Porzućmy jednak dywagacje o księżach w BMW i kościołach ociekających złotem. Spójrzmy na sprawę nieco bardziej obiektywnie, skupiając się na przesłaniu biblijnym i późniejszych interpretacjach.
Chociaż na pierwszy rzut oka chrześcijaństwo wydaje się być religią, w której uprawia się kult ubóstwa, głębsze przyjrzenie się sprawie nakazuje zrewidować nieco ten pogląd. W Piśmie Świętym trudno znaleźć fragment, w którym potępia się bogatych wyłącznie za to, że mają dużo pieniędzy. Wspomnieć tu należy choćby Józefa z Arymatei, potajemnego ucznia Jezusa, który był człowiekiem majętnym. Znamienny cytat znajdujemy też w Księdze Przysłów: "Przepadnie bogactwo podstępnie zagarnięte, a krok za krokiem zdobywane - rośnie." (Prz 13,11).
Módl się i pracuj
Motywy pracowitości i uczciwości wielokrotnie przewijają się zarówno przez Stary jak i Nowy Testament, czego wyrazem stał się choćby XVI - wieczny, protestancki purytanizm. O ile w myśli katolickiej praca traktowana była jako rzecz konieczna i pożyteczna, w idei ewangelickiej urasta do poziomu cnoty. Ten, komu się powodzi, ma błogosławieństwo. "Szczęśliwy każdy, kto boi się Pana / który chodzi Jego drogami! / Bo z pracy rąk swoich będziesz pożywał, / będziesz szczęśliwy i dobrze ci będzie" (Ps 128, 1-2).
Bogaci łatwo nie mają...
Jest jednak i przestroga Jezusa: «Zaprawdę, powiadam wam: Bogaty z trudnością wejdzie do królestwa niebieskiego, jeszcze raz wam powiadam: łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu wejść do królestwa niebieskiego». (Mt 19, 23-24). Wszystkich, którzy mają na koncie więcej zer, uspokajamy - ucho igielne to dwie skały w pobliżu w Palestynie, przez które jest w stanie przecisnąć się człowiek, ale wielbłąd może mieć z tym problemy. Nigdzie jednak nie jest napisane, że człowiek bogaty zbawiony nie będzie.
Dlaczego w ogóle bogactwo jest problemem? Odpowiedź znajdujemy pośrednio w Ewangelii Mateusza: "Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie" (Mt 6, 24).
...ale sobie poradzą
Nie chodzi zatem o stan portfela, ale o to, jakie mamy podejście do pieniędzy. Bogactwo jest złem wtedy, kiedy traktujemy je jako cel sam w sobie, nie zaś jako narzędzie. Cała chrześcijańska nauka opiera się na wierze w życie wieczne, do którego doczesność jest tylko wstępem.
Niezależnie od tego, czy kwestie religijne leżą nam na sercu, warto zastanowić się, jaką rolę pieniądze odgrywają w naszym życiu. Nie jest potrzebna apokalipsa ani żadna osobista tragedia, żeby przekonać się, że często są niewiele więcej warte od papieru, na którym je wydrukowano. Wiele fortun zniweczył kryzys finansowy z 2008 roku. A nasze pensje i oszczędności niszczy nie anioł sprawiedliwości, a inflacja.
Cytaty pochodzą z Biblii Tysiąclecia.
Mateusz Szymański
Bankier.pl
m.szymanski@bankier.pl
Zobacz też:
» Kościoły - zyskowne inwestycje
» Bycie katolikiem kosztuje
» Przekaż jeden procent podatku
» Kościoły - zyskowne inwestycje
» Bycie katolikiem kosztuje
» Przekaż jeden procent podatku
























































