REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Lepiej nie awanturować się na Euro

    Łukasz Piechowiak2012-05-21 13:04główny ekonomista Bankier.pl
    publikacja
    2012-05-21 13:04
    Łatwo sobie wyobrazić taki scenariusz: mecz otwarcia pomiędzy Polską a Grecją nie poszedł po naszej myśli. Kompromitujące spotkanie zakończone wynikiem 1:3 musiało wywołać oburzenie wśród polskich kibiców. Za ten niesłuszny karny, za rękę, której nie było, i za ewidentny spalony, który pogrążył nas w drugiej połowie. Lepiej jednak nie wyrywać krzesełek – na awanturujących się kibiców czekają sprawy w sądach stadionowych.


    foto: Thinkstock
    Po pierwsze, kibic na stadion nie wejdzie z zakazanym przedmiotem. Mając przy sobie młotek, nóż albo maczetę można być na 100% pewnym, że nie będziemy na trybunach uczestniczyć w meksykańskiej fali. Co więcej – niebezpiecznych przedmiotów nie wolno posiadać nawet w miejscu publicznym. Takie przewinienie może kosztować 3 tys. zł.

    To samo dotyczy szklanych butelek i innych przedmiotów, które mogą być uznane za niebezpieczne. Piłkarska służba stadionowa może usunąć z imprezy każdego, kto zachowuje się niezgodnie z regulaminem, np. rzuca różne przedmioty na płytę boiska. Mają szerokie uprawnienia, np. oprócz wylegitymowania i sprawdzenia zawartości ubrań i toreb, mają prawo do użycia przymusu bezpośredniego.

    Nie niszczmy tego, co zbudowaliśmy


    Wyproszony z imprezy kibic nie powinien wyładowywać swojej złości na przedmiotach martwych, zwłaszcza na elementach należących do sieci komunikacji miejskiej, np. szklanych witrynach na przystankach autobusowych. Za ich niszczenie grozi kara do 8 lat więzienia.

    Co warto odnotować – natychmiast po otrzymaniu polecenia od uprawnionych służb niesforny kibic ma opuścić teren imprezy, a przedstawiciel służby porządkowej ma obowiązek go z niej wyprowadzić.

    Koniec facetów w maskach


    Skończyły się także czasy dla zamaskowanych krzykaczy. Na stadionie nie wolno zasłaniać twarzy. Ukrywanie twarzy w masce, zasłanianie głowy kapturem lub stosowanie innego sposobu na zachowanie anonimowości może kosztować nawet 2 tys. zł grzywny. Za nieuprawnione wtargnięcie na murawę można posiedzieć rok za kratami. To samo dotyczy kibiców, którzy nie załapali się na bilety, ale postanowili wtargnąć na stadion w miejscu niedozwolonym, np. przeskakując przez płot.

    Lepiej być grzecznym, bo zanim się obejrzymy, już możemy zostać skazani. Sądy odmiejscowione, czyli „sądy stadionowe” to innowacja, która ma uwolnić trybuny od chuliganów. Złapany na gorącym uczynku kibic nie musi być odtransportowany do sądu na rozprawę. Poczeka na wyrok na specjalnie przygotowanej izbie na terenie stadionu. Dotyczy to tak samo obywateli Polski, jak i zagranicznych kibiców.

    Całe szczęście nie będziemy musieli tego sprawdzać. Żaden polski kibic nie będzie miał głowy do rozróby. W przyjacielskiej atmosferze pożegnamy Greków..., gdy już  przegrają z nami 3:1.

    Łukasz Piechowiak
    Bankier.pl
    l.piechowiak@bankier.pl
     
    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (2)

    dodaj komentarz
    ~Antyzadymiarz
    Zastanawiam się, jak skłonić policję do spokojnego zachowania – „zakaz zasłaniania twarzy” na kilometr czuć szukaniem pretekstu do awantury o to, że ktoś ma za duży kapelusz, za szeroki szalik, czy za dużą chorągiewkę!
    Pozdr.
    ~spoko
    Co to za propaganda klęski ? Czy rząd oczekuje podobnych zachowań od związkowców ? Nie będzie taryfy ulgowej dla drużyny Donalda w czasie mistrzostw. Trener selekcjoner okazał się kiepskim strategiem i do drużyny rządowej powołał miernoty z IV ligi. Zamiast haratać w gałę i poklepywać Angelę, trzeba było pilnować interesu Co to za propaganda klęski ? Czy rząd oczekuje podobnych zachowań od związkowców ? Nie będzie taryfy ulgowej dla drużyny Donalda w czasie mistrzostw. Trener selekcjoner okazał się kiepskim strategiem i do drużyny rządowej powołał miernoty z IV ligi. Zamiast haratać w gałę i poklepywać Angelę, trzeba było pilnować interesu narodowego.

    Powiązane:

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki