Akcje CCC drożeją w reakcji na nowe decyzje rządu dotyczące funkcjonowania galerii handlowych. Do poziomów sprzed pandemii wciąż jednak daleko.


Po 10 minutach poniedziałkowej sesji akcje CCC zyskują blisko 7 proc. przy trzecich najwyższych (po Allegro i CD Projekcie) obrotach na rynku. Cena na poziomie 62,7 zł jest najwyższa od lipca tego roku.
Zwyżka CCC to efekt ogłoszonych w weekend zmian w obostrzeniach dotyczących pandemii, które pozwolą na funkcjonowanie sklepów w galeriach handlowych.
"Utrzymująca się wysoka liczba zachorowań na COVID-19 nie pozwala na daleko idące znoszenie restrykcji i ograniczeń. Od 28 listopada przywracamy jednak możliwość funkcjonowania sklepów i usług w galeriach i parkach handlowych w ścisłym reżimie sanitarnym" - czytamy na stronie gov.pl.
Poinformowano, że w sklepach i galeriach handlowych będzie obowiązywał limit osób – maksymalnie 1 osoba na 15 m kw. oraz wymóg noszenia maseczek ochronnych. Sklepy mają obowiązek udostępnić klientom podczas zakupów rękawiczki jednorazowe i płyny do dezynfekcji rąk.
Więcej na ten temat w artykule „Galerie handlowe zostaną otwarte. Biznes się cieszy”.
CCC to jedna z największych „ofiar” koronawirusa na GPW. Przed wybuchem pandemii akcje spółki wyceniano na ponad 100 zł. W czasie marcowego dołka ich cena spadła do mniej niż 30 zł. Dalsza część roku była już nieco lepsza, choć cena nie przekroczyła 75 zł. W ciągu ostatniego miesiąca akcjonariusze CCC mają jednak powody do zadowolenia - w listopadzie walory spółki podrożały o 61 proc., do czego przyczyniły się informacje o pracach nad szczepionkami na koronawirusa.
Na starcie poniedziałkowych notowań drożeje także inna spółka z WIG20, która zyska na otwarciu galerii, czyli LPP (4 proc.).
MZ


























































