Przywódca proirańskiego Hezbollahu Naim Kassem ponownie sprzeciwił się w poniedziałek bezpośrednim negocjacjom Libanu z Izraelem. W wypowiedzi dla powiązanej z ugrupowaniem telewizji Al-Manar wezwał władze w Bejrucie do cofnięcia przepisów z marca br., które kryminalizują działalność Hezbollahu.


Kassem nazwał rokowania z Izraelem „niebezpiecznym błędem, który grozi wciągnięciem Libanu w spiralę niestabilności”.
(Dla nas) te negocjacje i ich wynik nie istnieją i w najmniejszym stopniu nas nie dotyczą – oświadczył szef Hezbollahu. Dodał, że ugrupowanie, na czele którego stoi, będzie „kontynuować opór w obronie Libanu”.
Kassem zaapelował też do władz w Bejrucie, by odwołały przepisy uchwalone na początku obecnego konfliktu z Izraelem, które kryminalizują działalność ugrupowania i jego członków. Chodzi m.in. o decyzję z 2 marca, kiedy libański rząd, na nadzwyczajnym posiedzeniu, zakazał Hezbollahowi prowadzenia działań militarnych ze skutkiem natychmiastowym. Premier Nawaf Salam oświadczył wówczas, że ugrupowanie ma ograniczyć się do aktywności politycznej.
Trzy dni później, 5 marca, rząd Libanu wprowadził całkowity zakaz działalności na terytorium kraju irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC). Zgodnie z uchwalonymi przepisami sama obecność członków IRGC na terytorium Libanu będzie podstawą do aresztowania. Zapowiedziano też deportację do Iranu wszystkich osób, które należą do tej organizacji.
Hezbollah założyli w 1982 r. szyiccy duchowni w Libanie. Zainspirowani irańską rewolucją z 1979 r. i modelem rządów ajatollahów, od początku istnienia ugrupowania utrzymują ścisłe związki z Iranem. W ciągu ponad 40 lat Hezbollah zdobył znaczącą pozycję polityczną w Libanie.

Najnowsza odsłona konfliktu Izraela z Hezbollahem rozpoczęła się na początku marca, gdy libańska organizacja przyłączyła się do wojny USA i Izraela z Iranem, stając po stronie Teheranu. Mimo że obecnie trwa rozejm, ustanowiony 14 kwietnia, wciąż dochodzi do ataków.
Prezydent USA Donald Trump poinformował 23 kwietnia, po libańsko-izraelskich negocjacjach pokojowych w Waszyngtonie, że zawieszenie broni między Izraelem i Libanem zostanie przedłużone o trzy tygodnie. Zapowiedział, że USA będą pomagać Libanowi w obronie przez Hezbollahem. (PAP)
piu/ rtt/




























































