Trudniej o kredyt na mieszkanie i remont

analityk Bankier.pl

Kupić i wyremontować mieszkanie za jeden kredyt hipoteczny – taka operacja jest możliwa w części banków. Kredytodawcy jednak różnie podchodzą do wyznaczania minimalnego wkładu własnego. Ostatnio procedurę na mniej korzystną dla klientów zmienił ING Bank Śląski.

Wyższy wkład własny – z takim utrudnieniem muszą liczyć się klienci zaciągający kredyt hipoteczny na zakup i remont mieszkania w ING Banku Śląskim. Jak poinformowali nas czytelnicy, kredytodawca zmienił jakiś czas temu sposób obliczania wymaganych od klientów nakładów.

Do tej pory kredytobiorca mógł otrzymać finansowanie na nabycie nieruchomości i dodatkową kwotę na konieczne prace. Wkład własny w wysokości minimum 20 proc. trzeba było wnosić wyłącznie dla pierwszego z celów. Obecnie wymagany wkład własny obliczany jest od sumy przeznaczonej na oba cele – zakupu i prac remontowych.

(fot. moodboard / YAY Foto)

Przykładowo przy zakupie mieszkania za 200 tys. zł i remoncie wymagającym 50 tys. zł nakładów wymagany wkład własny wynosi obecnie 50 tys. zł. Przed zmianą klienci musieli posiadać co najmniej 40 tys. zł (20 proc. z 200 tys. zł). Informację tę potwierdziliśmy na infolinii banku.

Takie samo podejście stosuje PKO Bank Polski – wkład własny (minimum 10 proc. w tej instytucji) obliczany jest dla zakupu nieruchomości i dla kwoty, która ma być przeznaczona na sfinansowanie remontu.

W Banku Zachodnim WBK również wymagany wkład własny wyliczany jest zarówno od części przeznaczonej na zakup nieruchomości, jak i „remontowej”. Kredytodawca ten wymaga jednak, aby wkład remontowy został pokryty nie gotówką, a wykonanymi i udokumentowanymi pracami. Wypłata części przeznaczonej na remont dokonywana jest w co najmniej dwóch transzach, a bank kontroluje postęp inwestycji.

Maksymalna dostępna dla klienta kwota przy kredytach o łączonym celu obliczana jest zwykle w oparciu o wartość nieruchomości po remoncie. W ING Banku Śląskim finansowanie nie może przekroczyć 80 proc. wartości gotowego mieszkania, a w Banku Zachodnim WBK – 90 proc. Część banków nie oferuje jednak takiej formy finansowania i proponuje osobny kredyt, np. gotówkowy na wykończenie nieruchomości.

Michał Kisiel

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 monika172

Teraz z pożyczek korzystam bardzo rzadko, głównym powodem jest niestety moja zła historia kredytowa, jestem wpisana w bazy danych BIK i KRD. Jakiś czas temu pilnie potrzebowałam środków i ostatnią deską ratunku na szczęście okazały się pożyczki społecznościowe od prywatnych osób. Nigdy bym nie powiedziała że może być to aż tak świetna alternatywa dla klasycznych kredytów bankowych. Na pewno warto spróbować, polecam każdemu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 12 the_mind_renewed

Młodzi kupują mieszkania w kredycie, żeby je spłacać przez całe życie.
Ja swe warunki bytowe podwoił w ramach programu żule na swoim.
Nie ma co w życiu ciężko pracować, i życiem trzeba się delektować.

! Odpowiedz