REKLAMA

Podwyżki stawek wróciły na rynek najmu. Nowy raport Bankier.pl i Otodom

Marcin Kaźmierczak2021-03-30 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-03-30 06:00
fot. Bankier.pl /

Wynajmujący mieszkania po styczniowej korekcie ponownie wrócili do podnoszenia stawek w ogłoszeniach. Te rosły w lutym zwłaszcza w przypadku najmniejszych kawalerek – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.

Lutowa podwyżka przewyższyła poprzednie spadki, tym samym średnie kwoty wróciły do poziomów notowanych jesienią, a w kilku przypadkach nawet wiosną 2020 r.

Wzrosty średnich stawek ofertowych w lutym nie były częstym widokiem w poprzednich latach. Drugi miesiąc roku, podobnie jak i styczeń, przynosił zazwyczaj obniżkę oczekiwań wynajmujących mieszkania. Inaczej stało się w lutym 2021 r., kiedy to zwłaszcza wycena małych mieszkań oferowanych na wynajem poszła znacząco w górę.

Średnie ceny ofertowe na rynku najmu w wybranych miastach

– luty 2021 r.

Miasto

Metraż

Średnia cena [w zł/m-c]

Zmiana m/m [w proc.]

Zmiana r/r

[w proc.]

Bydgoszcz

0-38

1222

+7,2

-4,1

38-60

1640

+7,3

+2,6

60-90

2298

+13,3

-0,6

Gdańsk

0-38

1697

+3,9

-3,4

38-60

2189

+5,4

-3,9

60-90

3049

+2,1

-3,9

Katowice

0-38

1224

-1,6

-7,1

38-60

1760

-1,0

-10,3

60-90

2285

-8,9

-5,2

Kraków

0-38

1507

+1,9

-13,0

38-60

1981

+3,2

-8,5

60-90

2980

+7,0

-0,2

Lublin

0-38

1528

+3,3

+0,6

38-60

1923

+1,4

-9,6

60-90

2459

+6,6

-5,0

Łódź

0-38

1234

+7,1

-3,7

38-60

1692

+2,6

-9,6

60-90

2208

-8,3

-24,1

Poznań

0-38

1371

+3,2

-1,2

38-60

1759

-0,5

-5,9

60-90

2213

-6,5

-12,9

Szczecin

0-38

1586

+3,1

+5,9

38-60

1929

+2,3

+0,2

60-90

2683

+6,2

+4,2

Warszawa

0-38

1995

+2,9

-5,8

38-60

2749

+6,4

-3,7

60-90

4515

+12,0

-0,1

Wrocław

0-38

1649

+2,0

-1,5

38-60

2142

+2,5

-0,3

60-90

2751

+0,6

-4,9

Źródło: Bankier.pl na podstawie danych udostępnionych przez serwis Otodom.pl

W przypadku kawalerek o powierzchni poniżej 38 mkw. ze wzrostem przekraczającym 3 proc. w skali miesiąca mieliśmy w lutym do czynienia w sześciu spośród dziesięciu największych polskich miast. Najmocniej – o nieco ponad 7 proc. – względem stycznia wzrosła wycena kawalerek znajdujących się w dwóch najtańszych miastach - Łodzi oraz Bydgoszczy. Tym samym średnia cena ofertowa wróciła tam do poziomu notowanego odpowiednio we wrześniu oraz marcu 2020 r.

Do poziomu notowanego pod koniec lata 2020 r. wzrosła także średnia wycena najmniejszych kawalerek usytuowanych w Poznaniu, Wrocławiu oraz Warszawie. Szukający tego typu lokali w stolicy ponownie musieli mierzyć się ze średnią stawką w pobliżu 2000 zł/m-c.

Obniżki mające miejsce wiosną oraz latem sprawiły jednak, że w relacji rocznej w większości analizowanych miast w dalszym ciągu mówimy o obniżce średnich stawek ofertowych. O ile w Poznaniu i Wrocławiu spadek wyniósł mniej niż 2 proc., o tyle w Krakowie wyniósł 13 proc. a w Katowicach przekroczył 7 proc.

Z podwyżkami w relacji miesięcznej musieli mierzyć się także szukający na wynajem większych mieszkań – o powierzchni od 38 do 60 mkw. oraz od 60 do 90 mkw. W przypadku tych ostatnich łatwiej było jednak znaleźć miasto, w którym średnia wycena była niższa niż w styczniu. Z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w Katowicach oraz Łodzi, gdzie obniżka względem stycznia przekroczyła 8 proc., oraz w Poznaniu, gdzie wyniosła 6,5 proc.

Zarówno w stolicy woj. łódzkiego, jak i wielkopolskiego obniżka zanotowana w lutym była najmocniejszą od roku i zaowocowała sporym spadkiem w relacji rocznej – odpowiednio o 24 oraz 13 proc.

Na drugim biegunie znalazła się Warszawa, gdzie mieszkania o powierzchni od 60 do 90 mkw. wyceniano średnio o 12 proc., a nominalnie o blisko 500 zł/m-c wyżej niż w styczniu. Po raz ostatni poziom 4500 zł/m-c średnia stawka ofertowa przekroczyła w stolicy w marcu 2020 r.

Również najwyżej od marca 2020 r. były w lutym 2021 r. wyceniana średnia kwota odstępnego widniejąca w ogłoszeniach wynajmu dużych mieszkań położonych w Bydgoszczy. Przyczynił się do tego 13-procentowy wzrost względem stycznia.

Podwyżki, które nadciągnęły nad rynek najmu w lutym, były odwrotnością tendencji panujących w drugim miesiącu 2021 r. na rynku pierwotnym. Deweloperzy względem stycznia znacznie częściej obniżali bowiem ceny. Co ciekawe, podobnie jak na rynku najmu, tak i w przypadku sprzedaży nowych mieszkań tegoroczny luty znacząco różnił się względem poprzednich lat.

Sytuację zbliżoną do tej z przeszłości zanotowano jedynie na rynku wtórnym. Podobnie jak w poprzednich latach luty 2021 r. był bowiem miesiącem wzrostu średnich stawek ofertowych mieszkań z drugiej ręki.

Źródło:
Marcin Kaźmierczak
Marcin Kaźmierczak
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką nieruchomości. Przygotowuje raporty dotyczące cen mieszkań, pisze o trendach na tym rynku, monitoruje najciekawsze inwestycje w Polsce i za granicą. Na co dzień śledzi także rynek motoryzacyjny, a swoimi spostrzeżeniami dzieli się w sekcji Moto portalu Bankier.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie Wrocławskim.

Tematy
Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Kredyt dla firm. Marża od 2,4% z ubezpieczeniem. 0% prowizji za udzielenie.

Advertisement

Komentarze (89)

dodaj komentarz
demeryt_69
Nieco niepokojący jest brak Meryta - dziwna sprawa:)
darek_znawca
Aby zaspokoić głód mieszkań:
-w latach 2001-2010 potrzeba było 1,1mln mieszkań,
-w latach 2011-2020 potrzeba było 1,5mln mieszkań,
-w latach 2021-2030 będzie potrzeba 160tys mieszkań,
-w latach 2031-2040 będzie nadmiar 1,7mln mieszkań.
_
darek_znawca
Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań,Proszę popatrzeć na demografię. Analizując ilość urodzeń i zgonów w Polsce w okresie 1945-2019, można policzyć ile było potrzebnych mieszkań i ile będzie potrzeba. Więc w 2008r pierwszy boom mieszkaniowy potrzeba było 120tys mieszkań, a budowano 165tys, w 2018r drugi boom mieszkaniowy potrzeba było 141tys mieszkań, a budowano 180tys, w 2023r potrzeba będzie 82tys mieszkań, w 2028r będzie nadmiar 46tys mieszkań, w 2033r będzie nadmiar 171tys mieszkań, a w szczycie nadpodaży mieszkań 2037r będzie nadmiar aż 200tys mieszkań. Zakładając że rocznie około 20tys mieszkań się wyburza ze względu na starość. Można dojść do wniosków że już za 5 lat mieszkania będą bardzo tracić na wartości. Stare mieszkania kamienice i bloki z wielkich płyt w centrum miast będzie się burzyć i stawiać nowoczesne mieszkania._
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
darek_znawca
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3)
Dlaczego ceny mieszkań spadną w dłuższym okresie:
1) Dużo branż ucierpiało z powodu pandemii w szczególności: branża turystyczna, lotnictwo, hotele, gastronomia, branża beauty.
2) Duży wzrost zgonów za październik wzrost aż o 40% w stosunku do średniej, co spowoduje zwiększenie oferty rynku nieruchomości wtórnego
3) Dużo gorszy finansowo wynajem, utrwalenie nauki i pracy zdalnej, nawet po pandemii może się okazać że pracownik nie musi być codziennie w pracy, a student codziennie na uczelni.
4) Przechodzenie wielu usług on-line, bankowość, zakupy, co ograniczy ilość pracowników potrzebnych a miastach
5) Wchodzenie w ogromny niż demograficzny, już o 2023 dużo więcej osób będzie umierać, niż wchodzić na rynek pracy.

Wzrost cen można oczekiwać ze względu:
1) Na poprawę komfortu ludzi każdy chce żyć coraz lepiej w nowych mieszkaniach.
2) Dużo osób prowadzi jednoosobowe gospodarstwa. Dziś nie rzadko singiel ma tylko dla siebie dwa czy trzy pokoje.
_
darek_znawca
Dziś z mieszkaniami to mi przypomina sytuację jak z taksówkami w latach 90-tych. Wtedy kto miał jakiekolwiek cztery koła stawiał na taksówkę i uważał, że sytuacja jest załatwiona. A czemu sie tak działo, bo wtedy było bezrobocie duże i każdy myślał, ze na taksówce będzie miał pracę i godziwe wynagrodzenie. I Dziś z mieszkaniami to mi przypomina sytuację jak z taksówkami w latach 90-tych. Wtedy kto miał jakiekolwiek cztery koła stawiał na taksówkę i uważał, że sytuacja jest załatwiona. A czemu sie tak działo, bo wtedy było bezrobocie duże i każdy myślał, ze na taksówce będzie miał pracę i godziwe wynagrodzenie. I do czego to doprowadziło do zwiększenia sie ilości taksówek, które więcej stały na postojach niż jeździły. Tak teraz podobnie ma sie rzecz z mieszkaniami, kto ma gotówkę w banku która jest oprocentowana na 0%, kupuje mieszkanie w nadziei, ze mieszkanie będzie przynosić na rok zysk 10% czym kuszą banery na mieszkaniach. Więc jest teraz tak, że jak ludzie kupują coraz więcej mieszkań to deweloperzy podnoszą prowizje na nie na 30% a 40%. Jak to sie skończy za rok, dwa, trzy, no tak ze dużo mieszkań będzie stać pustych, bo mało będzie ludzi do wynajęcia ich. Jak będą stały z rok, to będą chcieli ludzie sprzedać, jak będą chcieli sprzedać to cena pójdzie w dół._
darek_znawca
Jeśli jedziecie trasą S8 Wrocław-Warszawa warto zjechać w Bralinie do restauracji Złoty Kłos na pyszny obiad za 17zł. Na fejsie znajdziesz aktualne menu._
demeryt_69
Po ile są lody z obsługą w pokojach?
jckjck
Mieszkania o niskim standardzie faktycznie stoją puste, bo studentów czy robotników z zagranicy nie ma. Ale te o wysokim standardzie przeżywają oblężenie i ceny rosną. Zupełnie inna grupa odbiorców, nie można tego mieszać. Sam właśnie od ręki oddałem w najem przestronny apartament z klimatyzacją za cenę wyższą,Mieszkania o niskim standardzie faktycznie stoją puste, bo studentów czy robotników z zagranicy nie ma. Ale te o wysokim standardzie przeżywają oblężenie i ceny rosną. Zupełnie inna grupa odbiorców, nie można tego mieszać. Sam właśnie od ręki oddałem w najem przestronny apartament z klimatyzacją za cenę wyższą, niż ofertowa (było wielu chętnych). Dla ludzi liczyło się gustowne wykończenie, cicha lokalizacja, okolica parków, klima, dostępność światłowodu. Brudna klitka pod studenta w centrum miasta się nie wynajmie, jasne. Ale najemcy to nie tylko studenci czy robotnicy

Powiązane: Bankier.pl i Otodom.pl - raport z rynku nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki