Zapraszanie prezydenta Ukrainy do Moskwy jest destrukcyjne i jest plunięciem w twarz całemu światu, który chce zakończenia wojny - tak Wołodymyr Zełenski odniósł się we wtorek w Berlinie do zaproszenia ze strony Kremla.


Ukraiński prezydent odrzucił zarazem pomysł zaproszenia przywódcy Rosji Władimira Putina do Kijowa.
- Nie ma sensu zapraszać Putina do Kijowa, bo i tak nie przyjedzie. A wystosowywanie zaproszenia, które nie zostanie przyjęte, jest destrukcyjne - powiedział.
Dodał, że tak samo destrukcyjne jest zapraszanie jego samego do Moskwy, co robi strona rosyjska. - Pluje się tym w twarz całemu światu, który życzy sobie końca wojny - podkreślił Zełenski. Jak dodał, „w 2022 roku Rosjanie przyszli do Kijowa bez zaproszenia”.
Doradca Putina ds. polityki zagranicznej Jurij Uszakow oświadczył w niedzielę, że jeśli prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zadzwoni do Putina, ten odbierze. Dodał, że jeśli Zełenski chce porozmawiać z Putinem, może przyjechać do Moskwy.
Moskwa wykluczona, ale Abu Zabi na choryzoncie. ZEA ugoszczą USA, Rosję i Ukrainę
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził we wtorek w Berlinie trójstronne spotkanie z Rosją i USA w Abu Zabi, które odbędzie się 10 i 11 listopada.
- Oczekujemy wznowienia formatu trójstronnego 10 i 11 listopada. Spotkają się nasze zespoły robocze i liczymy, że ten format otworzy drogę do trójstronnego spotkania na wyższym szczeblu - powiedział Zełenski na konferencji prasowej.
Zaznaczył, że Europa jest częścią procesu pokojowego. (PAP)
ipa/ akl/

































































