Murapol w kwietniu sprzedał 235 mieszkań, a w całym 2026 r. chce zwiększyć sprzedaż o ok. 10 proc. rdr - poinformował zarząd podczas wideokonferencji. Zarząd nie spodziewa się wzrostu cen mieszkań na rynku, który nadal charakteryzuje się wysoką podażą.
"W pierwszym kwartale było ożywienie w stosunku do 2025 r., ale wpływ na to, co zobaczymy w kolejnych miesiącach będą miały też czynniki dotyczące trwającej wojny. Patrzymy na to z umiarkowanym optymizmem (...). Chcemy zwiększyć sprzedaż o ok. 10 proc., przekazania o 10 proc. (w całym 2026 r. - przyp. PAP) na wciąż trudnym rynku cechującym się dużą podażą. Nie ma nadal równowagi popytowej, nie jest to rynek dynamicznych wzrostów a umiarkowanych, stąd nie rozpędzamy się z naszymi deklaracjami" - powiedział prezes Nikodem Iskra.
"Po stronie podaży skala nowych wprowadzeń mieszkań pozostaje niższa rdr, przy wyższym poziomie sprzedaży. W efekcie na rynku obserwowane jest stopniowe zmniejszanie dostępnej oferty rynku pierwotnego. Dane wskazują na utrzymującą się aktywność po obu stronach rynku, przy jednoczesnym ograniczeniu podaży w relacji do sprzedaży, stopniowym. W horyzoncie średnio- i długoterminowym te uwarunkowania ekonomiczne pozostają stabilne i istotne dla funkcjonowania rynku" - dodała członek zarządu Iwona Sroka.
Murapol w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku łącznie sprzedał netto do klientów detalicznych 953 lokale. Sprzedaż obejmowała 735 lokali w ramach umów deweloperskich i przedwstępnych oraz 218 w ramach opłaconych umów rezerwacyjnych (po wyeliminowaniu rezygnacji).
"Sprzedaż w kwietniu i maju jest na poziomie stycznia i lutego niż marca, kiedy na koniec kwartału było przyspieszenie i pozytywne nastroje wśród klientów i deweloperów (...). Sprzedaż idzie zgodnie z założeniami (...), nie widzimy niczego niepokojącego. (...) W kwietniu sprzedaliśmy 235 mieszkań" - powiedział Iskra.

"W całym roku zamierzamy sprzedać ok. 3.300 lokali i pewnie taka liczba wprowadzeń do oferty będzie w okolicy 3 tys. Jeśli chodzi o strukturę nowych wprowadzeń, będziemy ogniskować się w większej części na aglomeracjach, siedmiu głównych rynkach w Polsce" - dodał.
Jak poinformował, obecnie 70 proc. oferty to aglomeracje, a 30 proc. regiony, a w ciągu kilku kwartałów ten udział ma wynosić 75-25 proc. i dojść do poziomu 80-20 proc.
"Obserwujemy rynek i zauważamy, że mieszkania w miastach regionalnych się sprzedają się na dobrych marżach i cenach, ale bliżej końca budowy, na wyższych etapach zaawansowania" - powiedział prezes.
Murapol chce zwiększać wydatki na grunty i pracuje nad tym, by kwota oscylowała na poziomie ok. 300 mln zł.
Zarząd nie spodziewa się wzrostu cen mieszkań na rynku, który - jak ocenił prezes - nadal charakteryzuje się wysoką podażą.
"Nie podnosimy cenników, w sensie cen transakcyjnych, stosujemy promocje, ceny ofertowe dostosowujemy do produktu, ale nie spodziewamy się wzrostu cen, spodziewamy się stabilnych cen w tym roku i kontynuacji trendu rynku klienta. Jest środowisko wysokiej podaży - ono się lekko zrównoważyło, ale nie ma tutaj mowy o bezwzględnej równowadze (...). Na cenach nie spodziewam się wyższych wzrostów niż te, które ewentualnie mogłyby odrobić stronę kosztową" - powiedział prezes.
Grupa rozwija się w sposób organiczny, kupując poszczególne grunty i projekty, ale nie wyklucza przejęć.
"Analizowaliśmy kilku deweloperów, ale doszliśmy do wniosku, że strategia wzrostu organicznego na ten moment jest dla nas najbardziej skuteczna i pozwala wybierać dobre projekty, bo (...) nie każdy projekt jest równie wartościowy" - powiedział Iskra.
"Nie wykluczamy akwizycji, badaliśmy kilku deweloperów (...), nie skonkludowaliśmy tych badań i transakcji ze względu na niesatysfakcjonujące ceny czy zbyt wysokie oczekiwania, premię deweloperów, właścicieli biznesów w stosunku do tego, co możemy pozyskać na rynku, kupując projekt po projekcie" - dodał.
Marża brutto na sprzedaży Murapolu w pierwszym kwartale 2026 r. wyniosła 45,1 proc., w porównaniu do 44,6 proc. rok wcześniej. W ocenie zarządu w tym roku taki poziom nie będzie prawdopodobnie utrzymany.
"Spodziewamy się, patrząc na fundamenty biznesu, to będzie raczej bliżej tego, co pokazaliśmy w 2024 r. (...) - marża wynosiła ok. 40 proc. i pewnie na ten rok patrzymy bliżej tego poziomu" - dodał członek zarządu Przemysław Kromer. (PAP Biznes)
doa/ gor/



























































