Dwa lata musieli czekać inwestorzy z Frankfurtu na nowy rekord swojego flagowego indeksu. To jednak małe piwo w porównaniu do inwestorów z GPW, którzy na nowy szczyt WIG20 czekają od ponad dekady.


13 634,97 punktów. Taką wartość na początku środowych notowań osiągnął niemiecki indeks giełdowy DAX. W ten sposób nieznacznie pobity został poprzedni rekord ze stycznia 2018 roku (13 596,89 pkt.). W 2019 roku DAX zaliczył zwyżkę o 25,5%, odrabiając straty z roku poprzedniego (-18,3%).
W ten sposób giełda we Frankfurcie dołączyła do parkietów nowojorskich, które od siedmiu lat regularnie śrubują historyczne rekordy.
Na tym tle szczególnie zrozumiała jest frustracja inwestorów z Polski, gdzie WIG20 notowany jest o prawie 10% niżej niż 10 lat temu oraz o 45% poniżej rekordu wszech czasów z października 2007 roku.
Młodszym inwestorom pewnie trudno w to uwierzyć, ale wówczas WIG20 osiągnął wartość 3940 punktów, podczas gdy S&P500 nie sięgał nawet 1600 pkt. Flagowy indeks GPW od 9 lat nie potrafi trwale wyjść powyżej 2600 punktów, a S&P500 niedawno przekroczył granicę 3300 pkt.
KK































































