Nowy, obszerny pakiet współpracy między Ukrainą a Niemcami o wartości 4 mld euro przewiduje zakup pocisków do systemów rakietowych Patriot, a także wspólną produkcję dronów – poinformował we wtorek ukraiński minister obrony Mychajło Fedorow.


„Przeprowadziłem rozmowy z niemieckim ministrem obrony Borisem Pistoriusem. Uzgodniono pakiet umów w dziedzinie obronności o łącznej wartości 4 mld euro – mający na celu wzmocnienie obrony przeciwlotniczej, rozwój zdolności dalekiego zasięgu oraz wspólną produkcję dronów” - napisał Fedorow w komunikatorze Telegram.
Podczas wizyty Fedorowa w Berlinie podpisano trzy ważne umowy z Niemcami na temat wzmocnienia obrony przeciwlotniczej, rozwoju zdolności deep-strike (uderzeń dalekiego zasięgu) oraz produkcji dronów.
Niemcy sfinansują kontrakt na kilkaset pocisków do systemu Patriot — znacznie wzmocni to ochronę ukraińskich miast i infrastruktury krytycznej. Przewidziano również dostawę 36 wyrzutni IRIS-T, co wzmocni wielopoziomowy system obrony przeciwlotniczej” - powiadomił Fedorow.
Strony uzgodniły również inwestycję w wysokości 300 mln euro w potencjał deep-strike, co pozwoli na zwiększenie produkcji ukraińskiej broni. Minister obrony wyjaśnił, że w ramach inicjatywy „Build with Ukraine” oba państwa rozpoczynają wspólną produkcję dronów typu mid-strike, wykorzystujących sztuczną inteligencję. „W pierwszym etapie wyprodukujemy 5 tys. dronów dla Sił Obrony” - oznajmił.
„To wyraźny sygnał i znaczący wkład w nasze wspólne bezpieczeństwo. Jestem wdzięczny Borisowi Pistoriusowi za jego przywództwo i osobiste zaangażowanie” - przekazał Fedorow.

Z danych rządu w Berlinie wynika, że od 24 lutego 2022 r., czyli początku rosyjskiej inwazji na pełną skalę na Ukrainę, Berlin udzielił Kijowowi wsparcia cywilnego o łącznej wartości co najmniej 39 mld euro oraz wsparcia wojskowego w wysokości około 55 mld euro. W przyjętym przez Bundestag budżecie na 2026 r. zapisano 11,5 mld euro środków dla Ukrainy.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz przyjął we wtorek w Urzędzie Kanclerskim w Berlinie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Niemiecki rząd zobowiązał się do sfinansowania Ukrainie kilkuset pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot.
„Handelsblatt”: Berlin powinien nadal hojnie wspierać Ukrainę, ale nie bezwarunkowo
Dziennik „Handelsblatt” ocenił we wtorek, po niemiecko-ukraińskich konsultacjach międzyrządowych, że Berlin powinien nadal hojnie wspierać Kijów, ale nie bezwarunkowo. Niemcy słusznie oczekują od Ukrainy spełnienia standardów związanych z członkostwem w UE, w tym walki z korupcją - podkreślił.
„Handelsblatt” skomentował niemiecko-ukraińskie konsultacje międzyrządowe, które odbyły się we wtorek w Berlinie z udziałem kanclerza Friedricha Merza, prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz ministrów obu krajów. W ich trakcie Berlin i Kijów uzgodniły m.in. pakiet porozumień obronnych o wartości 4 mld euro, obejmujący m.in. finansowanie przez Niemcy kilkuset pocisków do systemów Patriot oraz dostawę 36 wyrzutni IRIS-T.
Merz podkreślił, że Niemcy popierają dążenia Ukrainy do członkostwa w UE, choć - jak zaznaczył - cel ten „nie da się zrealizować w krótkim czasie”. Wezwał przy tym władze w Kijowie do intensyfikacji reform, zwłaszcza w obszarze praworządności i walki z korupcją.
„Kiedy prezydent Ukrainy Zełenski przyjeżdża do Berlina wraz z połową swojego gabinetu, wie, że jest gościem wśród przyjaciół. Niemcy są zdecydowanie największym sojusznikiem militarnym tego kraju, który od ponad czterech lat opiera się rosyjskiej wojnie” - zaznaczył „Handelsblatt”.
Jednak - jak ocenił dziennik - bliskie partnerstwo między Berlinem a Kijowem oznacza nie tylko szeroką współpracę militarną i gospodarczą, w tym w sektorze dronów i produkcji uzbrojenia, lecz także otwarte poruszanie kwestii spornych.
„Pragnienie Ukrainy dotyczące szybkiego przystąpienia do UE jest zrozumiałe, ale to sam Zełenski stworzył nowe przeszkody poprzez powtarzające się ataki na krajowe organy antykorupcyjne. Niemcy, jako największe państwo UE, słusznie domagają się przestrzegania jasnych standardów przystąpienia, nawet jeśli miałoby to wywołać rozczarowanie w Kijowie. Przyspieszone, pochopne przystąpienie jeszcze bardziej podkopałoby bowiem wiarygodność Unii” - zaznaczył.
„Hojna pomoc dla Ukrainy – tak, nie bezwarunkowa!” - podsumował „Handelsblatt”.
Ukraina zabiega o członkostwo w UE, jednak jej proces akcesyjny pozostaje zablokowany przez Węgry, które nie zgadzają się na otwarcie pierwszego klastra negocjacyjnego. W marcu premier Ukrainy Julia Swyrydenko poinformowała, że Kijów po raz pierwszy otrzymał pełny pakiet warunków niezbędnych do uzyskania członkostwa. Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen zastrzegała wielokrotnie, że nie może wskazać konkretnej daty wejścia Ukrainy do Unii.
Z Monachium Iwona Weidmann
ira/ rtt/






























































