Ceny paliw w Niemczech spadają trzeci dzień z rzędu. Jak podał portal dziennika „Bild”, w czwartek po południu litr oleju napędowego kosztował 2,29 euro, czyli o 2 eurocenty mniej niż dzień wcześniej o tej samej porze. Z kolei litr benzyny E10 potaniał o około jednego eurocenta i kosztował 2,15 euro.


Niemieccy kierowcy mogą poczuć pewną ulgę. Spadkowy trend cen paliw na stacjach w Niemczech utrzymuje się już trzeci dzień z rzędu.
W środę za litr benzyny E10 płacono średnio 2,089 euro, czyli o 1,8 eurocenta mniej niż dzień wcześniej. Średnia cena litra oleju napędowego wyniosła natomiast 2,237 euro, a więc o 4,9 eurocenta mniej niż we wtorek - podał automobilklub ADAC.
Choć w czwartek w południe większość stacji paliw podniosła ceny, paliwo wciąż było tańsze niż o tej samej porze dzień wcześniej. Zgodnie z obowiązującymi od 1 kwietnia przepisami ceny mogą być podwyższane tylko raz dziennie - o godz. 12. Natomiast obniżki można wprowadzać w dowolnym momencie.
W czwartek około południa litr benzyny E10 kosztował 2,15 euro, czyli o około jednego eurocenta mniej niż w środę o tej samej porze, a litr oleju napędowego 2,29 euro - o około 2 eurocenty mniej - informuje portal dziennika „Bild”.
Ceny paliw gwałtownie wzrosły po wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem 28 lutego. Obecnie olej napędowy kosztuje średnio o 49 eurocentów więcej za litr niż przed rozpoczęciem wojny, a benzyna E10 - o 31 eurocentów więcej.

Automobilklub ADAC ocenia jednak, że w najbliższych dniach istnieje przestrzeń do dalszych obniżek cen na stacjach paliw.
W reakcji na wysokie ceny paliw niemiecka koalicja rządowa zapowiedziała obniżenie podatku od paliw o 17 eurocentów na litrze oraz wprowadzenie premii odciążeniowej dla pracowników w wysokości 1000 euro, zwolnionej z podatków i składek. Obniżka podatku może wejść w życie 1 maja.
Jak wynika z wyliczeń Politechniki w Akwizgranie, planowana obniżka podatku przyniesie największe korzyści gospodarstwom domowym o wyższych dochodach, ponieważ zużywają one średnio znacznie więcej paliwa. Z obliczeń wynika, że 10 proc. gospodarstw o najniższych dochodach zaoszczędzi dzięki uldze paliwowej średnio jedynie 6,48 euro, ponieważ osoby te rzadziej posiadają samochód i mniej jeżdżą. Z kolei 10 proc. gospodarstw o najwyższych dochodach zyska średnio 21,64 euro.
„Nie jest to środek ukierunkowany na konkretny cel” — cytuje portal tygodnika „Spiegel” ekonomistę Politechniki w Akwizgranie Aarona Praktiknjo. (PAP)
ipa/ ap/



























































