Rosyjskie ataki dronowe na obwód wołyński w Ukrainie, graniczący z Polską, pozbawiły prądu 370 tys. odbiorców oraz uszkodziły siedzibę przedsiębiorstwa z udziałem zagranicznego kapitału – poinformował w piątek szef władz tego regionu Roman Romaniuk.


„Nasz obwód był nieustannie atakowany przez drony odrzutowe Shahed. Około 20 wrogich celów skierowano na Wołyń. Doszło do zniszczeń infrastruktury cywilnej i krytycznej. W związku z tym o godz. 8 rano (godz. 7 czasu polskiego) 370 tys. odbiorców pozostawało bez prądu. Prace naprawcze trwają” – napisał Romaniuk w komunikatorze Telegram.
Dodał, że w Łucku uderzono w przedsiębiorstwo z udziałem zagranicznego kapitału.
Szef tarnopolskiej obwodowej administracji państwowej Taras Pastuch poinformował, że w wyniku rosyjskiego ataku zniszczono siedzibę jednej z firm w Czortkowie. Wybuchł tam pożar, który udało się ugasić - dodał.
Prywatna ukraińska firma energetyczna DTEK powiadomiła w komunikatorze Telegram, że po ostrzale obiektów energetycznych w Kijowie wprowadzono awaryjne wyłączenia prądu.

Wcześniej, w nocy z czwartku na piątek, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że w związku z kolejnymi uderzeniami Federacji Rosyjskiej na cele w zachodniej części Ukrainy, prowadzonymi z wykorzystaniem środków napadu powietrznego, w polskiej przestrzeni powietrznej operowało lotnictwo wojskowe. (PAP)
ira/ rtt/






























































