Inwestycje w precjoza

Jedna tona złota wypełnia sześcian o krawędzi około 37 cm. Mężczyzna o dobrej kondycji fizycznej miałby problemy z podniesieniem kostki sześciennej złota o krawędzi 16 cm. Największym brylantem cieszyć się może Królowa Anglii. Inwestorom należy życzyć zadowolenia z udanych inwestycji w złoto i diamenty.

Magia złota

Gdy funkcjonował system Bretton Woods, cena złota była ustalana odgórnie. Jednej uncji złota odpowiadało 35 dolarów amerykańskich. Obecnie cena złota jest ustalana na międzynarodowym rynku w wyniku działania sił podaży i popytu.

Najważniejszym miejscem handlu złotem jest Londyn. Codziennie dwukrotnie jest ustalany tam kurs fiksingu (London Fixing).

Istotną rolę w kształtowaniu cen złota odgrywają również banki centralne oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy, gdyż ich stan posiadania stanowi 1/5 światowych rezerw złota. Znaczna część rezerw zagranicznych państw jest gromadzona w złocie. Oprócz wymienionych powyżej, istnieje wiele innych czynników wpływających na cenę złota. Należy tu wskazać w pierwszej kolejności na dwa podstawowe:

§ zmiana kursu dolara - złoto jest negatywnie skorelowane z tą walutą,
§ inwestycje funduszy hedgingowych na rynku surowców.

Ponadto wpływ na notowania złota wywiera niestabilna sytuacja polityczna na świecie, coraz powszechniejsze zastosowanie tego metalu w przemyśle nowoczesnych technologii, dentystyce, wzrost zamożności wielu społeczeństw, tradycje narodowe w niektórych krajach, np. Indiach.

Podaż nie jest elastyczna, gdyż zasoby powierzchniowe zostały już wyeksploatowane, a budowa kopalń to trudne i wieloletnie przedsięwzięcie, gdyż złoża są położone niejednokrotnie na głębokości nawet 4 km.

Złoto jest wygodnym środkiem dla alokacji bogactwa i zabezpieczenia go przed rabunkiem, pożogami i zębem czasu. Inwestycja w złoto to doskonały sposób na zabezpieczenie się przed skutkami inflacji. Osoby traktujące złoto, jako długoterminową lokatę, mogą ochronić realną wartość posiadanego majątku.

Złoto to ulubione aktywo inwestorów na całym świecie, którzy kupując je lub sprzedając liczą na zyski ze zmian cen w przyszłości.

W świecie finansów złoto jest traktowane, jako piąta wśród najważniejszych walut po dolarze amerykańskim, euro, japońskim jenie i brytyjskim funcie szterlingu.

Złote inwestycje

Inwestycje w złoto, to jedna z alternatywnych form lokowania kapitału i jego pomnażania. Portfel zawierający złote aktywa posiada nową jakość, która doskonale sprawdza się podczas dekoniunktury na giełdzie. Kursy ceny złota są nisko lub ujemnie skorelowane z wieloma indeksami rynków akcji. Wynika to z faktu, iż notowania złota nie są wrażliwe na czynniki, które skutecznie oddziałują na kursy inwestora, gdyż nie ponosi on kosztów depozytu i jego ubezpieczenia. Niektóre banki oferują swym klientom również konta złota zdeponowanego w formie fizycznej.

Inwestycje pośrednie polegają na nabywaniu instrumentów opartych na złocie. Są to: certyfikaty na złoto, konta złota, akcje kopalń złota, produkty strukturyzowane, fundusze złota i instrumenty pochodne.

Rynek spot. Inwestor może partycypować w rynku złota spot wykorzystując jedną z internetowych platform transakcyjnych. Może przy tym wybierać wśród walut, w jakich będzie wyceniana jego inwestycja. Na platformie Saxo Trader jest to dolar amerykański, dolar australijski, euro, jen. Można stosować strategie inwestycyjne analogicznie, jak na rynku forex. Każda platforma daje możliwość lewarowania pozycji, stąd niewielka kwota wystarcza aby kupować kontrakty na złoto o dużych wartościach.

Certyfikaty. Są to papiery wartościowe będące świadectwami posiadania złota, stanowiące alternatywę dla depozytu tego kruszcu w formie materialnej. Instrumenty te umożliwiają obrót złotem bez konieczności przemieszczania go w postaci fizycznej. Ryzykiem takiej inwestycji jest możliwość utraty wartości certyfikatów, wskutek bankructwa banku, defraudacji, kryzysu lub wojny.

Akcje kopalń złota. Ryzyko całkowite takiej inwestycji jest większe, niż nabywanie złota, gdyż dochodzą czynniki ryzyka, wynikające z funkcjonowania przedsiębiorstwa kopalni. Na ryzyko kopalni może mieć wpływ sposób zarządzania, prawidłowość oszacowania zasobów, ryzyko polityczne kraju, w którym się kopalnia znajduje, destrukcyjne działania organizacji pseudoekologicznych.

Produkty strukturyzowane. Instrumenty finansowe oparte na złocie są często wykorzystywane, jako składnik koszyka aktywów, na którym bazują produkty strukturyzowane. Instytucja finansowa emitująca taki produkt zazwyczaj gwarantuje zwrot w całości zainwestowanego kapitału w dniu wykupu i obiecuje określony udział w zyskach z portfela.

Fundusze inwestycyjne. Inwestycje w tytuły uczestnictwa funduszy inwestujących w złoto dają możliwość korzystania z zalet zdywersyfikowanego portfela składającego się różnych aktywów powiązanych z tym kruszcem: instrumentów finansowych opartych na złocie, akcji kopalń złota, a także innych metali szlachetnych lub przemysłowych.

Giełdowe fundusze złota. Inwestują wyłącznie w czyste złoto, które jest zdeponowane w postaci fizycznej. Wiele z tych funduszy jest notowanych na giełdach (Exchange Traded Funds, „ETFs”).

Instrumenty pochodne. Na niektórych giełdach towarowych, jak NYMEX/COMEX, CBOT w USA czy TCE w Japonii są notowane kontrakty terminowe i opcje oparte na złocie. Jest to jednak ryzykowna forma inwestowania ze względu na wysoką dźwignię finansową.

Świat kamieni szlachetnych

Nie tylko metale mogą być szlachetne – kamienie również. Stąd od setek lat najpiękniejsze z nich są przedmiotem handlu oraz alokacji bogactwa. Posiadają one zawsze swoją wartość, bez względu na epokę, system ekonomiczny, sytuację na świecie.

Najcenniejszym i najpiękniejszym wśród kamieni jest diament. Jest to odmiana alotropowa węgla, wykrystalizowana w temperaturze ponad 1200 stopni Celsjusza przy ciśnieniu 50 tysięcy atmosfer. Najwięcej diamentów znajduje się w Rosji oraz krajach południowej części Afryki. Duże pokłady znajdują się również w Australii, Chinach, Stanach Zjednoczonych i Brazylii.

Mistrzowska ręka szlifierza potrafi wydobyć z matowej bryły najpiękniejszy z klejnotów – brylant. Centrum obróbki i handlu diamentami jest Antwerpia. Ponadto dużą rolę w tym biznesie odgrywają Izrael, Stany Zjednoczone (Nowy Jork), Indie.

Wartość brylantu zależy od czterech czynników: szlifu, masy, czystości i koloru. Określane są one w branży mianem 4C (ang. cut, carat, clarity, colour).

Cut (cięcie, szlif). Aby wydobyć urodę z szarej niekształtnej bryły diamentu niezbędna jest mistrzowska ręka szlifierza. Istnieje wiele szlifów, z których każdy ma swoją cenę okrągły (brylantowy), marquise, oval, emerald, pear shape, princess. Najdroższy jest okrągły Tolkowskiego, posiadający 57 fasetek i taflę.

W szczególności duży wpływ na wycenę ma głębia i intensywność barw wydobywanych z brylantu.

Carat (masa). Cena brylantów wzrasta nieproporcjonalnie do wzrostu ich masy. Na przykład cena jednokaratowego (1ct=0,2 g), bezbarwnego, czystego brylantu ze szlifem okrągłym wynosi 15 tys. USD, natomiast cena za jednen karat takiej samej jakości i szlifu brylantu o masie 3 ct wynosi już 40 tys. USD, czyli razem 120 tys. USD. Zatem w tym przypadku brylant 3-karatowy jest droższy od 1-karatowego osiem razy.

Colour (kolor, barwa). Kolor ma duże znaczenie dla ceny brylantu. Oznaczane są one literami od D do Z, rozpoczynając od idealnie bezbarwnego do największego nasycenia kolorem żółtym. Najdroższe są brylanty bezbarwne. Brylanty mogą być również w innych kolorach (różowy, niebieski, zielony, brązowy itp.). Czasami barwi się brylanty przy pomocy promienia laserowego, kiedy istnieje określone zapotrzebowanie, zależne od mody.

Clarity (czystość). Najdroższe diamenty są czyste. Takich jednak jest najmniej. Tworzenie się struktury diamentu następowało w lawie wulkanicznej pod ogromnym ciśnieniem, przy wysokiej temperaturze, w otoczeniu innych minerałów. Stąd kamienie te zawierają domieszki w postaci wtrąceń widocznych gołym okiem lub pod szkłem powiększającym. Czystość brylantów oznacza się symbolami, rozpoczynając od najczystszego: FL, IF, VVS1, VVS2, VS1, VS2, SI1, SI2, I1, I2, I3.

Diamentowy biznes

Ceny diamentów i wyrobów z nich powstających systematycznie wzrastają. Z każdym rokiem rośnie popyt ze strony przemysłu jubilerskiego oraz nowoczesnych technologii., gdyż społeczeństwa świata bogacą się, wzrasta ilość ludzi zamożnych. Podaż nie nadąża za wzrostem popytu, gdyż złoża zostały już poważnie przetrzebione. W ostatnich latach rosną w szczególności ceny diamentów o wysokiej czystości i masie powyżej 0,5 karata.

Diamenty w celu inwestycyjnym najlepiej kupować za pośrednictwem akredytowanego członka giełdy - to zmniejsza ryzyko inwestycji. Diament winien być wyceniony przez rzeczoznawcę. Kupując kamień w postaci surowej możemy osiągnąć zadowalający zysk po pocięciu i oszlifowaniu go, uzyskując brylant lub kilka brylantów. Należy liczyć się, że w szlifierni nawet 60% początkowej masy diamentu zostanie zamienione w bezwartościowe odpady. Jednak pozostała część daje szansę na uzyskanie wysokiej stopy zwrotu.

Uznanym źródłem informacji o cenach brylantów jest cennik Rapaport, również dostępny w internecie. Po zadaniu określonych wyżej parametrów możemy wycenić dowolny brylant. Należy dodać, że w rzeczywistości w handlu ceny mogą różnić się od tych z cennika. Jednak korzystając z tego źródła informacji można uzyskać orientację o wartości kamienia, będącą podstawą do negocjacji ceny.

Inwestując w diamenty w postaci fizycznej należy liczyć się z czynnikami ryzyka:
- Subiektywność wyceny rzeczoznawcy. Żaden rzeczoznawca nie jest nieomylny, stąd bezpiecznie jest skorzystać z pomocy więcej niż jednego fachowca.
- Płynność rynku: Sprzedaż brylantu w dowolnym momencie może być trudna, gdyż nie zawsze znajdzie się chętny zapłacić zadowalającą nas cenę.
- Szlifowanie. Diamenty są bardzo kruche i wskutek błędu szlifierza lub wewnętrznego bryła może rozpaść się na drobne kawałki, niewielkiej wartości. Ewentualne odszkodowanie może nie zadośćuczynić poniesionym stratom i utraconym możliwościom zarobku.
- Możliwość oszustwa. Obrót diamentami jest nieuregulowany. Na rynku działa wielu oszustów oferujących niskiej jakości diamenty lub brylanty. Niezbędna jest więc pomoc zaufanego rzeczoznawcy. W Polsce listę rzeczoznawców prowadzi Polskie Towarzystwo Gemmologiczne.

Każdy legalnie sprzedawany brylant posiada certyfikat autentyczności. Powszechnie uznane certyfikaty są sygnowane przez International Gemmological Institute (IGI) lub Gemmological Institute of America (GIA).

Inwestować można również w diamenty kupując akcje spółek funkcjonujących w tej branży. Inna możliwość korzystania z potencjału rynku diamentów to inwestowanie w tytuły uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, również hedgingowych, które są notowane na giełdach papierów wartościowych.

Ceny diamentów, jako niezależne od sytuacji na rynku kapitałowym, walutowym czy innych towarów, stanowią aktywo alternatywne, służące wzbogaceniu portfela. Nie jest to jednak łatwy sposób inwestowania. Dostępny raczej dla profesjonalistów i koneserów, gotowych zainwestować znaczące sumy.

Rozważając, czy warto inwestować w najszlachetniejszy z kamieni, winniśmy wiedzieć, że całe rody żyły dostatnio z biznesu diamentowego, produkując i handlując cennymi precjozami, które zaspokajały ludzkie żądze i pragnienie posiadania najpiękniejszych z klejnotów.

Jan Mazurek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~qqnn

odgórnie". Czysta manipulacja! Taki portal i taki zonk!?! Właśnie wtedy sztywne powiązanie $ i złota ustalało konkretną wartość $ poprzez to, że złoto jest NAJBARDZIEJ stabilną walutą. Zerwanie ze standardem E1 nie spowodowalo zmian wartości złota co raczej spowodowalo, że papierowy dolar przestał miec pokrycie w metalu. Skutki? Choćby dodruk 700mld zielonych na plan Paulsona :(

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~VenturePower

A co Ty będziesz ludzi po fakultetach dziennikarskich uczyć ekonomii. Oni jako humaniści szczątkowo rozumieją regulacje prawne, a co dopiero treści stricte ekonomiczne, które wymagają znajomości nie tylko terminów technicznych, ale i podstawowych zasad danej gałęzi ekonomii. System Woodsa to coś o czym dzisiaj możemy sobie pomarzyć. Jeszcze 100 lat temu mogłeś iść i wymienić swoje dolary na złoto. Dzisiaj Twoje dolary to po prostu wartość umowna, kawałki papieru, które mają wartość jaką ustala sobie świat finansjery, a ludność milcząco akceptuje, że są tyle warte. Kiedyś poza funkcją płatniczą pełniły drugą równie istotną rolę: to były po prostu kwity depozytowe. Dzisiaj bankierowi by oczy wykręciło jakbyś zażyczył sobie ażeby Twoje banknoty zastąpił realną walutą typu złotem czy jakimś dobrem materialnym posiadającym obiektywną wartość, subiektywnie aktualizowaną, bo przecież kawałek papieru w postaci banknotu obiektywnie ma znikomą wartość. Kanciarze tłumaczą, że to postęp, a wg mnie to najgorsze zbydlenie jakiego się doczekaliśmy w świecie finansowym, na które znowóż milcząco wyraziliśmy zgodę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~VenturePower

A co Ty będziesz ludzi po fakultetach dziennikarskich uczyć ekonomii. Oni jako humaniści szczątkowo rozumieją regulacje prawne, a co dopiero treści stricte ekonomiczne, które wymagają znajomości nie tylko terminów technicznych, ale i podstawowych zasad danej gałęzi ekonomii. System Woodsa to coś o czym dzisiaj możemy sobie pomarzyć. Jeszcze 100 lat temu mogłeś iść i wymienić swoje dolary na złoto. Dzisiaj Twoje dolary to po prostu wartość umowna, kawałki papieru, które mają wartość jaką ustala sobie świat finansjery, a ludność milcząco akceptuje, że są tyle warte. Kiedyś poza funkcją płatniczą pełniły drugą równie istotną rolę: to były po prostu kwity depozytowe. Dzisiaj bankierowi by oczy wykręciło jakbyś zażyczył sobie ażeby Twoje banknoty zastąpił realną walutą typu złotem czy jakimś dobrem materialnym posiadającym obiektywną wartość, subiektywnie aktualizowaną, bo przecież kawałek papieru w postaci banknotu obiektywnie ma znikomą wartość. Kanciarze tłumaczą, że to postęp, a wg mnie to najgorsze zbydlenie jakiego się doczekaliśmy w świecie finansowym, na które znowóż milcząco wyraziliśmy zgodę.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~hes

@Autor:"Gdy funkcjonował system Bretton Woods (E1), cena złota była ustalana odgórnie"

Odwrotnie. Wartość US$ była wyrażona w złocie.

! Odpowiedz
0 0 ~oberbayern

tylko wlasnie najlepiej sprzedaja sie 0,8-1,25 ct. Powyzej 2,5 ct..i co z tego jak drogi ...tylko nikt nie kupuje.,.a w razie potrzeby spieniezenia DOSTAJE SIE ZA NIEGO GÓRA!!! 60% WARTOSCI... i to po znajomosci..a ktos spoza branzy dostaje " na szybko" 40% wartosci
autor slyszy ze dzwoni tylko nie wie w ktorym kosciele

!
SREBRO -0,06% 17,01
2017-10-19 08:54:00
WIG -0,59% 64 474,44
2017-10-18 17:15:00
WIG20 -0,48% 2 502,34
2017-10-18 17:15:00
WIG30 -0,56% 2 869,10
2017-10-18 17:15:00
MWIG40 -0,85% 4 846,80
2017-10-18 17:15:00
DAX 0,37% 13 043,03
2017-10-18 17:36:00
NASDAQ 0,01% 6 624,22
2017-10-18 22:02:00
SP500 0,07% 2 561,26
2017-10-18 22:07:00

Znajdź profil

Znajdź nas na Facebooku

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.

Przemek Barankiewicz - Redaktor naczelny portalu Bankier.pl

Jesteśmy najważniejszym źródłem informacji dla inwestorów, a nie musisz płacić za nasze treści. To możliwe tylko dzięki wyświetlanym przez nas reklamom. Pozwól nam się dalej rozwijać i wyłącz adblocka na stronach Bankier.pl

Przemek Barankiewicz
Redaktor naczelny portalu Bankier.pl