REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Co prezentują sobą kandydaci na prezydenta?

    Barbara Sielicka2010-07-01 05:00
    publikacja
    2010-07-01 05:00

    Za nami kolejna i zarazem ostatnia debata przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi. Jarosław Kaczyński i Bronisław Komorowski mieli szansę, aby przekonać do siebie obywateli i pozyskać głosy tej niezdecydowanej jeszcze części społeczeństwa. Czy im się to udało?

    Jak w poprzedniej debacie, tak i tym razem kandydaci odpowiadali na pytania z trzech bloków tematycznych: polityka społeczna, gospodarka oraz polityka zagraniczna. Jednak zamiast merytorycznej dyskusji, zafundowano nam kolejne przedstawienie pełne wzajemnych oskarżeń i przypisywania sobie sukcesów.

    Debata rozpoczęła się od wyciągnięcia ręki na zgodę przez Bronisława Komorowskiego, na co Jarosław Kaczyński odpowiedział wręczeniem dokumentu, który miał udowodnić, że Polska jest podzielona i tym samym zaprzeczyć słowom Bronisława Komorowskiego z poprzedniej debaty, że mamy jedną silną Polskę. Taki początek debaty nie zapowiadał spokojnej dyskusji.

    Kandydat PiS zarzucił obecnemu rządowi nieodpowiedzialność oraz obarczył go winą za brak odpowiedniej pomocy osobom poszkodowanym w powodzi. Natomiast w odpowiedzi na pytanie o zmiany, które miałyby sprawić, że młodzi ludzi pozostaną w Polsce i znajdą tu pracę zabrakło mu konkretów. Bronisław Komorowski także zajął się oskarżeniami pod adresem konkurenta ripostując, że rząd PiS był specjalistą od planów niezrealizowanych. W odniesieniu do rynku pracy dla młodych ludzi zaznaczył, że jeżeli wyrównamy w Polsce poziom życia z krajami zachodnimi, to młodzi ludzie pozostaną w kraju.

    Jarosław Kaczyński prawie każdą swoją wypowiedź zaczynał od weryfikowania wypowiedzi kandydata PO z poprzedniej debaty. Zarzucił mu nieustanny blef zamiast mówienia prawdy jednocześnie wskazując na zasługi rządu PiS.

    Debata przesiąknięta była ciągłym obrażaniem konkurenta i wzajemnymi pretensjami. Czuć było rosnące napięcie, czasami wręcz wrogość i agresję. 
    Największą porażką środowej debaty były jednak odpowiedzi na pytania związane z gospodarką. Kandydaci nie odpowiadali na pytania, skupiając się na innych kwestiach, które różnią rząd PiS i PO.

    W tym bloku tematycznym kandydat PiS zarzucił, że „przyjazne państwo” to tylko reklama Palikota. Natomiast jego rząd obniżył podatki i deficyt, jednak wszystko powtórnie zniszczył rząd PO. W podsumowaniu wymienił to, co chce zmienić:

    • stworzyć odważną ustawę o swobodzie działalności gospodarczej
    • poprawić jakoś polskiego prawa
    • zbudować infrastrukturę na czele z autostradami 

    Na końcu ponownie dodał, że obecny wzrost gospodarczy to zasługa jego rządu. Wyliczył również błędy Bronisława Komorowskiego. 

    Z kolei kandydat PO zwrócił uwagę, że należy obniżyć deficyt budżetowy, ale nie kosztem zwiększenia podatków. Proponuje zwiększenie wieku emerytalnego - dłużej pracować mieliby jednak tylko Ci, którzy zgodzą się na to dobrowolnie i będą chcieli mieć wyższe emerytury. Rządowi PiS zarzucił natomiast, że uprawiał i nadal uprawia kłamstwo prywatyzacyjne siejąc w ludziach strach. Zwrócił również uwagę na fakt, że Polska jest w Europie fenomenem i trzeba zrobić wszystko aby obronić wzrost gospodarczy. Wskazał, że rząd PO obronił Polskę przed kryzysem i nadal to będzie robił.

    Z każdą minutą debata nabierała ostrości. Wyczuć można było nawet obłudę: kandydaci wielokrotnie proponowali sobie współpracę i chęć zgody, jednocześnie kłócąc się i zarzucając sobie kłamstwa. Jarosław Kaczyński sprawiał wrażenie, jakby jego głównym zadaniem w tej debacie było atakowanie Bronisława Komorowskiego i wytykaniu mu jego błędów. Trzeba mu przyznać, że był do tego dobrze przygotowany. Kandydat PO zajął się z kolei kontratakiem i odpieraniem zarzutów. 

    Jedno jest pewne, każdy kto liczył na merytoryczną debatę kandydatów na Prezydenta RP nie może czuć się usatysfakcjonowany. Obejrzał za to dwóch kandydatów zapewniających o chęci zgody i porozumienia, którzy chyba nie do końca zdają sobie sprawę co te słowa w rzeczywistości znaczą.

    4 lipca 2010 roku Polacy nie będą mieli łatwego zadania. Będą musieli wybrać między jednym kandydatem, który mówi o potrzebie prezydentury współpracy, która będzie ponad partiami, a drugim chcącym jednoczyć naród. W obu jednak przypadkach swoimi czynami nie dają temu przykładu.

    Barbara Sielicka
    Bankier.pl

    Źródło:
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (5)

    dodaj komentarz
    ~Kosikm
    Jak ktos tego nie uslyszal to byl gluchy.
    Wszystko w temacie
    ~fghfdgh
    nie lubie ani kaczora ani komora ale kaczor wypowiadał się na temat i treściwie. wiedział co mówi i znał zagadnienia. Komorowski jak widac na samym początku kampani nastawił się na kampanię ujadania ale mu nie pojszło. Wypowiada sie ogólnikowo, płytko i mało konkretnie. Widać że to pies Tuska.
    ~DarekD
    Komorowski pokazał swoją miałkość, nijakość i rzeczywiście "żyrandolową" wersję przyszłej prezydentury, natomiast Kaczyński był merytoryczny i rzeczowy, pozostawił wrażenie, że wie co to państwo i wymagania od głowy państwa. Słowem : Komorowski o wszystkim i o niczym, a Kaczyński konkret. A poza tym ta zaczepność i bezradność Komorowski pokazał swoją miałkość, nijakość i rzeczywiście "żyrandolową" wersję przyszłej prezydentury, natomiast Kaczyński był merytoryczny i rzeczowy, pozostawił wrażenie, że wie co to państwo i wymagania od głowy państwa. Słowem : Komorowski o wszystkim i o niczym, a Kaczyński konkret. A poza tym ta zaczepność i bezradność Komorowskiego na konkrety dyskredytuje go zupełnie.
    ~michal
    Komorowski w debacie zapomnial gdzie Polska lezy, pokazal jaki jest dwulicowy
    ~antydoradca
    Prezydent przez 5 lat bedzie się zmagał z deficytem ubezpieczeń społecznych....
    Obaj kandydaci nie są w stanie zrozumiec problemu....

    Powiązane: Wybory prezydenckie 2010

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki