Mniej więcej w co czwartej rodzinie w Polsce można spotkać osoby, które chcą się uwolnić od bezrobocia. Jest to nieznacznie częściej niż w roku ubiegłym (wzrost o 3 punkty procentowe). Bezrobocie w największym stopniu dotyka rodziny najbiedniejsze.
Z badań przeprowadzonych przez Centrum Badania Opinii Społecznej wynika, że bezrobocie rozumiane jako brak zatrudnienia powiązany z poszukiwaniem pracy i gotowością do szybkiego jej podjęcia najrzadziej dotyka rodziny, gdzie dochód per capita wynosi powyżej 1500 zł. Dotyczy to także osób z wyższym wykształceniem, przedstawicieli kadry kierowniczej i specjalistów z wyższym wykształceniem, rolników, emerytów oraz osoby mieszkające w największych aglomeracjach miejskich.
Z kolei w najgorszej sytuacji są rodziny najmłodszych respondentów, w tym uczniów i studentów, a także robotników niewykwalifikowanych i gospodyń domowych.
Polacy zostali także zapytani o to, czy są lub kiedykolwiek byli osobami bezrobotnymi (nie została im jednak podana definicja osoby bezrobotnej, CBOS zdał się na osobiste odczucia badanych). 11 proc. ankietowanych przyznało, że obecnie są osobami bezrobotnymi, dodatkowo 30 proc. dorosłych Polaków przyznaje, że byli bezrobotnymi w przeszłości – 21 proc. przez krótki czas, natomiast 9 proc. przez dłuższy czas. Z kolei 59 proc. nigdy nie było osobami bezrobotnymi.

Wśród osób, które deklarują, że nigdy nie były i nie są osobami bezrobotnymi, najczęściej dominują osoby mające ponad 65 lat, badani z wykształceniem podstawowym, rolnicy i emeryci.
Jak długo pozostajemy bez pracy
Według CBOS, ponad dwie piąte (43 proc.) osób bezrobotnych, pozostaje bez pracy nie dłużej niż rok, pozostali (57 proc.) nie mają zatrudnienia ponad rok, w tym 29 proc. pozostaje bez pracy dłużej niż 5 lat.
W ciągu ostatnich lat zmniejsza się liczba osób, które długotrwale są bezrobotne, zwiększa się z kolei liczba osób krótkotrwale bezrobotnych. Tutaj warto zaznaczyć, że im osoba krócej pozostaje bez zatrudnienia, tym łatwiej jest się jej zaktywizować i zmobilizować do szukania pracy.

Źródła utrzymania bezrobotnych
Z przebadanych bezrobotnych, ponad połowa - 58 proc. zarejestrowała się w urzędzie pracy. Najczęściej robiły to osoby, które pozostają bez pracy od sześciu do dwunastu miesięcy, najrzadziej osoby długotrwale bezrobotne – powyżej pięciu lat.
71 proc. bezrobotnych utrzymywanych jest przez rodziny, a 24 proc. czerpie korzyści z pracy dorywczej, zazwyczaj pracując „na czarno”. Wśród innych źródeł utrzymania są także: własne oszczędności bezrobotnych, świadczenia opieki społecznej lub instytucji charytatywnych, datki z Kościoła oraz zasiłek dla bezrobotnych.
Kto nie szuka zatrudnienia
CBOS podaje, że 76 proc. bezrobotnych poszukuje pracy, w tym 71 proc. osób jest gotowych do natychmiastowego podjęcia pracy. Z kolei 24 proc. osób pozostających bez pracy nie podejmuje żadnych wysiłków, aby znaleźć zatrudnienie.
Wśród bezrobotnych, 73 proc. osób gotowych jest na przekwalifikowanie się lub nauczenie nowego zawodu, aby tylko dostać pracę, w tym 60 proc. wyraża zgodę na dojazd do pracy. Z kolei ponad dwie piąte bezrobotnych (42 proc.) podjęłoby każdą pracę, nawet nisko płatną lub niezwiązaną z wyuczonym zawodem.
Jednak mimo tych deklaracji okazuje się, że w rzeczywistości elastyczność do zmian osób bezrobotnych jest bardzo mała i przede wszystkim nie godzą się na zmianę miejsca zamieszkania w celu znalezienia pracy. Wielu nie jest także zainteresowanych założeniem własnej firmy, wyjazdem za granicę czy też podjęciem pracy nisko płatnej lub niezwiązanej z wyuczonym zawodem.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

» Chcesz wyjechać do pracy za granicę? Szef ci nie pomoże
» Zawody, którym grozi wymarcie
» „Oko szefa” widzi każdy komputer pracownika































































