W największych miastach zarabia się najlepiej, jednak różnice pomiędzy miastem a wsią powoli się zmniejszają. Takie wnioski można wyciągnąć z lektury raportu Głównego Urzędu Statystycznego o budżetach gospodarstw domowych w 2012 r. Jednak różnice regionalne nadal są znaczące, a Warszawa pozostaje ekonomiczną enklawą względnego dobrobytu.

Źródło: Thinkstock
Przeciętny miesięczny dochód w miastach powyżej 500 tys. mieszkańców był w ostatnim roku o 57,4 proc. wyższy niż w całym kraju. Jeśli jednak spojrzeć na inne czynniki, to różnice pomiędzy miastem a wsią nie są już tak olbrzymie. Gospodarstwa domowe mieszkające na wsi są zazwyczaj liczniejsze niż w miastach - przeciętna liczba osób wynosi tam 3,4, podczas gdy w miastach 2,5. Różnice w dochodzie rozporządzalnym na głowę można częściowo wytłumaczyć tym właśnie faktem. Dochód na wsi był w 2012 r. o 19,6 proc. niższy niż średnia krajowa, ale różnica ta skurczyła się w porównaniu do poprzedniego roku. Miejskie gospodarstwa domowe uzyskują dochody przewyższające średnią o 12,6 proc., lecz dystans do średniej zmalał w stosunku do 2011 r.
Mazowsze kontra reszta Polski
Przeciętne miesięczne dochody na 1 osobę w gospodarstwie domowym są najwyższe w województwie mazowieckim. Wynoszą one 133,8 proc. średniej krajowej, ale obraz zniekształca nieco szczególna pozycja ekonomiczna stolicy. Dochody mieszkańców Warszawy wynoszą 187,4 proc. średniej krajowej, podczas gdy dla reszty województwa ten wskaźnik jest zbliżony do 100 proc.
Wskaźnik przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na 1 osobę w gospodarstwach domowych w stosunku do średniej krajowej (100).


Źródło: "Budżety gospodarstw domowych w 2012 r.", GUS.
Na dalszych miejscach w rankingu, ze sporą stratą do lidera, znalazły się województwa: dolnośląskie (106,9 proc. średniej krajowej), pomorskie (105,6 proc.), opolskie (101,2 proc.) i śląskie (100 proc.). Pod względem wskaźnika przeciętnego dochodu najsłabsze wyniki odnotowały regiony znajdujące się południowym wschodzie kraju - województwo lubelskie (82,6 proc.) oraz podkarpackie (75 proc.).
Szybki awans Opolszczyzny
Analitycy GUS-u prześledzili także zmiany zachodzące we wskaźniku dochodu rozporządzalnego na głowę w poszczególnych województwach. Największy wzrost w latach 2010-2012 odnotowało województwo opolskie, które zdołało w tym czasie przekroczyć barierę średniej krajowej i wspiąć się aż o 8 punktów procentowych. Spory skok (o 4 pp) odnotowało także województwo podlaskie.
Na przeciwnym biegunie znalazły się regiony z północnej Polski. Spadek o 8 pp odnotowało województwo kujawsko-pomorskie, a o ponad 5 pp warmińsko-mazurskie.
Pod względem poziomu wydatków najwyższy przyrost w latach 2010-2012 odnotowano w województwie dolnośląskim oraz lubelskim. Także w tej kategorii Mazowsze znacząco różni się od reszty kraju: mieszkańcy województwa wydają o 30 proc. więcej niż przeciętny Polak.
Michał Kisiel, analityk Bankier.pl































































