży są na razie zachowawcze i bardziej niż narzędzia wspomagające sprzedaż przypominają lodołamacze stawiające czoła tematowi tabu, jakim niezmiennie jest śmierć. Swoje e-profile ma kilka polskich domów pogrzebowych, jednak znacznie większy ruch generują zagraniczne firmy funeralne. Co aktywniejsze prezentują nowe modele trumien, relacjonują udział w branżowych targach, pokazują zdjęcia branżowych innowacji i niekonwencjonalne reklamy.
|
|
|
|
źródło: eternalreefs.com
Firmy pogrzebowe chcą być tam, gdzie ich potencjalni klienci, a zatem również na Twitterze. Nie, jeszcze nie po to, żeby na żywo relacjonować przebieg ostatnich ceremonii. Na razie głównie po to, by ćwierkać o nowych pozycjach w ofercie albo reklamować przygotowane poradniki. Dominacja internetu odciska piętno również na tej branży. Już dwa lata temu pisaliśmy o e-cmentarzach i coraz częstszej możliwości zapalenia wirtualnego znicza.
Na rynku usług pogrzebowych co roku wylęgają się nowe pomysły na biznes. Segment potencjalnych klientów akurat w tej branży wydaje się nad wyraz szeroki. Konkurencja nie śpi, przekaz musi trafiać do coraz szerszego grona. Mówiąc wprost – do każdego, a nie jak dotąd - tylko do rodziny zmarłego. Planowanie własnego pochówku możliwego do realizacji w niemal każdej formule najlepiej kwituje hasło reklamowe jednej z firm: „Dajemy ci szansę na zrobienie ostatniego dobrego wrażenia”.
Malwina Wrotniak, Bankier.pl
Kontakt: m.wrotniak@bankier.pl
Zobacz też:
» Pieniądze leżą na cmentarzu
» Jak zarobić na spokoju zmarłych?
» Czy można ubezpieczyć nagrobek?
» Pieniądze leżą na cmentarzu
» Jak zarobić na spokoju zmarłych?
» Czy można ubezpieczyć nagrobek?































































