REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nabijani w butelkę? „Za cenę jednego litra w sklepie masz setki litrów z kranu”

2026-04-06 07:02, akt.2026-04-06 13:04
publikacja
2026-04-06 07:02
aktualizacja
2026-04-06 13:04
Dodaj Bankier.pl w Google

Kupując wodę w butelce płacimy przede wszystkim za opakowanie i markę, sama woda to znikoma część ceny – powiedział PAP ekohydrolog dr Sebastian Szklarek. Ekonomistka z SGGW prof. Agata Balińska dodała, że wody w szklanych butelkach mogą być elementem „biznesowej gry”.

Nabijani w butelkę? „Za cenę jednego litra w sklepie masz setki litrów z kranu”
Nabijani w butelkę? „Za cenę jednego litra w sklepie masz setki litrów z kranu”
fot. Bauwimauwi / / Shutterstock

Na cenę wody butelkowanej składa się w Polsce 23-proc. VAT, a od 1 października 2025 r. także kaucja zwrotna w wysokości 50 groszy za jednorazową butelkę plastikową i 1 zł za szklaną butelkę wielokrotnego użytku. Najwyższy koszt obejmuje wytworzenie samej butelki, nakrętki i etykiety. Do tego dochodzi m.in. transport z rozlewni do magazynów i sklepów oraz wydatki na reklamę.

Sama woda w butelce to ułamek ceny, o czym świadczy fakt, że koszt wydobycia jednego litra wody w Polsce - jak m.in. podało na swojej stronie internetowej Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji S.A. we Wrocławiu - to mniej niż jeden grosz.

Złoty biznes w plastikowej butelce

Potwierdził to dr Szklarek w rozmowie z PAP mówiąc, że „za cenę jednej, litrowej butelki wody możemy mieć setki litrów wody z kranu”. – Nie ma czegoś takiego jak woda luksusowa. Zarówno woda butelkowana, jak i ta, którą mamy dostępną od ręki, odkręcając kran, nie różnią się od siebie, jeśli chodzi o normy jakości. Normy te są określone rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi – przypomniał ekspert. Dodał, że woda może różnić się pod względem mineralizacji, pochodząc na przykład ze źródeł górskich, ale nie pod względem jakości.

Zapytany o wodę butelkowaną, która jest reklamowana jako tzw. woda dziewicza, czyli pochodząca ze źródeł oddalonych od cywilizacji, Szklarek stwierdził, że „takie określenie jest chwytem marketingowym, wykorzystywanym aby sprzedać drożej produkt, gdyż określona jakość wody do spożycia musi zostać zachowana bez względu na źródło, z którego pochodzi”.

Wakacje na giełdzie

- Ilość wody na Ziemi jest stabilna i w sumie ma ona ten sam wiek. Każda kropla jaką pijemy musiała przejść obieg wody w przyrodzie wielokrotnie. Różnić się może wiek ujęcia wody czyli czas, w którym dane źródło osiągnęło głębokość, z której jest pobierana. I tak na przykład jedno z ujęć wody w Łodzi ma 11 tysięcy lat, ale za tę wodę w kranie płacimy taką samą cenę, jak za tę z młodszego ujęcia – wyjaśnił ekohydrolog.

Szklana butelka jako element „biznesowej gry”

Prof. Balińska zwróciła uwagę w rozmowie z PAP, że wody w butelkach szklanych uznawane są za marki wyżej pozycjonowane, w tym premium, w porównaniu z wodą w plastikowych opakowaniach. – Wody w szklanych butelkach pojawiają się podczas oficjalnych spotkań, na przykład w instytucjach rządowych, samorządowych czy w firmach. Taka woda to element pewnej gry biznesowej – stwierdziła.

Ekonomistka wyraziła wątpliwości czy zakup wody w szklanej butelce za kilkadziesiąt lub kilkaset złotych można odczytywać jako zaspokojenie własnych potrzeb snobistycznych, ze względu na to, że taka woda jest bardzo niszowym produktem na rynku.

- Jednocześnie wiele firm, w tym na przykład hotele mające trzy gwiazdki lub więcej, odchodzą od serwowanie wody w butelkach również szklanych na rzecz wody w karafkach i umieszczają dystrybutory z wodą filtrowaną w przestrzeniach ogólnodostępnych. Takie poidełka z wodą można znaleźć także na korytarzach w SGGW. Sama zauważam, że studenci często noszą ze sobą butelki wielokrotnego użytku na wodę – powiedziała Balińska. W jej opinii, na postępujący proces odejścia od wody w butelkach plastikowych ma wpływ czynnik ekonomiczny, a w mniejszym stopniu świadomość ekologiczna.

Kranówka kontra woda butelkowana

Także dr Szklarek potwierdził, że coraz częstszym wyborem Polaków jest woda z kranu. – Na zmianę tych przyzwyczajeń może mieć także wpływ wprowadzony nowy system kaucyjny. Część ludzi rzadziej kupuje wodę w butelkach, bo nie chce im się myśleć o tym, że muszą później oddać opakowanie z powrotem do sklepu. Wolą używać opakowań wielokrotnego użytku i napełniać je wodą z kranu – dodał.

Rozmówcy PAP podkreślili, że każda woda, bez względu na opakowanie, zapewnia podstawową potrzebę każdego człowieka czyli gasi pragnienie. Zachęcili oni także do spożywania wody w odpowiednich ilościach.

Według raportu amerykańskiej firmy Grand View Research globalny rynek wody butelkowanej w 2025 r. był wart ponad 451 mld dol. Przewiduje się, że jego wartość wzrośnie do ponad 611 mld dol. w 2033 r. Obecnie liderem - jeśli chodzi o opakowania na wodę - są butelki plastikowe PET, z największym udziałem w przychodach wynoszącym 79,9 proc. w ubiegłym roku. Największy rynek wody butelkowanej to Azja i Pacyfik, obejmuje on 45,8 proc.

Najdroższą wodą jaką kiedykolwiek sprzedano była butelka Acqua di Cristallo Tributo a Modigliani o pojemność 750 ml. Opakowanie zostało wykonane ręcznie według projektu Meksykanina Fernanda Altamirano, który inspirował się sztuką włoskiego artysty Amedeo Modiglianiego. Butelka, która w 2010 r. uzyskała na licytacji cenę 60 tys. dol. została wykonana z 24-karatowego złota. W środku znajdowała się mieszkanka wód z Fidżi, Francji i Islandii.

Marta Zabłocka(PAP)

mzb/ bst/ jpn/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
pogo0
Po przeprowadzce do inne dzielnicy wyraźnie odczułem pogorszenie smaku wody w kranie. Jest to szczególnie zauważalne w piwie domowej roboty.
Na szczęście filtr odwróconej osmozy załatwił sprawę... choć chyba taniej by wyszło kupować najtańszą wodę w baniakach po 5 litrów.
I tak zawsze w lodówce trzymam kilka butelek przefiltrowanej
Po przeprowadzce do inne dzielnicy wyraźnie odczułem pogorszenie smaku wody w kranie. Jest to szczególnie zauważalne w piwie domowej roboty.
Na szczęście filtr odwróconej osmozy załatwił sprawę... choć chyba taniej by wyszło kupować najtańszą wodę w baniakach po 5 litrów.
I tak zawsze w lodówce trzymam kilka butelek przefiltrowanej wody w szklanych butelkach, bo lubię pić konkretnie zimną.
marianpazdzioch
O ile woda w butlekach PET to objaw jakiegoś lenistwa i głupoty społecznej, to woda wodzie nierówna. Choćby w kwestii zakamienienia czy chlorowania. Podobnie woda wprost ze studni może być pełna bakterii kałowych czy nawozów z okolicznych pól.
darius19
to prawda. Ale.... generalnie woda z krany jest porownywalna albo lepsza od butelkowaniej. Bywa tez dużo czasem gorsza np. w Dziwnowie. Duże tutaj znaczenie reklamy i prania mozgu.
miketheripper
Problemem nie jest cena tylko to, że nakrętki nie były przymocowane do butelki xD
darius19
u mnie (sprawdzone) kranówa lepsza jak z butelki. Nikt nie broni pic kranowy ale....to kwestia prania mozgu i reklam... Po to firmy wydaja krocie na reklamy i lobbing

Powiązane: Zdrowie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki