Rynek kredytów hipotecznych wyraźnie przyspieszył. Po wakacjach Polacy wrócili do banków po finansowanie mieszkań, a III kwartał 2025 r. przyniósł jedne z najlepszych wyników od lat. Z danych zebranych bezpośrednio w bankach widać jasno, gdzie koncentrował się popyt i które instytucje rozdawały karty na rynku hipotek.


W całym sektorze, jak wynika z raportu AMRON-SARFiN, banki udzieliły w III kwartale blisko 65 tys. kredytów mieszkaniowych o łącznej wartości ponad 29 mld zł. Średnia kwota nowej hipoteki przekroczyła 450 tys. zł, a oprocentowanie nowych umów wyraźnie spadło w porównaniu z pierwszą połową roku. To połączenie niższych kosztów kredytu i rosnącej zdolności kredytowej sprawiło, że klienci chętniej wracali do decyzji o zakupie mieszkania.
Jeśli jednak spojrzeć na dane bank po banku, obraz staje się jeszcze ciekawszy. Najwięcej kredytów – licząc wartość finansowania – udzielił PKO BP. Największy bank w Polsce sfinansował w III kwartale hipoteki o wartości ponad 8,1 mld zł. To wyraźna przewaga nad konkurencją i potwierdzenie, że PKO BP pozostaje pierwszym wyborem dla wielu klientów, choć nie ujawnił nam liczby podpisanych umów.
Na kolejnych miejscach znalazły się ING Bank Śląski i mBank. ING udzielił kredytów o wartości ok. 5 mld zł, a mBank przekroczył poziom 4 mld zł. Dalej uplasowały się Santander Bank Polska i Bank Pekao, oba z wynikami nieco powyżej 3 mld zł. To właśnie ta piątka banków przejęła zdecydowaną większość nowej akcji kredytowej w III kwartale.
Różnice widać też w tempie wzrostu. W porównaniu z II kwartałem sprzedaż hipotek najmocniej zwiększyły mBank i Santander, które wyraźnie przyspieszyły po spokojniejszej pierwszej połowie roku. PKO BP również poprawił wynik, ale już bardziej stabilnie, co przy takiej skali działalności nie jest zaskoczeniem. Z kolei Alior Bank należał do nielicznych instytucji, które zanotowały lekkie cofnięcie wartości nowo udzielonych kredytów.
Ciekawostką jest struktura kwot. Tam, gdzie banki podały zarówno wartość, jak i liczbę umów, widać duże różnice w przeciętnej hipotece. W mBanku średnia wartość kredytu przekroczyła 500 tys. zł, podczas gdy w Millennium była wyraźnie niższa, bliżej 350 tys. zł. To pokazuje, że część banków koncentruje się na klientach z dużych miast i wyższych budżetach, a inne celują w bardziej masowy segment rynku.
























































