Po tym, jak bank centralny Turcji dokonał głębszej od oczekiwań rynku obniżki stóp procentowych, giełda w Stambule osiągnęła najwyższy poziom od maja 2013 roku i zbliżyła się do rekordu wszech czasów.


Bank Centralny Turcji obniżył we wtorek główną stopę procentową o 50pb, z 8,25% do 7,75%, podczas gdy rynek oczekiwał cięcia tylko o 25 pb. Decyzja tureckich władz została pozytywnie odebrana przez inwestorów: indeks XU100 zyskiwał ponad 1%, osiągając pułap 88.932 punktów. Wyższe wartości turecka giełda notowała jedynie w maju 2013 roku.
Turecka stopa procentowa pozostaje względnie wysoka, jeśli zestawić ją z ceną pieniądza w krajach rozwiniętych (gdzie od lat stopy są bliskie zeru), ale nie razi na tle innych rynków wschodzących. Przykładowo, w Meksyku główna stopa procentowa wynosi 3%, w Filipinach 4%, w RPA 5,75%, w Indiach 7,75%, a w Brazylii 11,75%. O Rosji ze stawką 17% nawet nie wspominając.
Ale dokładnie rok temu Turcja była w podobnej sytuacji, co niedawno Rosja. W styczniu 2014 roku turecki bank centralny dokonał gwałtownej podwyżki stóp procentowych, podnosząc je z 4,5% do 10% w celu ratowania kraju przed kryzysem walutowym.
W kontekście tureckim nie bez znaczenia jest presja polityczna. Obecny prezydent i były wieloletni premier Recep Tayyip Erdogan wielokrotnie opowiadał się za prowadzeniem polityki zerowych stóp procentowych, co w jego przekonaniu (a wbrew teorii ekonomii) miało sprowadzić inflację w dół.
Krzysztof Kolany






























































