REKLAMA

Ważą się losy Grecji. Wierzyciele dostali nowe propozycje od Aten

2015-06-22 07:00
publikacja
2015-06-22 07:00
Ważą się losy Grecji. Wierzyciele dostali nowe propozycje od Aten
Ważą się losy Grecji. Wierzyciele dostali nowe propozycje od Aten
fot. LOUISA GOULIAMAKI / / EastNews

Wierzyciele Grecji - Unia Europejska, Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny - otrzymali nowe propozycje rządu w Atenach ws. przezwyciężenia kryzysu zadłużenia - poinformował Martin Selmayr, szef gabinetu przewodniczącego KE.

Dziś rozmowy ostatniej szansy
Dziś rozmowy ostatniej szansy (fot. LOUISA GOULIAMAKI / EastNews)

Selmayr potwierdził w nocy z niedzieli na poniedziałek, że nowe propozycje Grecji otrzymali przewodniczący Komisji Europejskiej (KE) Jean-Claude Juncker i szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) Christine Lagarde, a także Europejski Bank Centralny (EBC).

"To dobra baza do poczynienia postępów podczas szczytu przywódców krajów strefy euro" - napisał Selmayr na Twitterze.

Premier Grecji Aleksis Cipras rozmawiał telefonicznie w niedzielę, w przeddzień szczytu państw strefy euro ws. pomocy dla Grecji, z kanclerz Niemiec Angelą Merkel, prezydentem Francji Francois Hollande'em i szefem KE Jean-Claude'em Junckerem. Rzecznik rządu w Atenach poinformował, że podczas tych rozmów premier Cipras przedstawił nowe propozycje Grecji w sprawie "ostatecznego rozwiązania" kryzysu zadłużeniowego.

Unijny komisarza ds. gospodarki i społeczeństwa cyfrowego Guenther Oettinger nie widzi już zbyt wielu możliwości do kolejnych ustępstw wierzycieli wobec Grecji. "Nasze pole manewru jest mocno ograniczone" - powiedział w niedzielę wieczorem Oettinger w niemieckiej telewizji publicznej ZDF.

Ostatnia szansa?

Szczyt rozpocznie się w poniedziałek w Brukseli o godz. 19. Poprzedzi go nadzwyczajne spotkanie ministrów finansów krajów eurolandu. Rano oczekiwane są jeszcze rozmowy szefa KE Jean-Claude'a Junckera z premierem Grecji Aleksisem Ciprasem, który ma też spotkać się przed szczytem strefy euro z kierownictwem EBC i MFW.

Czy możliwa jest zgoda już dziś? Jeszcze kilka dni temu wątpił w to szef Rady Europejskiej. Musimy pozbyć się złudzeń, że przywódcy znajdą jakieś magiczne rozwiązanie. Szczyt nie będzie ostatnim etapem negocjacji - mówił Donald Tusk.

Od końca lutego grecki rząd prowadzi negocjacje z Komisją Europejską, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym w sprawie reform, które są warunkiem odblokowania pomocy finansowej.

Obecny program ratunkowy dla Grecji wygasa z końcem czerwca. Jeśli do tego czasu nie będzie porozumienia w sprawie przekazania Atenom ostatniej transzy tego programu - ok. 7,2 mld euro - to Grecji grozi niewypłacalność. Do 30 czerwca Grecja ma zwrócić MFW 1,6 mld euro, ale nie ma na to środków.

Wielka demonstracja przeciw oszczędzaniu

Osiem tysięcy Greków protestowało w niedzielę wieczorem w Atenach przeciwko możliwym dalszym cięciom budżetowym, m.in. zmniejszeniu emerytur. Demonstranci domagali się od rządu nieustępliwości w negocjacjach z wierzycielami Grecji.

Na wiec w centrum Aten przyszli głównie zwolennicy partii skrajnie lewicowych, domagający się wyjścia Grecji z UE, i mniej radykalni członkowie rządzącej krajem Syrizy. Było także wielu starszych ludzi, popierających do niedawna partie poprzedniego układu władzy: PASOK i Nową Demokrację.

"Jesteśmy tu, bo uważamy, że musimy pokazać Europie, co czujemy. To nasz obowiązek" - powiedziała PAP Meralda, emerytka, która na demonstrację przyprowadziła też młodszą siostrę Charę.

"Jasne, że zależy nam na naszej emeryturze, przecież już nam ją obcięli a teraz chcą wziąć jeszcze więcej, ale to nie wszystko. My już nie możemy słuchać tego gadania o naszym greckim lenistwie. To nie jest prawda. Całe życie ciężko pracowałyśmy. To, że politycy, na których kiedyś głosowałyśmy, okazali się złodziejami, nie oznacza, że my też kradłyśmy" - powiedziała.

Meralda, która przez wiele lat była nauczycielką w szkole podstawowej, wierzy, że charyzmatyczny premier Grecji Aleksis Cipras różni się od polityków starszej generacji i jako jedyny naprawdę mówi to co myśli. "On znajduje się w bardzo trudnej sytuacji i robi wszystko co może, aby Grecję ocalić. To uczciwy człowiek" - tłumaczy Meralda.

Jej siostra ma jednak inną opinię i twierdzi, że jest Ciprasem bardzo rozczarowana. "Tyle nam naobiecywał, a nic nie dał. Zobaczysz, że on nas też w końcu sprzeda. Miało nie być nowego porozumienia, ale wszystko wskazuje na to, że będzie. Dzisiaj w telewizji mówili, że Cipras rozmawiał przez telefon z Merkel i z Hollande'em, i że mają znaleźć kompromis. Znowu nas wykiwają. Wszyscy są tacy sami" - powiedziała Chara.

Mimo udziału w demonstracji, podczas której dominowały hasła natychmiastowego opuszczenia Unii i zerwania wszystkich umów nt. programów oszczędnościowych tak znienawidzonych przez wszystkich Greków, obie siostry przyznają, że nie mogą sobie takiej sytuacji wyobrazić.

Meralda mówi wprost, że nie wierzy, aby Unia chciała zaryzykować wyjście Grecji ze strefy euro, ponieważ kosztowałoby ją to o wiele więcej niż przyjście Atenom na ratunek.

"Żeby nam pomóc muszą wydać może 20 miliardów euro" kalkuluje emerytka. "Ale jeśli zbankrutujemy stracą co najmniej 300, które nam pożyczyli, albo jeszcze więcej, Myślę więc, że jakoś się faktycznie dogadają."

Oni się bogacą, my biedniejemy

Tak samo uważa stojąca tuż obok grupka młodych ludzi z Antarsi (Frontu Greckiej Antykapitalistycznej Lewicy). Jeśli jednak dwie siostry widzą w możliwości kompromisu między Ciprasem a wierzycielami Grecji pewne pozytywne aspekty, 26-letni Konstantinos mówi, że byłaby to zdrada interesów ludu.

"Unia jest organizacją kapitalistyczną, obliczoną na zysk. Oni się na naszym kryzysie bogacą, my biedniejemy. Jeśli Ciprasowi faktycznie uda się znaleźć rozwiązanie, zbiedniejemy jeszcze bardziej. To już lepiej wyjść z Unii i biednieć na własny rachunek" tłumaczy Konstantinos, który właśnie skończył studia i za kilka miesięcy idzie do wojska.

Jego przyjaciele potakują. Jeden z nich, Panayiotis, oświadcza, że jedyną korzyścią jaką widzi w członkostwie Grecji w UE jest możliwość podróżowania i pracy w całej Europie.

"Ale co z tego, że możemy jechać do Paryża, jeśli moje dzieci nie będzie stać na to, żeby studiować? To ja już wolę, żebyśmy wyszli z UE, żeby wszyscy zostawili nas w spokoju, a my już sobie wybudujemy taki system, jaki nam odpowiada, w którym edukacja będzie zawsze za darmo" mówi Panayiotis.

Przyjaciele przyznają jednak, że w porównaniu z demonstracjami sprzed dwóch, trzech lat, obecne są o wiele łagodniejsze w przebiegu i prawie w ogóle nie widać na nich policji. "Odkąd Syriza doszła do władzy, pozwalają nam nawet na wspinanie się na taras parlamentu i powiewanie stamtąd flagami" śmieje się Konstantinos.

Według greckich mediów po całodziennych dyskusjach zarówno z przywódcami państw UE, jak i własnymi ministrami, premier Grecji wyleciał w niedzielę wieczorem do Brukseli. "Jestem optymistą i mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze" powiedział PAP 56-letni Petros, który na demonstrację przyszedł z flagą Syrizy. "Grecja przetrwa cokolwiek się stanie a my razem z nią."

Tusk zwołuje szczyt w sprawie Grecji

Grexit, run na banki i króliki z kapelusza

W rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel", przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nie wyklucza już tak zwanego Grexitu, czyli wyjścia Grecji ze strefy euro. Według Junckera władze w Atenach nie powinny oczekiwać, że na samym końcu negocjacji "ktoś wyczaruje królika z kapelusza". Juncker dodaje, że nie jest w stanie zagwarantować, iż rozmowy nie zakończą się fiaskiem.

Bankructwo i wyjście Grecji ze strefy euro przyniosłoby Atenom więcej strat niż zysków. Tak uważają analitycy tygodnika "The Economist". Jeśli Grecja ogłosi bankructwo, to upiecze jej się dług w wysokości 317 miliardów euro. To prawie 180 procent greckiego PKB - pisze "The Economist". Wychodząc z eurostrefy Grecy mogliby wrócić do starej waluty - drachmy - i zwiększyć własną konkurencyjność. Tańszy byłby eksport i turystyka. Ale koszt tej operacji byłby niebotyczny - upadłe banki, zerwane kontrakty i zachwiane zaufanie ze strony innych krajów i inwestorów. Do tego możliwa wysoka inflacja i wzrost popularności neo-faszystów i komunistów.

Grecy zaczęli się poważnie obawiać bankructwa kraju i masowo wypłacają gotówkę z banków. Tylko w ciągu trzech dni Grecy wypłacili ze swoich kont ponad 3 miliardy euro oszczędności.

PAP/sp/IAR

Źródło:Bankier24
Tematy
10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

10% zwrotu za paliwo! Sprawdź iKonto Biznes z kartą z Plusem!

Komentarze (24)

dodaj komentarz
~R---
W rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel", przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nie wyklucza już tak zwanego Grexitu, czyli wyjścia Grecji ze strefy euro. Według Junckera władze w Atenach nie powinny oczekiwać, że na samym końcu negocjacji "ktoś wyczaruje królika z kapelusza". Juncker dodaje, że W rozmowie z tygodnikiem "Der Spiegel", przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker nie wyklucza już tak zwanego Grexitu, czyli wyjścia Grecji ze strefy euro. Według Junckera władze w Atenach nie powinny oczekiwać, że na samym końcu negocjacji "ktoś wyczaruje królika z kapelusza". Juncker dodaje, że nie jest w stanie zagwarantować, iż rozmowy nie zakończą się fiaskiem."
A to co robi obecnie EBC, to nie królik z kapelusza, no tak, to jest królik z drukarki, jak cała ta pomoc. Polska też idzie tą drogą, zadłuża się, aby kupować na zachodzie, za ich tzw "pomoc".
~Tusk
Cipras na spotkaniu ostatniej szansy:

- THIS IS SPAAARTAAAA!!!
~pawelo27
Niemcy za wszelką cenę nie chcą wypuścić ich z UE
~skruszony-bankster
Ogłoszenie bankructwa, wyjście ze strefy, dewaluacja drachmy i wtedy Grecja będzie wolnym krajem od banksterki.
~Adam222
Tylko ten wolny kraj nic nie wyeksportuje bo wszystko co wyjedzie z kraju będzie konfiskowane na poczet długów.
~analiza
Zastanawiam się czy Grecja nie jest potrzebna Niemcom jako alibi do obniżania Euro. Dwa lata temu jak nastąpił spadek dolara i wzmocnienie Euro to Niemcy panikowali gdyż stali się mało konkurencyjni a wtedy jak królik z rękawa pojawiła się Grecja i wszystko ruszyło w dół z czego ekonomiści byli zadowoleni. Grecja ma kłopoty z rolowaniem Zastanawiam się czy Grecja nie jest potrzebna Niemcom jako alibi do obniżania Euro. Dwa lata temu jak nastąpił spadek dolara i wzmocnienie Euro to Niemcy panikowali gdyż stali się mało konkurencyjni a wtedy jak królik z rękawa pojawiła się Grecja i wszystko ruszyło w dół z czego ekonomiści byli zadowoleni. Grecja ma kłopoty z rolowaniem tylko paru mld Euro gdy my mamy do zrolowania w przyszłym roku 50mld euro gdy cały PIT nie starcza nawet na spłatę odsetek. Kto tu powinien panikować ?
~Wiowiowio
chłopaki szczytują już od 2 tygodni, dobrzy są.
~goo
Grecja to rak, w koncu stanie się żłosliwy i pogrąxy całą unięę. Wyciąc ją póki jeszcze czas!!
~bidak
Strefa euro i tak zjeżdża do pieca.
~polity
Mam wrażenie dejavu. To samo było 2014 i w 2013 i w 2012 itd.

Powiązane: Co się dzieje ze strefą euro?

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki