REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

OPINIAPrezes Quercus TFI: Złoto i srebro w bańce spekulacyjnej. Czas na obligacje

2026-01-02 07:02, akt.2026-01-02 07:53
publikacja
2026-01-02 07:02
aktualizacja
2026-01-02 07:53

Chociaż początek 2026 roku może przebiegać pod znakiem kontynuacji trendów na rynkach, to cały rok może przynieść wiele niespodzianek - uważa Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Jest on na nowy rok nastawiony pozytywnie do obligacji, neutralnie do akcji i negatywnie do metali szlachetnych.

Prezes Quercus TFI: Złoto i srebro w bańce spekulacyjnej. Czas na obligacje
Prezes Quercus TFI: Złoto i srebro w bańce spekulacyjnej. Czas na obligacje
fot. Hollie Adams / / Reuters

Sebastian Buczek w swoim komentarzu na nowy rok wskazuje, że większość najbardziej renomowanych banków na świecie prognozuje kontynuację trendów z roku 2025.

Złoto w bańce, większość w błędzie

"Panuje dość powszechne oczekiwanie, że akcje i metale szlachetne nadal będą drożeć, a dolar pozostanie słaby. Podawanych jest wiele argumentów za takim scenariuszem kontynuacji. Problem w tym, że z reguły na rynkach finansowych większość nie ma racji, a szanse, aby złoto trzeci raz z rzędu znalazło się na szczycie rankingu stóp zwrotu najważniejszych aktywów jest raczej niewielkie" - napisał.

Reklama

Prezes Quercus TFI zaznacza, że nawet jeśli przyjąć, że scenariusz kontynuacji może mieć miejsce w pierwszych tygodniach, a może nawet pierwszych miesiącach nowego roku, to cały rok 2026 może dać sporo niespodzianek ze względu na poziomy cenowe różnych aktywów oraz wydarzenia, które obecnie nie są jeszcze dyskontowane przez inwestorów.

Obligacje pobiją lokaty, a co z akcjami?

W rozbiciu na poszczególne klasy aktywów Sebastian Buczek jest nastawiony pozytywnie do obligacji, neutralnie do akcji i negatywnie do metali szlachetnych.

Jego zdaniem w 2026 roku fundusze dłużne, zarówno krótkoterminowe, jak i szczególnie obligacji skarbowych, pokonają oprocentowanie depozytów bankowych.

W Stanach Zjednoczonych po trzech latach hossy akcje są bardzo drogie, ale ze wsparciem AI, Fed i prognozowanym wzrostem zysków aż o 14 proc. W Polsce, mimo 3 lat hossy, akcje nadal nie są drogie, ale zmienią się liderzy w kierunku spółek średnich i mniejszych. Zdaniem prezesa Quercus TFI, różnych okazji rynkowych nie zabraknie.

Obecnie złoto i srebro znajdują się w bańce spekulacyjnej, na koniec 2026 roku mogą być tańsze niż dziś - ocenia.

Trump, AI i geopolityka - to główne ryzyka

Z najważniejszych czynników ryzyka Sebastian Buczek wskazuje na geopolitykę, nieprzewidywalność prezydenta Donalda Trumpa, możliwe załamanie trendu na AI / krypto, słabość finansów państw, a także ewentualne rozszerzenie spreadów kredytowych.

"Reasumując, nie zawieszamy wysoko poprzeczki oczekiwań na rok 2026. Dobra koniunktura rynkowa trwa bowiem od października 2022 r. Okazji inwestycyjnych jednak nie zabraknie, a stopy zwrotu wielu funduszy inwestycyjnych znowu powinny okazać się lepsze od coraz niżej oprocentowanych depozytów bankowych" - napisał.

Rekordowy 2025 rok: Triumf polskich spółek

W ocenie prezesa Quercus TFI 2025 był kolejnym bardzo udanym rokiem dla inwestorów. In plus tym razem najbardziej zaskoczyły metale szlachetne, polskie akcje i fundusze dłużne. Główne indeksy giełdowe wielokrotnie ustanawiały rekordy wszechczasów. Stopy zwrotu indeksów wyniosły: S&P500 +16,4 proc., Nasdaq +20,4 proc., DAX +23,0 proc., CAC +10,4 proc..

Sebastian Buczek dodaje, że polskie akcje były absolutnym hitem inwestycyjnym, zamykając rok z nowym rekordem 117,2 tys. pkt., co oznacza wzrost o 47,3 proc. w całym 2025 r. Z blue chips najlepiej zaprezentowały się spółki z udziałem Skarbu Państwa: KGHM (+144 proc.) i Orlen (+119 proc.), a także mBank (+94 proc.), a najgorzej CCC (-35 proc.).

Szeroki rynek średnich i mniejszych polskich spółek nie zawiódł, choć pozostał nieco w tyle za blue chips. sWIG80 osiągnął 29,6 tys. pkt., +25,4 proc. Z kolei mWIG40 utrzymywał się od maja przy rekordowych poziomach, rosnąc ostatecznie o 33,6 proc.

Najjaśniejszymi gwiazdami GPW były m.in.Polimex (+292 proc.) czy Dadelo (+177 proc.). Najbardziej straciły na wartości PCF Group (-50 proc.) czy Arctic (-48 proc.).

Na rynkach obligacji był to również udany rok, szczególnie w Polsce, dzięki cięciom stóp przez RPP. Rentowność amerykańskich instrumentów skarbowych 10-letnich spadła do 4,18 proc., niemieckich wzrosła do 2,86 proc., a polskich obniżyła się wyraźnie do 5,15 proc., powodując, że stopy zwrotu najlepszych funduszy obligacji przekroczyły 10 proc.

"Sytuacja na naszym rynku papierów dłużnych korporacyjnych nadal była bardzo dobra. Sprzyjał napływ środków do funduszy dłużnych krótkoterminowych, które zanotowały bardzo dobre wyniki inwestycyjne rzędu +6,5-7 proc." - napisał Sebastian Buczek.

Szaleństwo na metalach i silny złoty

W przypadku surowców, a szczególnie metali szlachetnych, mieliśmy do czynienia z najbardziej spektakularną hossą od lat. Złoto znacząco podrożało do 4.341 dolarów za uncję (+64 proc.). Cena srebra zyskała na wartości 141 proc. do 70,6 USD za uncję. Miedź podrożała do 5,68 dolarów za funt (+41 proc.). Jedynie ropa potaniała do 57 dolarów za baryłkę (-20 proc.).

"Kurs złotego w 2025 roku umocnił się, zgodnie z podstawową regułą: dobra koniunktura na rynkach sprzyja naszej walucie. Notowania wynosiły: euro 4,22 zł (-1 proc.), dolar 3,59 zł (-13 proc.) i frank 4,53 zł (0 proc.). (PAP Biznes)

pr/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
TDJ ma plan maksimum dla weterynarii. Zrealizuje go Tylia
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (15)

dodaj komentarz
xxpp
zabawni są analitycy, którzy nie rozumieją co się dzieje i żyją historią.
tymczasem mamy obecnie koniec wielkiego mega cyklu. zacznie się od pęknięcia bańki AI.
norden_
Klucz i przyczyna dlaczego tak powiedział jest prosty i oczywisty. Jeśli weźmiemy do ręki podręcznik inwestowania napisany przez B. Grahama to tam na którejś tam stronie jest wyłożone, jeśli posłuchamy filmu, na którym mówi AI, popularyzując idee Ch. Mungera, to na filmie jest wyjaśnione. A wyjaśnienie jest proste. Zarządzającym Klucz i przyczyna dlaczego tak powiedział jest prosty i oczywisty. Jeśli weźmiemy do ręki podręcznik inwestowania napisany przez B. Grahama to tam na którejś tam stronie jest wyłożone, jeśli posłuchamy filmu, na którym mówi AI, popularyzując idee Ch. Mungera, to na filmie jest wyjaśnione. A wyjaśnienie jest proste. Zarządzającym wielkimi funduszami inwestycyjnymi nie zależy na maksymalizacji zysków klientów. Sprawą, która ich zajmuje jest zapewnienie jak największego NAPŁYWU środków do funduszu, by było czym zarządzać i od czego naliczać opłaty. Ludzie w Polsce boją się ryzyka , a lubią bezpieczne obligacje, tam zatem są największe napływy i tam Fundusze za opłaty za zarządzanie, z uwagi na sumę zgromadzonych środków, zarabiają najwięcej. Po prostu Pan Buczek mówi to, co jest zbieżne z najlepiej pojętym interesem zarządzanej przez niego firmy. Cała tajemnica.
sterl
Tam są i mają być napływy , największe są do pejsatych funduszy w USA , a co za to kupują i komu sprzedają i kto na tym zarabia to już tajemnica o tym się nie mówi i nie będzie, po prostu ujawnią to co zechcą i kiedy zechcą o ile nie postanowią splajtować i wszystko oficjalnie zlikwidować jak zaczną się wypłaty.
zoomek
To spłacono już obligacje II RP?
Dziękuję za uwagę.
https://www.youtube.com/watch?v=dDzfxRek334&pp=0gcJCU0KAYcqIYzv
k0smita
Schizofrenia.

Najpierw człowiek pisze o przegrzaniu złota , następnie proponuje kupić obligacje i z radością informuje że kraje są zadłużone i jest możliwa niewypłacalność. Czyli w jednym tekście pisze dwie przeciwstawne tezy.

Najbardziej rozbawił mnie tekst o tym, że większość się myli. A ta większość to w czym jest
Schizofrenia.

Najpierw człowiek pisze o przegrzaniu złota , następnie proponuje kupić obligacje i z radością informuje że kraje są zadłużone i jest możliwa niewypłacalność. Czyli w jednym tekście pisze dwie przeciwstawne tezy.

Najbardziej rozbawił mnie tekst o tym, że większość się myli. A ta większość to w czym jest zaparkowana? przecież nie w kruszcach, jak by była to byśmy nie mieli tych wszystkich baniek i nawet ludzie by się nie obawiali upadku waluty.

Niech ten pan przeczyta co napisał zanim wyśle. To piekny przykład, że nawet sztuczna inteligencja może zastąpic takich "ekspertów".
samsza
Tylko społeczeństwo Argentyny zmęczone gonieniem króliczka wybrało odwrotny kurs, reszta corocznie uczona na przykładzie nauczycieli, górników i funkcjonariuszy, twardo obstaje przy podwyżkach, wieczne wyczekiwanie podwyżki sposobem na życie.
k0smita
pozwolili im, a nie wybrali. to nie jest tak, że tam ktokolwiek cokolwiek może sam ot tak zrobić. to jest pokazówka dla nas
dariuszpiasecki
Zapamiętajcie tą rekomendację, bo brzydko się zestarzeje.
To dopiero początek hossy na metalach, świat traci zaufanie do papieru: walut FIAT i rynku obligacji, bo to nic nie warte śmieci które można łatwo dodrukować.
j2oen
Jak ktoś bierze tego pana na poważnie to wyrazy współczucia.
abcx
Ale ekspert od siedmiu boleści "na nowy rok nastawiony pozytywnie do obligacji" - a co się niby takiego zmieniło wśród zadłużonych ponad miarę państw żeby być pozytywnie nastawionym do obligacji???

Powiązane: Złoto

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki