Brytyjska firma ubezpieczeniowa Direct Line postanowiła premiować kierowców samochodów marki Tesla, którzy korzystają z funkcji autopilota. Za taką deklarację ubezpieczyciel schodzi 5 proc. z w bazowej stawki za ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej pojazdów mechanicznych.
Krok zakładu ubezpieczeń jest niespodziewany – wszelkie obniżki zwyżki na rynku ubezpieczeń OC bazują na statystykach i historii szkodowości. Jak firma sama przyznaje, zastosowana obniżka jest „dobrą okazją” do tego, żeby sprawdzić cały mechanizm – donosi agencja Reutera. Jak dotąd nie opublikowano żadnych istotnych statystycznie danych na ten temat.
Głos w sprawie zabrał jednak Daniel Pearce, analityk finansowy w GlobalData, które częściowo zbadało już skutki korzystania z funkcji autopilota w samochodach Tesli. – Wskaźnik wypadków dla wszystkich modeli spadły o 40 proc. od czasu wprowadzenia funkcji autopilota – mówi.
Zobacz także
Zdaje się jednak, że na ruch ze strony pozostałych zakładów ubezpieczeń trzeba będzie jeszcze poczekać. Direct Line póki co dopiero „wierzy”, że stosowanie autopilota w samochodach osobowych przyczyni się do zmniejszenia liczby wypadków na drogach.
W ustaleniu promocyjnych stawek pomogła największemu ubezpieczycielowi motoryzacyjnemu w Wielkiej Brytanii sama Tesla, przesyłając wszelkie raporty i informacje dotyczące działania funkcji autopilota. Według informacji Reutersa, bazujących na danych o imporcie w Wielkiej Brytanii, na tamtejszych drogach powinno jeździć już ponad 4500 modeli Tesli wyposażonych w autopilota.

MG





























































