Pora, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy zamiast Wołodymyra Zełenskiego - oświadczył w poniedziałek prezydent USA Donald Trump. Dodał, że mógłby spotkać się z odpowiednikami z Rosji i Chin, by przede wszystkim rozmawiać o denuklearyzacji.


Trump w rozmowie z mediami przed Białym Domem zapewnił, że USA nadal dzielą się danymi wywiadowczymi z Ukrainą. Pytany o ograniczenie dostępu do systemów Starlink w Ukrainie, stwierdził, że nie wie, kto podjął taką decyzję i sam chciałby się dowiedzieć.
- Wiecie co? Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego - oznajmił amerykański przywódca przed wylotem na wiec wyborczy do Kansas.
Pytany o to, czy zgodził się na trójstronne spotkanie z przywódcami Rosji i Chin, Władimirem Putinem i Xi Jinpingiem w sprawie Ukrainy, odparł: - Nie, ale zgodziłbym się na takie spotkanie. Nie tyle ze względu na Ukrainę, ponieważ, szczerze mówiąc, Rosja zachowuje się w tej sprawie w porządku. Niewiele robi, i to samo dotyczy Chin. Spotkalibyśmy się, żeby porozmawiać o broni jądrowej i denuklearyzacji.
Pytany o to, czy spotkałby się z prezydentami Xi i Putinem, aby omówić zakończenie wojny bez udziału Zełenskiego, odpowiedział: - Spotkałbym się z nimi, jeśli tylko mógłbym w jakikolwiek sposób przyczynić się do zakończenia wojny — niezależnie od tego, czy ktoś jeszcze byłby obecny.

Cała seria dzisiejszych ostrych wypowiedzi Donalda Trumpa pod adresem Ukrainy i Wołodymyra Zełenskiego pokazuje, że retoryka amerykańskiego prezydenta wobec Kijowa wyraźnie się zaostrza. ❗️"Daliśmy Ukrainie dużo. Oni nie dali nam niczego" ❗️"Uważam, że nadszedł czas, by ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy" ❗️"Zełenski to człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie" ❗️"Rosjanie, szczerze mówiąc, radzą sobie dobrze z Ukrainą. Nie robią za wiele". Donald Trump coraz mocniej obarcza Ukrainę odpowiedzialnością za brak porozumienia pokojowego, krytykuje prezydenta tego kraju, a jednocześnie wypowiada się o działaniach Rosji w sposób, który trudno uznać za krytyczny wobec agresora. Jeśli dodamy do tego działania administracji amerykańskiej zmierzające do złagodzenia sankcji wobec Rosji, wyłania się coraz bardziej niepokojący obraz. Presja Waszyngtonu wydaje się bowiem coraz mocniej koncentrować na Ukrainie, a nie na państwie, które rozpoczęło tę wojnę. To wszystko nie wygląda dobrze z perspektywy Kijowa ale i całego regionu. Szczególnie że nie chodzi już o pojedynczą wypowiedź czy chwilową frustrację Donalda Trumpa, ale o coraz wyraźniejszy kierunek jego politycznej retoryki.
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) October 20, 2026
- Oni również chcą się spotkać, na moją sugestię, ponieważ w listopadzie pojadę do Chin, aby rozmawiać o denuklearyzacji. Jeśli uda mi się doprowadzić do denuklearyzacji, oddam światu ogromną przysługę - kontynuował prezydent.
Gdy jeden z reporterów podkreślił, że według Zełenskiego, zawieszając sankcje na Rosję, Trump wsparł Putina, prezydent USA odpowiedział, że wspiera zakończenie wojny.
- Szczerze mówiąc, Zełenski nie pomaga zbytnio w rozwiązaniu tej sytuacji. Uważam, że nie chce zakończyć tej wojny, ale ja chcę, żeby ludzie przestali ginąć.
Jeden z dziennikarzy zaznaczył, że zdaniem Zełenskiego Trump stoi po niewłaściwej stronie historii.
- Zełenski nie wie, o czym mówi. To człowiek, który już dawno powinien był doprowadzić do zakończenia tej wojny. Gdyby mnie posłuchał, już dawno wynegocjowałby znacznie lepsze porozumienie i miałby po swojej stronie milion ludzi, którzy nadal by żyli. I szczerze mówiąc, uważam, że nadszedł czas, aby ktoś inny negocjował w imieniu Ukrainy. Bo co udało się osiągnąć? Niewiele, a zginął milion ludzi — ogromna liczba ofiar - dodał prezydent USA.
- Być może nadszedł czas, aby Zełenski pozwolił komuś innemu prowadzić negocjacje - oświadczył Trump.
Przekazał też, że prowadzi z Rosją negocjację na temat uwolnienia zakładnika, lecz nie sprecyzował, kogo ma na myśli.
Wyraził również zadowolenie z tego, że - według niego - Rosja i Chiny jedynie w niewielkim stopniu pomogły Iranowi.
- (Rosja) odpuszcza sobie Iran. (...) Rosja, przynajmniej według tego, co możemy zaobserwować, nie zrobiła tam nic. Uważam to za bardzo pozytywną rzecz - ocenił Trump.
Jednak według ekspertów Chiny i Rosja od dawna wspierają irańską gospodarkę oraz zapewniają reżimowi dostęp do technologii wojskowych i sprzętu wojskowego.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/


























































