W dzienniku czytamy, że pomimo postawienia im przez IPN zarzutów, z różnych przyczyn nie mogą stanąć przed sądem. Tymczasem okazuje się, że przysługują im emerytury, które zgodnie z prawem są wypłacane. Przykładowo - oskarżony o ludobójstwo Salomon Morel otrzymuje od państwa co miesiąc blisko 5 tysięcy złotych.
W biurze prawnym MON znaleziono sposób na wstrzymanie wypłacania zbrodniarzom komunistycznym świadczeń. "Rzeczpospolita" dowiedziała się, że wystarczy wezwać Morela czy Wolińską do uzupełnienia braku w dokumentach - wiadomo, że jako osoby od dawna nie przebywające w Polsce, prawdopodobnie nie posiadają numeru PESEL lub NIP. Do czasu usunięcia niedociągnięć w papierach wypłacanie emerytur powinno być zawieszone.
"Rzeczpospolita"/jędras/dabr
Źródło:IAR































































