Blisko co drugi pracownik wskazał, że odczuwa zagrożenie psychiczne związane z pracą – wynika z raportu opublikowanego przez Eurostat. W 2020 r. w krajach Unii Europejskiej co najmniej jednego wypadku przy pracy doznało 2,4 proc. pracowników. Polska uplasowała się poniżej średniej.


Z badań Eurostatu wynika, że w 2020 r. średnio 2,4 proc. pracowników zgłosiło co najmniej jeden wypadek przy pracy. Grupą zawodową, w której doszło do największej liczby wypadków, są rzemieślnicy i zawody pokrewne (4,4 proc.), następnie operatorzy i monterzy maszyn na równi z wykwalifikowanymi robotnikami rolnymi i rybakami (w obu przypadkach po 3,4 proc.).
Polska wypadła na tle pozostałych krajów UE całkiem dobrze, co przełożyło się na średnią ok. 2 proc. wypadków w 2020 r. Mniejszy wynik uzyskały m.in.: Węgry, Litwa, czy Łotwa. Najbardziej zagrożoną grupą zawodową byli w naszym kraju wykwalifikowani robotnicy rolni i rybacy oraz rzemieślnicy (ok. 2,5 proc.).
W szczegółowych pytaniach pracownicy wskazali, że największe ryzyko utraty zdrowia może ich spotkać przez męczące lub bolesne pozycje w trakcie wykonywania pracy (13,2 proc.). Na kolejnych miejscach znalazły się czynności wymagające silnej koncentracji wzroku (10 proc.), przenoszenie ciężkich przedmiotów (9,1 proc.) oraz powtarzające się te same ruchy rąk lub ramion (8,7 proc.).
Dodatkowo pracownicy zostali zapytanie o ryzyko zagrażające ich zdrowiu psychicznemu. Wśród grupy wiekowej 15-64, blisko co drugi (44,6 proc.) wskazał, że napotyka w pracy czynniki mogące zagrażać zdrowiu psychicznemu. Wyniki ponad 50 proc. padły w 11 z 27 krajów wspólnoty. Najwyższe wartości odnotowano w Szwecji (76,4 proc.), Grecji (69,1 proc.) i Luksemburgu (67,4 proc.).





















