REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Niebezpieczna korelacja na światowych giełdach

2010-08-05 06:01
publikacja
2010-08-05 06:01


Położona przy Wall Strett - największa i jedna z najstarszych giełd papierów wartościowych na świecie - jest doskonałym źródłem informacji o kierunkach zmian przewidywanych na światowych parkietach. Niektóre z nich - jak Warszawska giełda – silnie odwzorowują ruchy amerykańskich indeksów. Inne zaś – jak odizolowane geograficznie Chiny, Japonia, a nawet Hiszpania - są od niej mniej zależne i starają się podążać własnymi ścieżkami. Dziś, gdy inwestycje na światowych giełdach stają się coraz to bardziej dostępne i popularne wśród inwestorów, korelacja ta staje się niezwykle cenną wskazówką...

Polsko-amerykańska zależność

Główne indeksy polskiego i amerykańskiego rynku akcji, są ze sobą silnie skorelowane. WIG20 często jest porównywany z S&P500, z kolei WIG z DJIA (Dow Jones). Podobieństwo kierunku ruchu cen na tych parkietach dobrze ilustruje poniższy wykres.



Tabela przedstawia korelację pomiędzy indeksami w wybranych okresach. Początkowe daty tych przedziałów czasowych nie są przypadkowe. 3. października 1994 r. rozpoczęły się codzienne notowania na parkiecie w Warszawie. Z kolei 15. września 2008 r. upadł Lehman Brothers. Data ta stanowi symbol kryzysu finansowego.

Korelacja indeksów polsko - amerykańskich

Korelacja indeksów polsko - amerykańskich

WIG20 i S&P500

Okres

Od 3.10.94

Od 15.09.08

Ostatni rok

Korelacja

0,71

0,97

0,89

WIG i DJIA

Okres

Od 3.10.94

Od 15.09.08

Ostatni rok

Korelacja

0,74

0,95

0,90



Korelacja WIG20 i S&P500 w poszczególnych miesiącach 2010 roku

Korelacja WIG20 i S&P500 w poszczególnych miesiącach 2010 roku

Miesiąc

I

II

III

IV

V

VI

VII

Korelacja

0,85

0,40

0,93

0,08

0,82

0,73

0,77



W latach dziewięćdziesiątych polska giełda, znajdująca się we wstępnej fazie rozwoju, zachowywała się nieco inaczej niż rynki rozwinięte. Potwierdza to współczynnik korelacji dla najdłuższego badanego okresu. Mimo wszystko, świadczy on o dużej dodatniej zależności pomiędzy indeksami WIG20 i S&P w długim okresie. Wraz z rozwojem GPW zależność pomiędzy notowaniami w Warszawie i na głównych rynkach światowych zbliżyła się do siebie jeszcze bardziej. Podobnie silną zależność można zaobserwować dla indeksów WIG i Dow Jones.

Silnie zależny świat giełdowy

Korelacja pomiędzy wybranymi indeksami giełdowymi pokazuje, że światowe rynki są ze sobą mocno związane. Dodatnie współczynniki korelacji oznaczają, że notowania podążają w tym samym kierunku.

Korelacja indeksów giełdowych w okresie od 15. września 2008 r.

Korelacja indeksów giełdowych w okresie od 15.09.08 r.

 

WIG20

S&P500

NIKKEI225

DAX

FTSE100

CAC40

IBEX35

BUX

WIG20

1

0,97

0,87

0,97

0,95

0,92

0,82

0,97

S&P500

 

1

0,89

0,97

0,96

0,95

0,82

0,95

NIKKEI225

 

 

1

0,85

0,83

0,88

0,82

0,84

DAX

 

 

 

1

0,95

0,92

0,79

0,96

FTSE100

 

 

 

 

1

0,93

0,82

0,97

CAC40

 

 

 

 

 

1

0,90

0,87

IBEX35

 

 

 

 

 

 

1

0,78

BUX

 

 

 

 

 

 

 

1



Amerykański S&P500 wywiera wpływ na większość rynków światowych. Najsłabsza zależność występuję pomiędzy nim a japońskim NIKKEI225 (0,89) i hiszpańskim IBEX35 (0,82). Te dwa indeksy wykazują nieco niższą zależność ze światowymi rynkami niż pozostałe benchmarki. Stosunkowo słabo skorelowany z pozostałymi jest francuski CAC40. To z tym indeksem najsilniej skorelowany jest IBEX35. Wpływ na te wyniki ma położenie gospodarcze. Francja graniczy z Hiszpanią, z kolei Hiszpania, która leży na obrzeżach Europy i Japonia będąca wyspa są geograficznie nieco odizolowane od świata.WIG20 najsilniej skorelowany jest z S&P500, a także niemieckim indeksem DAX oraz węgierskim BUX. Wyniki te potwierdzają, że rynki giełdowe na świecie, które zachowują się bardzo podobnie w długim okresie, są dobrym źródłem informacji o kierunkach spodziewanych zmian.

Chiny podążają własną drogą

Kraje BRIC są zdecydowanie słabiej skorelowane z amerykańskim indeksem S&P500, który wywiera tak duży wpływ na notowania europejskich giełd. Z tej grupy państw wyróżniają się Chiny. Tamtejszy główny indeks SHANGHAI COMP jest zdecydowanie mniej zależny od rynku amerykańskiego niż pozostałe. Jego korelacja z S&P500 wynosi 0,6, podczas gdy dla innych państw współczynnik ten wynosi 0,86. Można zauważyć ponadto, że zależność pomiędzy poszczególnymi państwami grupy BRIC jest bardzo wysoka (z wyjątkiem Chin). Jak wynika z badań, najsilniej skorelowany jest rynek Brazylijski (Bovespa) i Micex. Dla rynku rosyjskiego do badania został wybrany indeks szerokiego rynku Micex, ponieważ główny indeks Micex10 jest w dużym stopniu zależny od cen surowców na giełdach.

Korelacja indeksu S&P500 i indeksów krajów z grupy BRIC w okresie od 15. września 2008 r.

Korelacja indeksu S&P500 i indeksów krajów z grupy BRIC w okresie od 15.09.08 r.

 

S&P500

Bovespa

Micex

BSE SENSEX

SHANGHAI COMP

S&P500

1

0,86

0,86

0,86

0,60

Bovespa

 

1

0,98

0,96

0,83

Micex

 

 

1

0,96

0,78

BSE SENSEX

 

 

 

1

0,80

SHANGHAI COMP

 

 

 

 

1



Mniejsza zależność od rynku amerykańskiego pozwoliła indeksom krajów BRIC na wzrosty. W tabeli zaprezentowane zostały stopy zwrotu z indeksów w okresie od upadku banku Lehman Brothers do chwili obecnej. Widać wyraźnie, że rynki w Brazylii, Rosji, Indiach i Chinach wypracowały spore zyski, biorąc pod uwagę zawirowania na świecie w tym okresie. Natomiast amerykański indeks nie odrobił jeszcze strat.

Stopy wzrostu wybranych indeksów w okresie od 15. września 2008 r.

Stopy wzrostu wybranych indeksów w okresie od 15.09.08 r.

Indeks

S&P500

Bovespa

Micex

SHANGHAI COMP

BSE SENSEX

Stopa zwrotu

-7,5%

+37%

+31,3%

+29,5%

+33,2%



Surowce szansą dla inwestorów

Podczas gdy giełdy na świecie są od siebie mocno zależne, inwestorzy w celu dywersyfikacji portfela powinni lokować część swoich pieniędzy w surowcach i walutach. Na rynku forex można znaleźć słabo skorelowane ze sobą aktywa. Są też przypadki ujemnej korelacji, która pozwala w przypadku starty na jednym instrumencie zyskiwać na innym. Przykładem surowca stosunkowo słabo zależnego od amerykańskiego indeksu akcji jest coraz popularniejsze wśród inwestorów złoto. W ciągu ostatniego roku współczynnik korelacji wynosił w tym przypadku 0,53. Przyglądając się zależnościom w krótszych okresach czasu można zauważyć, że korelacja pomiędzy złotem a S&P500 bywa bardzo słaba lub nawet ujemna.

Korelacja pomiędzy złotem a S&P500 w trakcie ostatnich 12 miesięcy

Korelacja pomiędzy złotem a S&P500 w trakcie ostatnich 12 miesięcy

Miesiąc

VIII09

IX09

X09

XI09

XII09

I10

II10

III10

IV10

V10

VI10

VII10

Korelacja

0,17

0,78

0,86

0,78

-0,43

0,93

0,92

-0,65

0,16

0,09

-0,08

-0,02



Zmiana korelacji w czasie

Korelacje pomiędzy poszczególnymi instrumentami zmieniają się w różnych okresach czasu. Niedawno doszło do zmiany korelacji pomiędzy złotem a dolarem. Do tej pory na tym rynku panowała zależność, że wzrost kursu EUR/USD, czyli osłabienie dolara, występował równocześnie ze wzrostem ceny złota. Tym samym można było zaobserwować ujemną korelację pomiędzy dolarem a złotem. Sytuacja ta jednak zmienia się. Notowania z ostatnich 3 miesięcy pokazują, że aprecjacja dolara występowała równocześnie ze zwyżkami na rynku złota i odwrotnie. Jest to sytuacja odmienna do dotychczasowej.



Znacząca zbieżność zachowań indeksów giełdowych na całym świecie jest zjawiskiem niebezpiecznym dla inwestorów. Przykładowo odczyt słabych danych w USA wywołuje spadki na giełdach nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale w większości świata. Sytuacja ta jest niebezpieczna gdy dochodzi do negatywnych zawirowań w dłuższym terminie. Wówczas zdecydowana większość światowych parkietów traci na wartości, co powoduje zmniejszanie stanu portfeli inwestorów. Nie pomaga nawet dywersyfikacja poprzez kupno akcji na giełdach w różnych regionach świata. Wszystko wskazuje na to, że inwestorzy chcący zmniejszać ryzyko swoich inwestycji w obecnych czasach, będą musieli zwiększyć swoje zaangażowanie m. in. na ryku surowcowym i walutowym.

Łukasz Sas, Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~dr_math
uwaga natury technicznej: najbardziej prawidłowo korelacje powinno się wyliczać dla stóp zwrotu z indeksów. ale tu też pewnie mamy rejon historycznie wysokich bezwzględnych wartości.
~hossa_2013
Zgoda, można też zamiast stóp wziąć chyba logarytmy.
Ale coś jeszcze:
- do liczenia wiarygodnych korelacji konieczna jest stabilność rozkładów, pewne ich skończenie, a najlepiej - podobieństwo do rozkładu normalnego.

Tymczasem wystarczy tak jak autor ze stooq.pl wziąć dane histopryczne, policzyć zmiany i okaże się że
Zgoda, można też zamiast stóp wziąć chyba logarytmy.
Ale coś jeszcze:
- do liczenia wiarygodnych korelacji konieczna jest stabilność rozkładów, pewne ich skończenie, a najlepiej - podobieństwo do rozkładu normalnego.

Tymczasem wystarczy tak jak autor ze stooq.pl wziąć dane histopryczne, policzyć zmiany i okaże się że rozkład zmian stóp wzrostu jest daleki od ładnych rozkładów, że jest to rozkład o kształcie dwóch symetrycznie sklejonych hiperbol, o relatywnie grubych ogonach.

Całe te teorie portfelowe idą się przez to czesać, bo bazują na niespełnionych, nierealnych założeniach, a tym samym błędnych prognozach.

Małe ćwiczenie: narysuj mgławicę punktów przypadkowych, jeden od niej punkt bardzo odległy i dwa-trzy pomiędzy. Policz korelacje miedzy x a y - będzie bliska 1 ...
Pozdrawiam
~dr_math
zapomniałem pochwalić autora za bardzo adekwatny i rzeczowy kawał materiału. takie dobre teksty są niestety w mniejszości, a dominuje plankton naganiaczy i krzykaczy na usługach finansjery. pozdrawiam i tak trzymać.
~dr_math
Wzrost korelacji jest skutkiem nawrotu kapitału spekulacyjnego. uwolniono do systemu biliony dolarów na rzekome pobudzenie gospodarek, tymczasem bardzo duża część z tego trafiła w łapy sitwy bankierów inwestycyjnych, powiazanej układowo i personalnie z administracją amerykańską. skutek tego jest taki że rozmyła się logiczna zależność Wzrost korelacji jest skutkiem nawrotu kapitału spekulacyjnego. uwolniono do systemu biliony dolarów na rzekome pobudzenie gospodarek, tymczasem bardzo duża część z tego trafiła w łapy sitwy bankierów inwestycyjnych, powiazanej układowo i personalnie z administracją amerykańską. skutek tego jest taki że rozmyła się logiczna zależność pomiędzy kursami róznych aktywów. jeśli gospodarki są w tak kruchym stanie to cena prawie 90$ za baryłkę ropy czy 7500 za tonę miedzi generuje wyższe koszty i ogólnie poza sektorem wydobywczym pogarsza wynik gospodarczy.
I tu jest wlaśnie problem: gangsterski kapitał spekulacyjny uderza jednocześnie w: surowce, akcje, ETFy indeksowe i surowcowe. wszystko podąża unisono na fali spekulacji. Stąd takie zbliżenie bezwzględnych korelacji do 1 (USD/PLN vs SP500 faktycznie jest bliskie -1). Rodzi to poważne problemy z dywersyfikacją portfela a oprócz tego ogłupia bo po co stosować wyszukane strategie konstrukcji portfela jeśli na pałę można wziąć 5 losowych aktywów z korelacją i tak bliską 1???
Dlatego takie zachowanie jest typowe dla dzikiej spekulacji pozbawionej fundamentów i uzasadnienia eknomicznego. Giełdy są ustawione przez zbyt wielkich kilku banksterów pozbawionych wszelkiej odpowiedzialności i namaszczonych przez braci-jewreji z FEDu (polecam studiowanie życiorysu Bernankego). prawie każdy z amerykańskich bonzów w FED, w skarbie ma za sobą karierę agresywnego bankiera w Goldman Sachs. Dopóki GS może wszystko, dopóki jest poza prawem to spekulacyjna destrukcja będzie trwać. Ale system jest tak rozregulowany, że i tak krach jest nieunikniony. Korelacje jeszcze bardziej się zwiększą dosłownie stawiam że do 0,97-0,99 podczas tegoż przyszłego krachu. Będzie on definitywnym oczyszczeniem, pozbawieniem iluzji, powrotem do realiów recesyjnych. Przy okazji powrócą twarde prawa ekonomii i związki przyczonowo-skutkowe. To będzie bardzo gwałtowny proces DEKORELACJI, po którym korelacje spadną w dość neutralne rejony rzędu 0,5-0,7. Koniec wykładu.
~AngelOfDeath
Nie rozumiem po co kupować aktywa ujemnie skorelowane, skoro wzrost ceny jednego wiąże się z spadkiem drugiego. Czy aktywa kupuje się po to, żeby ostatecznie wyjść na zero? Jeśli tak to ja wolę założyć lokatę.
~Dociekliwy
Nie rozumiem po co kupować aktywa ujemnie skorelowane, skoro wzrost ceny jednego wiąże się z spadkiem drugiego. Czy aktywa kupuje się po to, żeby ostatecznie wyjść na zero? Jeśli tak to ja wolę założyć lokatę.
Bardzo dobra obserwacja. Nie wystarcza ujemna korelacja, czy generalnie niska korelacja.Składniki portfela muszą mieć
Nie rozumiem po co kupować aktywa ujemnie skorelowane, skoro wzrost ceny jednego wiąże się z spadkiem drugiego. Czy aktywa kupuje się po to, żeby ostatecznie wyjść na zero? Jeśli tak to ja wolę założyć lokatę.
Bardzo dobra obserwacja. Nie wystarcza ujemna korelacja, czy generalnie niska korelacja.Składniki portfela muszą mieć potencjał wzrostu. W teorii portfelowej(Sharp) mamy czynnik alfa,beta i e. Niewielka korelacja umożliwia ograniczenie bety, czyli wzrostu uzależnionego od indeksu, ale odpowiadającego również za ryzyko. Własny potencjał wzrostu, alfa pozostaje . Działanie polegające na tworzeniu takiego portfela ogranicza mocno ryzyko, a nieco słabiej zysk, co daje lepszy wskaźnik zysk/ryzyko. Gdy mamy wysoki wskażnik zysk/ryzyko, możemy pomyśleć o pożyczce w banku na inwestycję.
~zimny lech
Nie rozumiem gdzie jest to niebezpieczeństwo? Przecież to szansa dla graczy!!! Szkoda że autor nie napisał o korelacji ujemnej usdpln z wig20 a jeszcze lepsza jest korelacja usdpln z S&P 500.

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki