REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Nawrocki o ślubowaniu Berka: „Scenariusz istnego cyrku”. W przyszłym tygodniu decyzja ws. sędziów

2026-10-15 19:50
publikacja
2026-10-15 19:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Karol Nawrocki powiedział w czwartek, że jako prezydent Polski nie odpowiada za trwający od lat chaos w TK i nie chce w nim uczestniczyć, ale chce ten chaos rozwiązać. Podkreślał, że podejmowanie pracy przez sędziów, którzy nie złożyli przysięgi wobec prezydenta, spotka się z jego twardą odpowiedzią. 

Nawrocki o ślubowaniu Berka: „Scenariusz istnego cyrku”. W przyszłym tygodniu decyzja ws. sędziów
Nawrocki o ślubowaniu Berka: „Scenariusz istnego cyrku”. W przyszłym tygodniu decyzja ws. sędziów
fot. Zbyszek Kaczmarek / Forum / / FORUM

W wieczornym wywiadzie dla Polsat News i Interii prezydent odniósł się do obecnej sytuacji w Trybunale Konstytucyjnym. - Ja jako prezydent Polski za ten chaos w TK, który trwa od wielu lat, nie odpowiadam i nie chcę w nim uczestniczyć, natomiast chcę go rozwiązać. I stąd moje decyzje — tłumaczył Nawrocki.

Przypomniał, że spór wokół TK rozpoczął się w 2015 r. - jak określił - „wyborem sędziów na zapas”. - Ja zupełnie nie czuję się zobowiązany tym, co działo się w latach 2015-2025, do momentu, do którego zostałem prezydentem Polski - mówił Nawrocki. Przyznał zarazem, że chaos wokół TK „bardzo męczył” go jako obywatela. 

- Ale rozwiązaniem tego chaosu nie jest z całą pewnością dokładanie kolejnych polityków do TK - podkreślił prezydent. Wskazał, że rozwiązaniem jest „zbliżanie się w sposób konsekwentny do roku 2027, do jesieni, i do pewnego resetu i rozwiązania kwestii TK”. Nawiązał w ten sposób do zbliżających się wyborów parlamentarnych.

Według prezydenta, żeby TK „zaczął funkcjonować”, powinniśmy sprawić, że w kolejnych latach czy dekadach będzie on instytucją „silną swoim autorytetem i profesjonalizmem sędziów w nim zgromadzonych”, a nie „łupem politycznym”.

Scammingout

Prezydent został także zapytany przez dziennikarzy, czy - jak sugerował m.in. premier Donald Tusk - „abdykował” z obejmowanego urzędu; szef rządu stwierdził w środę, że odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Macieja Berka, prezydent „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji.

- Dla mnie abdykacja zupełnie nie wchodzi w grę, bo przy służeniu Polsce nie można myśleć o żadnej abdykacji - zapewnił Nawrocki.

Dopytywany o kwestię nieprzyjęcia ślubowania od wybranego przez Sejm we wrześniu na sędziego TK Macieja Berka, prezydent podkreślił, że „jeśli są wątpliwości formalne”, ma on „obowiązek nie przyjmować (...) przysięgi od pana ministra Berka”.

- Szczególnie po tym, jeśli zdecydował się powtórzyć scenariusz istnego cyrku, a więc przyjmowania za przysiężenia przez osobę do tego nieuprawnioną konstytucyjnie i prawnie, czyli przed marszałkiem Sejmu - mówił prezydent.

Wątpliwości kancelarii prezydenta budziła kwestia, czy Maciej Berek - do niedawna minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - spełnia stawiane sędziemu TK wymogi formalne, związane m.in. z odpowiednim stażem pracy w zawodzie radcy prawnego.

KPRP zwracała się z pytaniem w tej sprawie do Kancelarii Sejmu. Sam Berek stwierdził zaś, że nie istnieje procedura, w której prezydent miałby możliwość weryfikacji rozstrzygnięcia Sejmu ws. powołania sędziego TK.

W środę wybrany we wrześniu na sędziego TK Maciej Berek złożył ślubowanie z formułą „wobec prezydenta”. Następnie złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w Kancelarii Prezydenta RP.

Później Berek — wraz z innymi sędziami wybranymi w tej kadencji przez Sejm — udał się do siedziby Trybunału. Wjazd do TK umożliwiła mu Policja. Berek odbył rozmowę z prezesem TK. Bogdan Święczkowski poinformował później, że Berek nie nawiązał stosunku służbowego i nie został dopuszczony do orzekania do czasu uzyskania od prezydenta odpowiedzi, czy ten uznaje środowe ślubowanie „za złożone w jego obecności”.

W czwartkowym wywiadzie prezydent zapowiedział, że w przyszłym tygodniu formalnie odpowie prezesowi TK na pytanie w tej sprawie. 

- Jeśli chodzi o sam Trybunał Konstytucyjny, zamierzam być bardzo konsekwentny. To znaczy podejmowanie pracy przez sędziów, którzy nie złożyli przysięgi wobec prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, spotka się z moją twardą, z całą pewnością odpowiedzią – zadeklarował.

Prezydent ocenił, że „nie można zostać sędzią w Polsce bez złożenia (...) przysięgi wobec prezydenta”. Zwrócił uwagę, że kwestia ta dotyczy także sędziów sądów powszechnych. 

Zdaniem Nawrockiego osoby, które „dopuszczają się składania przysięgi wobec dzisiejszego marszałka Sejmu czy każdego marszałka Sejmu (...) w sposób oczywisty podważają swoje kwalifikacje do pełnienia funkcji sędziego TK, wykazując się brakiem podstawowej wiedzy”. - Marszałek Sejmu nie ma takiej prerogatywy, aby zaprzysięgać sędziów RP - dodał prezydent. 

13 marca br. Sejm obecnej kadencji wybrał sześcioro sędziów TK. Do złożenia ślubowania w Pałacu Prezydenckim zaproszonych zostało tylko dwoje z nich – Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek. W przypadku pozostałych czworga KPRP wskazywała, że podczas procedury w Sejmie dochodziło do błędów, a sytuacja sędziów jest analizowana.

Wobec tego sędziowie ci złożyli 9 kwietnia w sejmowej Sali Kolumnowej ślubowanie z formułą, że robią to „wobec prezydenta”, zanieśli poświadczenie w tej sprawie do KPRP, a następnie udali się do siedziby Trybunału. Prezes TK nie dopuścił ich jednak do orzekania, twierdząc, że zdarzeń z Sejmu nie można potraktować jako ślubowania „wobec prezydenta”.

W czerwcu Sejm dokonał wyboru siódmego w tej kadencji sędziego TK. Wybrany wówczas Sławomir Patyra po zaproszeniu przez prezydenta, złożył ślubowanie pod koniec lipca. (PAP)

ef/ from/ ugw/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki