REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Budżet na 2026 rok: katastrofalny deficyt i niekonstytucyjny dług

Krzysztof Kolany2025-12-10 06:00, akt.2025-12-10 15:14główny analityk Bankier.pl
publikacja
2025-12-10 06:00
aktualizacja
2025-12-10 15:14

Budżet na 2026 zakłada kolejny rok mocno nadmiernego deficytu oraz przekroczenie konstytucyjnego limitu długu publicznego. To ścieżka zmierzająca ku fiskalnej katastrofie, z której politykom trudno będzie zawrócić w roku wyborczym.

Budżet na 2026 rok: katastrofalny deficyt i niekonstytucyjny dług
Budżet na 2026 rok: katastrofalny deficyt i niekonstytucyjny dług
fot. Jacek Szydlowski / / FORUM

W piątek Sejm uchwalił budżet państwa na rok 2026. Niestety, będzie to kolejny budżet stanowczo nadmiernego deficytu i galopującego długu publicznego. W kasie państwa ma zabraknąć maksymalnie 271,7 mld złotych. To wprawdzie nominalnie nieco mniej niż blisko 289 mld zł deficytu zaplanowanego na rok bieżący, ale wciąż zdecydowanie za dużo – w relacji do PKB ma to być 6,5%. Czyli tylko nieznacznie mniej od 6,9% planowanych na rok 2025. Przypomnijmy tylko, że traktat z Maastricht zobowiązuje rząd Polski do utrzymywania deficytu fiskalnego poniżej 3% PKB i długu publicznego poniżej 60% PKB (ale o tym później).

- Od czasu naszej ostatniej analizy ryzyko dla polskich finansów publicznych wzrosło. Znaczne odchylenia fiskalne w latach 2024 i 2025, przy deficycie wynoszącym średnio 6,7 proc. PKB, zwiększone wyzwania polityczne związane z wdrażaniem środków fiskalnych oraz brak wiarygodnej strategii konsolidacji fiskalnej prawdopodobnie utrudnią Polsce znaczące zmniejszenie deficytu fiskalnego przed kolejnymi wyborami parlamentarnymi w 2027 r. – tak jeszcze we wrześniu komentowali stan finansów publicznych Polski analitycy Fitch Ratings.

O podobnych obawach pisali analitycy Moody’s, którzy przy okazji obnażyli fałsz rządowej narracji, wedle której za powiększone deficyty odpowiadają zwiększone wydatki militarne. Rząd chwali się, że w 2026 roku na wojsko (w tym na wojskowych emerytów) wyda rekordowe 200,1 mld zł – czyli 4,81% PKB. - Wydatki na zbrojenia odpowiadały tylko za 1,5 pkt z 5,8 pkt proc. wzrostu wydatków państwa w relacji do PKB - czyli za jedną czwartą. Za pozostałą część odpowiadają coraz wyższe wydatki socjalne, emerytalne, rosnące płace w budżetówce oraz coraz wyższe koszty obsługi zadłużenia – napisali w przeglądzie polskiego ratingu analitycy Moody’s.

Dług publiczny powyżej 60% PKB. Co na to Konstytucja RP?

Co prawda zgodnie z ustawą budżetową relacja państwowego długu publicznego (PDP) do PKB ma wynieść tylko 53,8%, ale już faktyczny dług państwa (tj. dług sektora instytucji rządowych i samorządowych) ma według rządowych założeń wzrosnąć z 59,8% do 66,2% na koniec 2026 roku. Oznaczać to będzie faktyczne złamanie konstytucyjnego limitu 60% PKB długu publicznego. Ale formalnie wszystko będzie zgodne z przepisami, ponieważ Konstytucja RP wprost stwierdza, że „sposób ustalania tak długu jak i PKB „określa ustawa”. - Definicja państwowego długu publicznego zawarta w art. 72 ustawy o finansach publicznych pozostaje zasadniczo bez zmian od wejścia w życie pierwszej ustawy o finansach publicznych z dnia 26 listopada 1998 r. - przypomina MF. Zatem w sensie formalnym konstytucyjny limit nie zostanie przekroczony, ani nawet naruszony. Natomiast w realnym świecie dług publiczny Polski (EDP) wkrótce przekroczy limit 60% PKB.

MF

I tak też zrobiła, wykluczając ze statystyk państwowego długu publicznego zobowiązania rozmaitych rządowych funduszy. W ten oto sposób z budżetu państwa usunięto „poza bilans” dług wielkości ok. 11% PKB.  Wiadome to jest od lat i nikt z tym nic nie robi, a obecna władza kontynuuje praktyki swoich poprzedników. To przecież jeszcze rząd Mateusza Morawieckiego utworzył Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, w którym w połowie 2025 roku zachomikowano 227,5 mld zł zadłużenia państwa. Ale prawdziwym prekursorem był tu J.V Rostowski – czyli minister finansów w pierwszym rządzie Donalda Tuska. To on wymyśli, aby zobowiązania Krajowego Funduszu Drogowego wypadły poza statystyki państwowego długu publicznego.

MF

Nikomu nie przeszkadzało też, gdy dwa miesiące temu Ministerstwo Finansów zaprezentowało oficjalny dokument zakładający wzrost relacji długu publicznego  do 75% PKB w perspektywie roku 2029. Co więcej, nie ma absolutnie żadnej gwarancji, że relacja ta nie będzie rosła w latach kolejnych. Tj. wiadomo, że będzie rosła, jeśli władza nie podniesie podatków lub nie obetnie wydatków.  


O fatalnym stanie finansów publicznych Polski wiadomo od ponad dwóch lat. Było to jasne jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2023 roku, gdy politycy ze wszystkich stron barykady obiecywali nam gruszki na wierzbie. Mówicie, że nikt Wam tego nie mówił? Nieprawda! Pozwólcie, że się przypomnę. „Wielka dziura budżetowa, gigantyczne potrzeby pożyczkowe państwa” – pisałem w sierpniu 2023. „Jest dobrze, ale nie beznadziejnie. Czy Polska ma problem z nadmiernym zadłużeniem” – to był lipiec 2024. „W Ministerstwie Finansów chyba oszaleli. Ryzykowny budżet na 2025 rok” – sierpień 2024. „Rząd pędzi na zderzenie z konstytucyjnym limitem długu” – to było dla wszystkich wiadome już w grudniu 2024 roku!

Teraz Sejm przegłosował budżet, który utrzymuje nas na ścieżce wiodącej do fiskalnej katastrofy. Tej akurat ustawy prezydent nie może zawetować, więc nie usłyszymy kolejnego festiwalu propagandowych bzdur o „ruskich agentach” i „szkodnikach” działających na szkodę partii państwa. Najważniejszą kwestią jest to, czy w najbliższych latach uda się z tej ścieżki zawrócić.

Komentarz Ministerstwa Finansów

Obecna sytuacja fiskalna jest z jednej strony konsekwencją szybszego od zakładanego spadku inflacji, z drugiej strony koniecznych, wysokich nakładów na obronę narodową, co zostało szczegółowo omówione w ww. Informacji. Szybsza od oczekiwanej dezinflacja (zarówno w 2024 r. 3,6% vs 6,6% założonej w ustawie budżetowej na 2024 r.; oraz prawdopodobnie 3,7% w 2025 r. vs 5,0% założonej w ustawie budżetowej na 2025 r.) powoduje niższe od pierwotnie oczekiwanych dochodów podatkowych. Utrzymujące się również wysokie stopy procentowe zwiększają skłonność do oszczędzania, a tym samym ograniczają konsumpcję, a więc także wpływy z podatków. Zgodnie z danymi Eurostatu stopa oszczędności gospodarstw domowych w Polsce, w I kw. br. osiągnęła (poza rokiem covidowym) rekordowe poziomy od blisko 25 lat. Jednocześnie nakłady na obronę i szerzej na bezpieczeństwo są naszym priorytetem, który nikogo nie może dziwić.

- W Strategii przedstawiliśmy scenariusz, zakładający brak dodatkowych działań konsolidacyjnych. Rząd jednak będzie podejmował dodatkowe działania na rzecz ograniczenia deficytu, czego konsekwencją będzie niższa od zakładanej w Strategii ścieżka długu. Pierwsze działania zostały przedstawione w przyjętej przez Radę Ministrów 21 października 2025 r. "Informacji o działaniach podjętych przez Polskę w celu realizacji zalecenia Rady w ramach procedury nadmiernego deficytu" - napisało w komentarzu Ministerstwo Finansów.

Fiskalnemu rozsądkowi nie sprzyja kalendarz polityczny z wyborami parlamentarnymi w 2027 roku na czele. Doświadczenia ostatnich 20 lat wskazują, że ekipa, która nie obieca dostatecznie atrakcyjnej „kiełbasy wyborczej”, zwykle wybory przegrywa. Ale te wybory możemy przegrać wszyscy, jeśli obie strony POPiS-u będą nadal licytowały się na populistyczne rozdawnictwo. Chyba że wcześniej dojdzie do jakiegoś globalnego kryzysu finansowego, który wymusi na polskim rządzie gwałtowne „zacieśnienie fiskalne” w postaci wyższych podatków i cięć w wydatkach.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Igor Chalupec dostał od śledczych słony rachunek za Ruch
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (76)

dodaj komentarz
meteor1
Wydaje się że przed nami spirala. Spadek kursu waluty, inflacja, wzrost oprocentowania powtórzone 3 x. Zamożność społeczeństwa spadnie. Ucieczka w betonowe złoto nie musi się udać przez demografię. Może zakup ziemi uchroni przed stratami.
jan888
Rząd, który dopuszcza do złamania konstytucyjnego limitu 60% PKB długu publicznego, traci legitymizację i prawo do dalszego sprawowania władzy. To nie jest rząd, ale organizacja przestępcza, sabotująca interesy Polski, a jego członkowie muszą stanąć przed trybunałem stanu.
zoomek
Wygląda to jak wyścig państw kto się najszybciej i najbardziej zadłuży.
Sugeruję fizyczne kruszce i porządnie je schować.
goscgumka
Trzeba dać krainie u migi 29, wypłacić sobie reparacje za WWII, dać krainie u 100 mln dolarów, dać 427 mln złotych na centrum integracji cudzoziemców. .
to_i_owo
Fajnie wygląda ten wykres

PiS i po PiSie koalicja 3 koalicji...

Po prostu przełom, i prawdziwa EUropa
Gonimy Włochy, Francję i Grecję
:)))
kaczyslaw_
PO ma taki problem, że nie mają swojego człowieka przy drukarce. Gdyby mieli to wzorem poprzedników mogliby nadrukować cebulionów, rozbujać inflację do kilkunastu % i wtedy żadne zadłużenie nie stanowiłoby problemu.

Najwyraźniej 4 lata przy korycie im wystarczą, bo gdyby chcieli rządzić dłużej to na pewno nie kontynuowaliby
PO ma taki problem, że nie mają swojego człowieka przy drukarce. Gdyby mieli to wzorem poprzedników mogliby nadrukować cebulionów, rozbujać inflację do kilkunastu % i wtedy żadne zadłużenie nie stanowiłoby problemu.

Najwyraźniej 4 lata przy korycie im wystarczą, bo gdyby chcieli rządzić dłużej to na pewno nie kontynuowaliby rozdawnictwa ***u. Ale jak żyć jak z jednej strony suweren domaga się pieniędzy od państwa, bo tak ich nauczył ***, a z drugiej trudno podnosić podatki bez rozłoszczenia suwerena. Co innego ten ukryty podatek, ale o tym już napisałem na początku.
to_i_owo
Ty całkowicie nie rozumiesz systemu

Rząd nie potrzebuje NBP do drukowania

Rząd wypuszcza obligacje i to jest to mityczne drukowanie
kaczyslaw_ odpowiada to_i_owo
A Ty rozumiesz? xDDD
Wydaje Ci się, że można sobie wyemitować obligacje i bez problemu znaleźć na nie chętnych? Przypomnij mi kto skupował covidowe obligacje? Przypomnij mi co robił BGK i PFR i dlaczego zrobiło się o nich tak głośno?
jan888
A nie słyszałeś o tym, że rząd wypuszcza obligacje i może zadłużać Polskę aż do jej upadku, a nas obarczać kosztami tego długu? Czym to się różni od drukowania?
dasbot
Skoro jest tak źle, to niech ktoś wyjaśni siłę PLN. Tyle EUR z kołchozu wymieniamy przez rynek? ........Clown world.

Powiązane: Budżet 2026

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki