REKLAMA
HIPOTEKI

Dlaczego auta się psują?

2008-10-31 13:22
publikacja
2008-10-31 13:22
Zastanówmy się nad następującym pytaniem: dlaczego jeden samochód wytrzymuje kilkanaście lat, a drugi „sypie” się już po kilku?

Można mówić, że to kwestia producenta, użytych części, technologii wykonania itd. Owszem, ale to tylko część prawdy. Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że takim samym autem jeden kierowca latami jeździ bezawaryjnie, a inny co chwilę odwiedza warsztat? Otóż żywotność samochodu w dużej mierze zależy od nas samych - kierowców i od naszej techniki jazdy.

Gdybym miał sporządzić ranking awaryjności samochodów, od najmniej do najbardziej awaryjnych, uwzględniając kraj producenta, kolejność wyglądałaby tak:

· japoński
· niemiecki/czeski/szwedzki/angielski
· francuski/hiszpański
· włoski
· koreański

Wyniki moich obserwacji z zajęć, na których samochody eksploatowane są ponadprzeciętnie, pokrywają się z wynikami badań awaryjności aut. Błędem byłoby jednak sprowadzanie awaryjności i żywotności samochodu do marki i kraju pochodzenia. Wybranie „dobrej marki” i uznanego modelu to nie wszystko. Na żywotność auta wpływa szereg innych czynników.

Zanim przejdę do sposobu eksploatacji i techniki prowadzenia, przypominam o regularnym dokonywaniu przeglądów zalecanych przez producenta. Samo dolewanie paliwa i oleju na dłuższą metę kosztuje drożej. A oto najczęstsze błędy, którymi kierowcy skracają żywot swoich samochodów.

Jazda na krótkich odcinkach

Silnik w samochodzie najgorzej pracuje i najbardziej się zużywa w fazie rozgrzewania (pierwsze 2 km, a w zimie 5 i więcej km). Śmiem twierdzić, że gdyby samochód służył nam tylko do dojazdu do pobliskiej pracy, remont silnika byłby wskazany po około 10 tys. km. Lepiej więc pojechać tu i tam za jednym razem (zanim ostygnie silnik) aniżeli uruchamiać samochód co kilka godzin.

Wiem, że bywa to trudne, a nawet niemożliwie, jeżeli mamy blisko do pracy, a chcemy do niej dojechać własnym autem. Jednak ani nasze nawyki, ani nawet obowiązki nie zmienią realiów technicznych. Warto to wziąć pod uwagę i możliwie jak najmniej jeździć na zimnym silniku. Jedno uruchomienie zimnego silnika zużywa go bardziej, niż 500 km szybkiej jazdy autostradą.

Gniecenie na zimnym

Bez względu na długość trasy, bezpośrednio po uruchomieniu musimy jechać na zimnym silniku. Na tych pierwszych kilometrach unikajmy wysokich obrotów; w żadnym wypadku nie wciskajmy gazu „do deski”. Kto to robi, niech wyobrazi sobie, jak tłok struga wióry z cylindra, zanim olej osiągnie właściwą temperaturę pracy.

I jeszcze jedna uwaga. Lepiej jest od razu delikatnie ruszyć z miejsca i odjechać niż rozgrzewać samochód na postoju. Im krócej silnik pracuje na zimnym, tym lepiej, a podczas jazdy rozgrzewa się szybciej. Oczywiście, najlepiej mieć ciepły garaż.

Właściwa redukcja biegów

Istotnym elementem wpływającym na żywotność samochodu jest właściwa zmiana biegów. Za wczesne bądź za późne zmienianie biegu na wyższy to, niestety, dość częsty zły nawyk kierowców. W standardowym samochodzie benzynowym przekraczanie 5000 obrotów na ogół nie jest potrzebne; w dieslu granicą jest 3500- 4000. Z kolei jazda poniżej 2000 obrotów to „zamulanie” silnika, przeciążanie go pracą w fazie, gdy nie ma on mocy – rozumie to każdy rowerzysta, gdy próbuje podjechać pod górkę, powoli kręcąc pedałami na wysokim przełożeniu.

Innym częstym błędem jest mocne wciskanie gazu na niskich obrotach. Zdarza się, że jedziemy (z oszczędności) czwórką 60 km/h i nagle trzeba gwałtownie przyspieszyć. Wciśnięcie gazu do dechy bez redukcji to niszczenie silnika. Trzeba wówczas zacząć od zredukowania co najmniej o jeden bieg. W jeździe sportowej nie ma tego problemu: kierowca jadący na czas nigdy nie schodzi na niskie obroty, zawsze trzyma się blisko szczytu momentu obrotowego.

Na skręconej kierownicy

Błędem przyspieszającym zużycie auta jest wjeżdżanie na przeszkodę (krawężnik, dziurę) z kierownicą skręconą do oporu. Maksymalnie skręcone koła to największe przeciążenie układu kierowniczego. Gdy już i tak nie ma żadnego luzu, każdy dodatkowy wstrząs to katowanie samochodu.

Zbyt mocne skręcanie kierownicy w zakrętach

W codziennej, spokojnej jeździe mało kto zauważa ten błąd, ale nadmierne skręcanie kierownicy w szybkiej, dynamicznej jeździe zużywa zewnętrzne barki przednich opon (następuje wtedy tzw. płużenie), ostre dodawanie gazu na zbyt mocno skręconych kołach powoduje zużycie przegubów.

Jazda na luzie

Mogło by się mylnie zdawać, że jazda na luzie jest oszczędniejsza, ale to nieprawda: na biegu jałowym silnik zużywa paliwo, natomiast zdjęcie nogi z gazu na biegu odcina dopływ paliwa z układu wtryskowego. Widząc żółte światło lepiej jest zdjąć nogę z gazu i hamować silnikiem, z zerowym zużyciem paliwa. Wybierając luz dużo wcześniej musimy rozpocząć hamowanie i bardziej zużywamy układ hamulcowy (klocki, tarcze).

Przy innych okazjach pisałem o tym, że zarówno nadmierne skręcanie kierownicy, jak i jazda na luzie to poważne błędy z punktu widzenia bezpieczeństwa, zwłaszcza w zimie, na śliskiej nawierzchni. Dobry kierowca nigdy nie jedzie na biegu jałowym! Jazda na luzie to gorsze hamowanie, mniej skuteczne omijanie przeszkody, zdecydowane mniej precyzyjne prowadzenie i brak szans na szybką reakcję napędu, a w efekcie jazda niebezpieczna.

Złe ciśnienie w oponach

Nie bez powodu producenci opon podają tabele z odpowiednim ciśnieniem opon. Zbyt duże ciśnienie powoduje nadmierne zużycie środkowej części bieżnika, a za małe przyczynia się do ponadprzeciętnego zużycia zewnętrznych części opony.

Gdy ciśnienie w kołach jednej osi jest różne, bo z koła zeszło trochę powietrza, samochód ściąga w stronę, po której ciśnienie w oponie jest niższe. Wszystkie trzy błędy obniżają bezpieczeństwo jazdy.

Zła geometria zawieszenia

Ważnym czynnikiem żywotności auta jest prawidłowa geometria zawieszenia. Wady geometrii to najczęściej: - za duża zbieżność kół – zużywa zewnętrzne części opon;
- za duża rozbieżność – nadmiernie eksploatuje wewnętrzne części opon
- za duże negatywy - zalecane w samochodach wyczynowych, niepotrzebne w jeździe cywilnej, powodują nadmierne zużycie wewnętrznych części opon.

Ponadto, każdy z trzech ww. przypadków nadmiernie zużywa łożyska kół.

Zużyte amortyzatory

Amortyzatory, jeden z podstawowych elementów zawieszenia, wymaga szczególnej dbałości. Eksploatacja samochodu z nie w pełni sprawnymi amortyzatorami powoduje tzw. ząbkowanie opon, prowadzi do dużego zużycia elementów zawieszenia i układu kierowniczego oraz prowokuje za wczesne włączanie się ABS podczas hamowania, przede wszystkim zaś jazda takim samochodem jest nie do przyjęcia ze względów bezpieczeństwa.

Prawidłowa eksploatacja samochodu dotyczy też jazdy sportowej. Zaledwie 500 km jazdy po torze wyścigowym może mocno nadwerężyć lub nawet zniszczyć samochód – przykładem wiele „testówek” dziennikarskich, nadających się na złom po niedużych przebiegach. Ale nie musi tak być. Eliminując błędy w technice jazdy można pokonać na czas kilkukrotnie dłuższą trasę i wciąż cieszyć ukochanym „bolidem”. Prawidłowa technicznie jazda sportowa wcale nie musi być wolniejsza od jazdy niszczącej.

Podsumowując – eliminacja kilku błędów w technice jazdy plus kilka dobrych nawyków w zakresie dbałości i świadomej eksploatacji samochodu przełożyć się mogą na całe lata bezawaryjnej jazdy.

{Piotr Wróblewski} Właściciel szkoły rajdowej
Źródło:Noble Bank
Tematy
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców
Ranking najtańszych kont firmowych z bonusami dla przedsiębiorców

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki