Ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski podczas środowej wizyty w Wielkiej Brytanii przyznał, że czuje się zdradzony ogłoszonym przez prezydenta USA Donalda Trumpa porozumieniem z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem. Powiedział, że Trump wybrał złą stronę.


Zapytany w wywiadzie udzielonym w programie „Piers Morgan Uncensored”, czy czuje się zdradzony ogłoszonym w zeszłym tygodniu przez Trumpa „rozejmem energetycznym” oraz porozumieniem z Putinem o dostawie oleju napędowego, Zełenski odparł: - Tak, ale to jest trochę bardziej skomplikowane niż tylko moje emocje czy moje odczucia.
- Nie możemy być słabi, bo inaczej nie przetrwamy – nie sprzedajemy naszego kraju. Dla nas to nie jest kwestia interesów, to po prostu nasze życie, a to jest nasz kraj – to nasze ciało, nasz dom, nasze dzieci i to jest dla nas bardzo ważne. Dlatego boli nas, gdy prezydent Trump opowiada się po jednej stronie, a nie po naszej. Nie mamy nic przeciwko, jeśli zajmuje neutralne stanowisko, ale jeśli już jest pośrodku, to musi pozostać pośrodku, a nie po złej stronie - powiedział.
Zełenski w Londynie został przyjęty w Pałacu Buckingham przez króla Karola III, a następnie spotkał się na Downing Street z premierem Andym Burnhamem.
Szef brytyjskiego rządu oświadczył, że ostatnie dni były dla Ukrainy „bardzo mroczne i trudne”, ale zapewnił, że Wielka Brytania pozostaje jej niezłomnym sojusznikiem. - Jesteśmy z wami i to się nie zmieni – powiedział.
Wcześniej Burnham ogłosił planowaną dostawę pocisków ziemia-powietrze o wartości 45 mln funtów przeznaczonych do zwalczania rosyjskich dronów, przy czym 10 mln funtów z tej kwoty zostanie przekazane w trybie przyspieszonym, aby zaspokoić pilne potrzeby Ukrainy. (PAP)

bjn/ mal/




























































