Jeden z najstarszych i najbardziej rozpoznawalnych touroperatorów w Polsce, katowickie biuro podróży Rego-Bis, znalazło się w krytycznej sytuacji. Z początkiem 2026 roku firma utraciła gwarancję ubezpieczeniową, co zmusiło ją do wstrzymania sprzedaży ofert pakietowych. Nad spółką wisi widmo wykreślenia z rejestru organizatorów turystyki, a media branżowe piszą wprost o „skraju upadku”.


Brak gwarancji i wstrzymana sprzedaż
Kluczowym problemem, który sparaliżował działalność operacyjną Rego-Bis, jest wygaśnięcie gwarancji ubezpieczeniowej z końcem 2025 roku. Zgodnie z polskim prawem, posiadanie aktywnego zabezpieczenia finansowego jest warunkiem koniecznym do prowadzenia działalności jako organizator turystyki (czyli sprzedawania tzw. imprez turystycznych, obejmujących np. przelot i hotel).
Mimo zapewnień o stabilności i dynamicznym rozwoju w poprzednich latach, biuro nie zdołało odnowić polisy na kolejny rok. Jak donosi „Rzeczpospolita”, Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego potwierdził, że nowa gwarancja nie wpłynęła.
W konsekwencji wstrzymano sprzedaż pakietów. Na stronie internetowej biura oraz u agentów nie można już kupić kompletnych wycieczek organizowanych przez Rego-Bis.
Biuro zniknęło też z oferty pośredników. Oferty touroperatora zostały usunięte z systemów rezerwacyjnych największych polskich multiagentów i portali turystycznych.
Firma może obecnie funkcjonować jedynie jako agent, sprzedając pojedyncze usługi (np. sam nocleg) lub oferty innych biur, ale nie może tworzyć własnych imprez turystycznych.
Interwencja Marszałka
Brak ciągłości gwarancji uruchomił procedury administracyjne. Marszałek Województwa Śląskiego wszczął postępowanie mające na celu wydanie zakazu wykonywania działalności organizatora turystyki przez Rego-Bis i wykreślenie spółki z odpowiedniego rejestru. Choć w Centralnej Ewidencji Organizatorów Turystyki i Przedsiębiorców Ułatwiających Nabywanie Powiązanych Usług Turystycznych firma nadal widnieje jako aktywna, rubryki dotyczące zabezpieczeń finansowych pozostają puste.
Problemy finansowe narastały od miesięcy
Choć rok 2024 biuro zamknęło z wysokimi przychodami (ponad 90 mln zł, co dało firmie 12. miejsce w kraju pod względem wielkości) i zyskiem netto, problemy płynnościowe i wizerunkowe zaczęły wychodzić na jaw już wcześniej. Media wskazywały na szereg niepokojących sygnałów:
-
Długi wobec kontrahentów: jedna z linii lotniczych domaga się od biura ponad miliona złotych kar umownych za odwołanie czarterów.
-
Zaległości prowizyjne: agenci turystyczni skarżyli się na niewypłacone prowizje, sięgające w niektórych przypadkach dziesiątek tysięcy złotych.
-
Roszczenia pracowników: w przestrzeni publicznej pojawiały się głosy animatorów i pilotów wycieczek, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za swoją pracę w sezonie letnim.
Co z klientami?
Sytuacja Rego-Bis budzi zrozumiały niepokój wśród klientów, którzy planowali wakacje z tym biurem. Zakup wycieczek na lato 2026 od tego organizatora jest obecnie niemożliwy. Klienci z opłaconymi wyjazdami muszą wiedzieć, że jeśli biuro oficjalnie ogłosiłoby niewypłacalność, ci, którzy wpłacili zaliczki w okresie obowiązywania poprzedniej gwarancji, byliby chronieni przez Turystyczny Fundusz Gwarancyjny (TFG). Na ten moment jednak biuro nie ogłosiło upadłości, a jedynie utraciło uprawnienia do organizowania nowych imprez.
Koniec ery „bałkańskich marzeń”?
Rego-Bis to marka z ponad 30-letnią tradycją, która zbudowała swoją pozycję jako specjalista od kierunków bałkańskich (Albania, Czarnogóra, Macedonia Północna, Bułgaria). Jeszcze niedawno firma świętowała jubileusze i planowała ekspansję. Obecny kryzys to najpoważniejszy zakręt w historii spółki, stawiający pod znakiem zapytania jej dalsze istnienie w dotychczasowej formie.


























































