REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jest decyzja ws. konwencji ottawskiej. Ministrowie obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii przekazali rekomendację

2025-03-18 09:29, akt.2025-03-18 10:53
publikacja
2025-03-18 09:29
aktualizacja
2025-03-18 10:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Ministrowie obrony Polski, Estonii, Łotwy, Litwy rekomendują wypowiedzenie konwencji ottawskiej zakazującej produkcji i użycia min przeciwpiechotnych. To czytelny przekaz, że nasze kraje są gotowe i mogą użyć każdego niezbędnego środka do obrony swego terytorium i wolności - podkreślili.

Jest decyzja ws. konwencji ottawskiej. Ministrowie obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii przekazali rekomendację
Jest decyzja ws. konwencji ottawskiej. Ministrowie obrony Polski, Litwy, Łotwy i Estonii przekazali rekomendację
fot. Aneta Wigłasz / / MON

MON opublikowało we wtorek wspólne oświadczenie wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza, minister obrony Litwy Dovile Šakaliene, ministra obrony Łotwy Andrisa Sprudsa oraz ministra obrony Estonii Hanno Pevkura, w którym podkreślono, że w świetle znacznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w regionie, spowodowanego rosyjską agresją na Ukrainę i zagrożeniem, jakie stanowi Rosja dla społeczności euroatlantyckiej, "kluczowe jest określenie wszystkich środków, które mogą posłużyć do wzmocnienia naszych zdolności odstraszania i obrony".

Według ministrów w obecnym środowisku bezpieczeństwa najważniejsze jest zapewnienie siłom zbrojnym ich państw "elastyczności i możliwości wyboru względem potencjalnego użycia nowoczesnych systemów uzbrojenia i rozwiązań, w celu wzmocnienia obrony zagrożonej wschodniej flanki Sojuszu".

"W świetle tych rozważań, my - Ministrowie Obrony Estonii, Łotwy, Litwy i Polski - jednogłośnie rekomendujemy wypowiedzenie Konwencji Ottawskiej. Nasza decyzja to czytelny przekaz: nasze kraje są gotowe i mogą użyć każdego niezbędnego środka do obrony naszego terytorium i wolności" - oświadczyli ministrowie.

Pomimo wycofania się z konwencji - jak podkreślono - Polska, Litwa, Łotwa i Estonia pozostają "zobowiązani międzynarodowym prawem humanitarnym, w tym do ochrony ludności cywilnej podczas konfliktów zbrojnych". "Nasze państwa będą nadal przestrzegać tych zasad, podczas ochrony naszego bezpieczeństwa" - dodano.

Wakacje na giełdzie

Premier Donald Tusk mówił o tym, że będzie rekomendował wycofanie się Polski z konwencji ottawskiej na początku marca w Sejmie, w trakcie przedstawiania informacji w sprawie sytuacji międzynarodowej i bezpieczeństwa Polski.

Czego dotyczy konwencja ottawska

Konwencja ottawska - czyli Konwencja z 1997 r. o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu - weszła w życie 1 marca 1999 r. i została dotąd ratyfikowana przez 163 kraje. We wtorek jej wypowiedzenie zarekomendowali ministrowie obrony Polski i krajów bałtyckich.

Ten instrument prawa międzynarodowego został uchwalony ze względu na obawy dotyczące wpływu min przeciwpiechotnych na ludność cywilną w wielu obszarach dotkniętych konfliktami.

Traktat zatwierdzono w dniach 3-4 grudnia 1997 roku w Ottawie. Polska została sygnatariuszem umowy 4 grudnia 1997 roku. Wśród państw, które jej nie podpisały, są m.in. Chiny, Rosja, USA, Indie, Izrael, Korea Północna i Korea Południowa.

Celem konwencji o zakazie min przeciwpiechotnych jest zakończenie cierpienia ofiar wywołanego przez ten rodzaj broni. W związku z tym państwa-strony są zobowiązane do nieużywania, nieopracowywania, nieprodukowania, niegromadzenia i nieprzekazywania min przeciwpiechotnych oraz do zniszczenia ich istniejących zapasów, a także do oczyszczenia zaminowanych obszarów i udzielenia pomocy ofiarom.

Obecnie zapasy min przeciwpiechotnych posiada około 30 państw.

Państwa-strony w potrzebie mogą zwrócić się o pomoc w wypełnianiu zobowiązań płynących z konwencji, a sygnatariusze "będący w stanie to zrobić" mają obowiązek udzielenia im tej pomocy.

Konwencja definiuje minę przeciwpiechotną jako "minę przeznaczoną do wybuchu wskutek obecności, bliskości lub zetknięcia się z nią osoby, powodującą unieszkodliwienie, zranienie lub zabicie jednej lub więcej osób". Definicja jest jednak ograniczona postanowieniem, że "min zaprojektowanych tak, aby wybuchały wskutek obecności, bliskości lub zetknięcia z pojazdem (...) (wyposażonym) w urządzenia zabezpieczające przed manipulowaniem, nie uznaje się za miny przeciwpiechotne z powodu posiadania takiego urządzeń".

Miny przeciwpiechotne są stosowane na polach minowych wzdłuż granic państwowych lub do obrony strategicznych pozycji. Ze względu na niewielki rozmiar można je rozmieszczać w dużych liczbach.

Olbrzymie zasługi w nagłaśnianiu zagrożenia związanego z minami przeciwpiechotnymi miała zmarła tragicznie w 1997 roku księżna Diana, która na krótko przed śmiercią przeszła oczyszczoną ścieżką przez pole minowe podczas wizyty w Angoli. Mimo sprzeciwu i przerażenia wielu osób dokonała tego, ubrana w kamizelkę ochronną, w mieście Huambo, a akt ten miał na celu uświadomienie światu, jak wielkie zagrożenie stanowi tego rodzaju broń.

Wyczyn ten we wrześniu 2019 roku powtórzył jej syn, książę Harry, który także w Angoli, w miejscowości Dirico, pojawił się na polu minowym. Wydarzenie miało głównie medialny charakter, a ryzyko było znikome, bowiem teren został wcześniej przygotowany przez saperów, a członek królewskiego rodu otrzymał dokładne instrukcje, jak się zachowywać.

Ministrowie obrony Polski, Estonii, Łotwy i Litwy poinformowali we wtorek we wspólnym oświadczeniu, że rekomendują wypowiedzenie konwencji ottawskiej. Według nich w świetle znacznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w regionie "kluczowe jest określenie wszystkich środków, które mogą posłużyć do wzmocnienia naszych zdolności odstraszania i obrony".

Według ministrów w obecnym środowisku bezpieczeństwa najważniejsze jest zapewnienie siłom zbrojnym ich państw "elastyczności i możliwości wyboru względem potencjalnego użycia nowoczesnych systemów uzbrojenia i rozwiązań, w celu wzmocnienia obrony zagrożonej wschodniej flanki Sojuszu" Północnoatlantyckiego.(PAP)

mw/ akl/

iwo/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
tomitomi
takie stanowisko akurat popieram , dlaczego ?
- nie stać nas na postawienie miliona żołnierzy na granicy , ale postawienie min jest możliwe ,,,
chronić życie przede wszystkim ! - to popieram .
klimaciarz
"Kto mieczem wojuję, od miecza ginie" - na tym świecie ci, którzy sprawują władzę, zawsze wmawiają, że chodzi o bezpieczeństwo, bo wtedy ludzie się na wszystko godzą...tylko w taką minę wdepniesz później Ty, a nie Kosiniak, który, jak sam przyznał, ma spakowany plecak ewakuacyjny.
jan-kowalski
No z takimi sojusznikami to zwycięstwo w ewentualnym starciu z FR (lub kimkolwiek innym) mamy w kieszeni. Rozumiem Bałtów, że chwytają się wszystkiego - na ich miejscu robiłbym to samo.
Ale jak my (PL) możemy być tak głupi, żeby dać się im wciągać w ich obronę? W dodatku, pewnie jak zwykle za free, w najlepszym razie za dziękuję.
No z takimi sojusznikami to zwycięstwo w ewentualnym starciu z FR (lub kimkolwiek innym) mamy w kieszeni. Rozumiem Bałtów, że chwytają się wszystkiego - na ich miejscu robiłbym to samo.
Ale jak my (PL) możemy być tak głupi, żeby dać się im wciągać w ich obronę? W dodatku, pewnie jak zwykle za free, w najlepszym razie za dziękuję.

Pani Minister Kosiniak-Kamysz, może zanim cokolwiek Pan obieca np. Litwinom i wspólnie z nimi podpisze, to "zasugeruje" swojemu litewskiemu odpowiednikowi na dobry początek (jako demonstrację dobrych intencji Litwy i Litwinów) np. (A) żeby na swój koszt naprawili poniszczone przez litewskich patriotów (nacjonalistów?) nagrobki polskich żołnierzy na cmentarzu na Rossie, (B) wszędzie tam, gdzie jest mniejszość polska wprowadzili wszędzie dwujęzyczne napisy w przestrzeni publicznej (np. w Wilnie poza wnętrzami kościołów słowa po polsku nie uświadczysz, na żadnej pamiątkowej tablicy czy pomniku, w przeciwieństwie np. do Łotwy, gdzie nie ma tego problemu, mimo że Polaków n-razy tam mniej).
meridol
Nie wydaje mi się że podpisanie wspólnie tego wycofania się z konwencji miało dużo wspólnego z pchaniem się w jakąś wojnę za sąsiadów, po prostu akurat sa to państwa sąsiadujące z agresorem i dobrze że Polska się z tego wycofuje skoro Rosja może korzystać z tego typu broni to bylibyśmy o tyle od nich do tyłu, nie wspominając o tym Nie wydaje mi się że podpisanie wspólnie tego wycofania się z konwencji miało dużo wspólnego z pchaniem się w jakąś wojnę za sąsiadów, po prostu akurat sa to państwa sąsiadujące z agresorem i dobrze że Polska się z tego wycofuje skoro Rosja może korzystać z tego typu broni to bylibyśmy o tyle od nich do tyłu, nie wspominając o tym że nawet USA tego nie podpisało.

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki