Rosja pokazała, że nie traktuje poważnie rozmów pokojowych, odpowiadając kolejnymi uderzeniami na cele cywilne na amerykańską propozycję zawieszenia broni, dotyczącą ataków na infrastrukturę energetyczną – powiedział w poniedziałek w Berlinie kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Wezwał również do zaostrzenia sankcji wobec Moskwy.


– Rosja będzie prowadzić poważne negocjacje tylko pod presją, dlatego podtrzymujemy nasze sankcje wobec (Kremla) – oświadczył Merz.
Wezwał, by „jeszcze bardziej zaostrzyć restrykcje w obliczu bezwzględnych ataków Moskwy na cywilną infrastrukturę energetyczną Ukrainy”.
Ministrowie spraw zagranicznych państw UE jednomyślnie zatwierdzili w poniedziałek nowy pakiet sankcji indywidualnych, obejmujący ponad 1,6 tys. osób fizycznych i podmiotów z Rosji. Obostrzenia wymierzone są przede wszystkim w rosyjski kompleks zbrojeniowy, produkujący broń wykorzystywaną przeciw Ukrainie.
Wcześniej, w niedzielę, minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul wyraził poparcie dla prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego po tym, gdy prezydent USA Donald Trump ocenił, że Zełenski nie powinien być już głową państwa. Szef niemieckiej dyplomacji zaapelował również o zwiększenie presji na Rosję, aby skłonić ją do wznowienia rozmów pokojowych.

Wadephul zapewnił, że Niemcy nadal stoją u boku Ukrainy i jej rządu oraz „w pełni wspierają prezydenta (Zełenskiego) w wykonywaniu jego trudnych obowiązków”.
Władze w Berlinie zadeklarowały, że utrzymają sankcje wobec Rosji, mimo ogłoszenia przez Trumpa, że jego administracja tymczasowo zniosła amerykańskie restrykcje na rosyjskie paliwa. (PAP)
mobr/ rtt/































































